Kiedy wieczory stają się chłodniejsze, kiedy za oknami unosi się jesienna mgła, a zmrok zaczyna zapadać wcześniej, wtedy, żeby nie poddać się jesiennej nostalgii, potrzebuję otoczyć się ciepłymi, jesiennymi barwami i blaskiem świec,
Z lampioników miechunki, owoców jabłonki i dzikiego wina, powstało jesienne drzewko, które rozjaśnia panujący za oknami mrok i od razu przepędza wszystkie smutki.
W kominku, po raz pierwszy w tym roku zapłonął wesoło ogień, bo choć dni są piękne , to jednak nocami temperatura drastycznie spada i w domku , miałam wczoraj 18,5 stopnia, a my opatulone pledami, oglądałyśmy po raz setny “Pamiętniki Bridget Jones”
Po kątach powoli rozsiadają się, wściekle pomarańczowe nasturcje, psianki i kosze rudo- złotych , suszonych kwiatów.
a to znak ,że już jesień w pełnej krasie .Pozdrawiam Was , więc jesiennie i do zobaczenia wkrótce .
U mnie już też ruszył kominek:) Powyciągałam z szafy poncza, szale i chusty i rozgrzewam ręce kubkiem herbaty z cytryną. Ale i tak uwielbiam jesień.
OdpowiedzUsuńcudne bukiety! za te barwy, mgły i jesienne słońce kocham jesień ;) oby tylko bez słoty się obyło ;)
OdpowiedzUsuńpozdrowienia
Oj, jesiennie, jesiennie... co nie znaczy, że nie może być pięknie, przyjemnie i miło - właśnie to udowodniłaś!
OdpowiedzUsuńNinka.
O, jak ciepło klimatycznie z książką w reku bym odpłynęła.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Pięknie, jesiennie, i nastrojowo pozdrawiam
OdpowiedzUsuńwww.okiemjadwigi.pl
jak milo i cieplo sie zrobilo od patrzenia na te fotki;)))oj tez wieczorkiem siadłabym przy kominku ogladajac pania B.Jones;))pozdrawiam cieplo;))
OdpowiedzUsuńElisse, drzewko prześliczne; zwłaszcza, że ogromnie mi się podobają te wyraziście pomarańczowe lampioniki miechunki.
OdpowiedzUsuńAle masz czyste szyby w kominku!
Dużo bardzo pozdrowień, jesiennych już znowu
Piękne drzewko! Klimaty jesienne nie mają sobie równych...Babie lato i brąz z pomarańczem. Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńElisse, pięknie, nastrojowo i klimatycznie..
OdpowiedzUsuńA jesienne barwy, światełko świec są fajnym dopełnieniem wieczorów z Rodzinką opatuloną pledami, wspólnych rozmów, oglądania ulubionych programów, filmów :)
Pozdrawiam serdecznie
Ada
Pieknie sie prezantuje :) niestety jesien przed nami. pocieszajace sa jedynie jej piekne kolory :)
OdpowiedzUsuńU nas też zimne wieczory; kominek mam otwarty więc grzejemy w nim raczej jak temperatura na minusie ale...w niektórych pomieszczeniach odkręciliśmy już grzejniki i jest ciepełko, które uwielbiam !
OdpowiedzUsuńśliczne, jesienne drzewko zrobiłaś ...
I Twój talent w pełnej krasie :)
OdpowiedzUsuńWitam po cichutku od jakiegoś czasu podczytuję pani bloga jestem pod wrazeniem organizacji pracy wystroju domu dekoracji , i wogóle to czyta sie pani opowieści jak byśmy się znały sto lat pozdrawiam Ziuta
OdpowiedzUsuńOOOO DAWNO NIE OGLĄDAŁAM PAMIETNIKÓW....A DRZEWKO -PIĘKNE:))U MNIE JUĘ NAWET BYŁO 17,4 W DOMU...ALE PIECYK ROZGONIŁ ZIMNO..A MIECHUNKI DOPIERO NIEŚMIAŁO SIĘ CZERWIENIA...A WŁAŚCIWIE POMARAŃCZOWIEJĄ-POZDRAWIAM:))
OdpowiedzUsuńJak zrobić takie piękne drzewka tez bym takie chciała.
OdpowiedzUsuńPrzepieknie umilasz sobie coraz dluzsze i ciemniejsze jesienne wieczory. Blask swiec jakze klimatyczny. Drzewko genialne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Przy ogladaniu Bridgett nie robi sie cieplej ze smiechu ?????
