czwartek, października 01, 2020

Ogrody Tematyczne Hortulus - czy warto cz.I



 


W końcu udało mi się dojechać do Ogrodów Hortulus i powiem Wam, że tylko dla nich pchałam się samochodem do Darłowa. W przeciwnym razie skorzystałabym z pewnością z pociągu, bo nie dość ,że szybciej , to i taniej...no i nie trzeba prowadzić przez 10 godzin, szczególnie, w momencie, kiedy tak jak ja wyjeżdża się zaledwie na cztery dni. 

Ale ponieważ są to totalnie nie moje rejony, więc z dużym prawdopodobieństwem już tam nigdy nie zawitam, chociaż druga część ogrodów zajmuje obszar 8 ha z planowanych 30, więc kto wie. W każdym bądź razie na chwilę obecną, nie mogłam przepuścić takiej okazji, więc wybór padł na Chrabąszcza. Z Darłowa do Dobrzycy jest ok 60 km, więc drugiego dnia rano wyruszyliśmy.



Na miejsce dotarliśmy ok. godz. 9.30 czyli na samo otwarcie. Jeśli chodzi o cenę to za to co oferują ogrody, nie uważam żeby był wygórowana, a wszystko sprawdzicie klikając w link  --> cennik biletów 

Ogrody podzielone są na dwie części, a czas przewidziany na zwiedzanie obu to ponoć 3,5 do 4 godzin. Piszę ponoć, jako że nie mam pojęcia jak to można zrobić w tak krótkim czasie. Nam zwiedzanie ogrodów zajęło zdecydowanie dłużej. Wyszliśmy przed samym zamknięciem czyli ok. godz. 20.30. 



Zdecydowanie polecam zakup biletów do dwóch ogrodów od razu, dzieli je odległość 2 km.  Jeśli chodzi o dzieci...byliśmy z Tosią lat 8. Dziecko z reguły raczej nieprzyzwyczajone do dłuższego chodzenia , dawało sobie wyśmienicie radę. I tutaj sugerowałabym zacząć zwiedzanie od ogrodów tematycznych, które są mniejsze, zaś później przenieść się do drugiej części, która łączy zwiedzanie z wyśmienitą zabawą dla dzieci i dorosłych ( pod warunkiem, że Ci drudzy, nie zatracili ducha przygody i potrafią się bawić :)

OGRODY TEMATYCZNE HORTULUS

Dzisiaj przedstawię Wam po krótce tylko Ogrody Tematyczne.

Cały obszar podzielony jest na 28 ogrodów tematycznych, nawiązujących do kolorów, narodowości, i przeróżnych  bajkowych scenerii. Tak więc mamy tutaj ogrody angielskie, japońskie, francuskie, ogród czerwony, błękitny, biały ale także zakątki z aniołami, leśnymi skrzatami ,czy ogród w stylu Gaudiego. Wszędzie jest mnóstwo zaułków z ławeczkami, hamakami, więc jeśli jesteśmy zmęczeni , bez problemu znajdziemy miejsce do odpoczynku. Znajduje się tu również dobrze wyposażone Centrum Ogrodnicze. Natomiast mała gastronomia, to jedyne miejsce na terenie całego kompleksu, którego zdecydowanie nie polecam, może oprócz lemoniady, która jest dobra. Co prawda jadąc tam na cały dzień i tak właściwie nie mamy wyjścia i musimy coś zjeść, ale jedzenie samo w sobie pozostawia wiele do życzenia.  No chyba ,że jesteśmy mięsożercami , więc spokojnie wtedy możemy zjeść kiełbachę z frytkami, bo tego raczej zepsuć się już nie da.
Same ogrody są piękne, zadbane i dopieszczone w każdym calu. Różnorodność tematyki , kwiatów, drzew, małej architektury i detali, jest tak duża, że każdy znajdzie z pewnością coś dla siebie. 

Zwiedzanie zaczynamy od ogrodu japońskiego. Czerwone mostki, altany, dzwonki.. naprawdę nie można mieć wątpliwości , gdzie się znajdujemy.

 
A później jest już tylko piękniej. Mijamy przepiękne rabaty, bajkowe zaułki, ogromne drewniane rzeźby i chatki.







Jeśli chcecie zobaczyć więcej, zapraszam na mój Instagram , gdzie w wyróżnionych relacjach dodane są zdjęcia z Ogrodów. Kolejne moje marzenie, to ogrody Kapias i bardzo chciałabym je zobaczyć jeszcze w tym roku. Jesień w ogrodach też jest bajkowa, szczególnie Babie Lato. Póki co pogoda nie sprzyja, no ale przecież , to dopiero początek jesieni. 




Jeśli znacie jakieś inne ogrody, które można zwiedzać, koniecznie piszcie. Jestem ogrodowym maniakiem. Uwielbiam wszystko, począwszy od gazet, poprzez programy telewizyjne, szkółki roślin, a kończąc na zwiedzaniu.

W kolejnym poście, pokażę Wam drugą część ogrodów. Jak dla mnie, chyba piękniejszą.
A póki co pozdrawiam serdecznie  i do usłyszenia wkrótce.


18 komentarzy:

  1. Elizo, co tu będę dużo pisać. Pięknie tam jest, piękne zdjęcia i Ty :) Ja mam daleko do Darłowa, chyba z 600 km ale kto wie, moze kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, to dokładnie tak jak i ja , też przeszło 600km..ale naprawdę warto. Więc jak kiedyś będziesz się wybierała nad morze, to celuj w tamte okolice :)

      Usuń
  2. Do Ogrodów Hortulus nie dotarłam, ale muszę przyznać że reklamę mają dobrą. Podróżując po wybrzeżu wielokrotnie natykałam się na banery.
    Oczywiście po Twoim poście, wiem że muszę braki nadrobić zwłaszcza że złapałam bakcyla ogrodowego ;)

    Za swojej strony polecam Ci godne odwiedzenia Arboretum w Wojsławicach.
    Cudowne miejsce z historią. Morze kwiatowych inspiracji , ciekawostki przyrodnicze,
    widoki zapierające dech- pięknie o każdej prze roku!

    Pisałam kiedyś o tym miejscu, mam nadzieję że link nie będzie nietaktem ;)

    https://home-fragrance-unknown.blogspot.com/2015/04/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, słyszałam już o tym Arboretum w Wojsławicach.. muszę z kolei ja nadrobić :) Link nietaktem ? No coś Ty, oczywiście ,że zajrzę z wielką przyjemnością.

      Usuń
  3. Byłam w tych ogrodach. Są przepiękne. Rzadko które zwiedzane później im dorównują, chociaż jest jeszcze kilka, które chciałabym zobaczyć i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Te w którtch byłam opisałam na stronach https://mojeogrodowo.blogspot.com/p/zwiedzaam.html. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za link. Z pewnością, jako ogrodomaniaczka i poszukująca wiecznie nowych ogrodów do obejrzenia, zajrzę z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie .

      Usuń
  4. Cudownie wspominam pobyt tam. Zwłaszcza ogród purpury i ognia, do którego wracałam kilkakrotnie podczas pobytu, bo odczuwałam tam zdecydowaną zmianę energii. Niesamowite dla mnie przeżycie.
    Pamiętam również błądzenie w labiryncie, pomogła nam wyjść z niego dopiero nawigacja pana z wieży :).
    Pozdrawiam
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja też pamiętam..ogólnie uważam, że są bardzo zadbane i nawet nie ma tam miejsca na chwasty. A jesli chodzi o labirynt, my też błądziliśmy. Dotarliśmy tam za późno, bo nie udało nam się znaleźć do dwóch punktów z mapki. A ja tak bardzo nie lubię niedokończonych rzeczy;) Nie wiem, czy też chodziliście z mapą, ale zabawa super, a labirynt naprawdę imponujący.
      Dziękuję i również pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  5. Ale świetne miejsce. Niestety mieszkam za daleko żeby się tam wybrać, ale gdyby było to bliżej na pewno z mężem byśmy pojechali, bo ogrody uwielbiamy. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Ja też mam bardzo daleko, dlatego dopiero w tym roku udało mi się dotrzeć po raz pierwszy. A ogólnie jak będziecie wyjeżdżąć kiedyś nad morze, to starajcie się gdzieś w tamte okolice. Naprawdę warto zobaczyć.

      Usuń
  6. Ale piekne ogrody i gratulacje dla fotografa ,wspaniale zdjecia,pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję.. bardzo mi miło. A ogrody zachwycają.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  7. Mam bliska do ogrodow Kapias bardzo lubie tam sie pojawiac jednak najpiekniejszy jest Ogrod na rozstajach kolo Pinczowa jest to ogrod prywatny kolekcjonerski niesamowicie polozony zjawiskowy dostepny w soboty niedziele i swieta wlasciciel ma niesamowita kolekcje kaktosow wodospady oczka wodne pawie papugi ,a niedaleko Hotel malinowy raj z termalnymi basenami w Solcu zdroj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz..dziękuję bardzo. Ja chyba nawet wiem o jaki ogród chodzi! Dawno, dawno temu, bodajże w " Mój piękny ogród" Były zdjęcia tego ogrodu...pamiętam takiego Pana z brodą, wodospady i obramowania z konarów drzew...utkwiła mi nazwa i ogród, w tamtym czasie mój ogród dopiero powstawał i wiem ,że byłam zachwycona, oglądając zdjęcia z Ogrodu na Rozstajach i marzyłam,że kiedyś i mój będzie takim pięknym ogrodem , a nie kawałkiem zachwaszconej gleby. Dziękuję bardzo za informację. Jutro sprawdzę jaka odległośc i czy to ten ogród o którym myślę.

      Usuń
  8. Piękna ta bogini spacerująca po przecudnych ogrodach.
    Mogę polecić Arboretum i Zakład Fizjografii w Bolestraszycach – położone w odległości 7 km od Przemyśla.
    http://bolestraszyce.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa i informację. Zawsze jak jadę gdziekolwiek,to po drodze staram się zaglądać do ciekawych miejsc, czasami sporo zbaczając z trasy☺️

      Usuń

Copyright © Utkane z marzeń , Blogger