OdpowiedzUsuńO matko Elisko masz zdrowie do pamiętnika:))))ja mam do niego awersję po tym jak czytałam go na głos mojej młodszej bo był on LEKTURĄ SZKOLNĄ w gimnazjum:))a moje młodsze miało wstręt do czytania w ogóle,więc żeby zaliczyła lekturę czytałam jej na głos:))masakra:)))odtąd nie cierpię pamiętnika :)))
OdpowiedzUsuńDrzewko śliczne i naprawdę emanuje ciepłem-nawet oglądając tylko fotki, a co dopiero w rzeczywistości :)) pozdrawiam cieplutko w te jesienne dzionki, a dziś szczególnie cieplutko słoneczko przygrzewa :))))
OdpowiedzUsuńNo piekne te pomarańcze!!...Ta barwa ewidentnie z jesienią mi sie kojarzy!!
OdpowiedzUsuńSuper klimacik tworzysz Elizko.
My własnie z lasu wróciliśmy,wrzosy na wianki przytargałam i kepki mchu!
Pozdrawiam jesiennie,ale baaardzo ciepło,u nas 23 stopnie:):)
Pieknie u Ciebie, nastrojowo, chcialabym sobie w takim nastroju posiedziec..ten kominek, lampy ..wogole wszystko..pozdrawiam Cie milo:)
OdpowiedzUsuńwitam,
OdpowiedzUsuńkompozycja jest piekna. Mam pyt, czy mozna u ciebie taka zamowic i kupic?
Pięknie i jesiennie u Ciebie!
OdpowiedzUsuńKlimaciarsko,jesiennie błogo u Ciebie , pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuje i tak strasznie się cieszę. Pozdrawiam. Ila
OdpowiedzUsuńPiękne tego brakuje w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym....i jeszcze ciepło kominka! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmiechunka pieknie wyglada u Ciebie..to urocza roslinka :)
OdpowiedzUsuńPiękne drzewko, takie mocno energetyczne.Faktycznie dodaje pałera;)Pozdrawiam Cie kobito pracująca i mam nadzieje,że Twój chytry plan jest w fazie realizacji.
OdpowiedzUsuńElisse, czy to energetyczne drzewko robiłaś może na styropianowej kuli??
OdpowiedzUsuńPociesz mnie, że w tym zabieganiu nie trzymasz się swojego zeszytu...? Bo jeśli tak, to ja się poddaję ;) Ściskam mocno i życzę pięknego, słonecznego, kolorowego tygodnia :)
Twoje zdjecia sa jak "wiersze" albo jak krotkie opowiadania...
OdpowiedzUsuńBardzo lubie do Ciebie zagladac,
na jednym zdjeciu widac stara wage sklepowa, taka jaka ja pamietam z dziecinstwa,cudowne,ze znalazla u Ciebie "bezpieczny kat"...
Sciskam cieplo!
Faaaaajne to drzewko Ci wyszło, takie energetyzujące dzięki pomarańczowemu. A nie chciałabyś obdarować kogoś tym koszem rudo-złoto-suszonym ze zdjęcia nad winogronami? Piszę się, piszę, bo też fajny ;)
OdpowiedzUsuńFaaaaajne to drzewko Ci wyszło, takie energetyzujące dzięki pomarańczowemu. A nie chciałabyś obdarować kogoś tym koszem rudo-złoto-suszonym ze zdjęcia nad winogronami? Piszę się, piszę, bo też fajny ;)
OdpowiedzUsuńaż milo popatrzec na taka jesien jak oglada sie Twoje dekoracje:) Pozdrawiam Ewa
OdpowiedzUsuńtez grzaliśmy dupencje przy kominku i filmach i haftach i nalewkach książce, fajnie było cieplutko i nastrojowo, kominek sam w sobie zapalany pod koniec września jest taki jesienny, a twoje dekory i zdjęcia cudne jak zawsze.
OdpowiedzUsuńuściski!
Piękne barwy! Aż miło popatrzeć... Za to właśnie kocham jesień!
OdpowiedzUsuńIstne cudowności, od razu robi się cieplej przy tym kominku :)))
OdpowiedzUsuńPrzepięknie!
OdpowiedzUsuńDla ogień hulający po kominku bardzo kojarzy się ze świętami. Och, jak ja Ci go zazdroszczę. W moim mieszkanku tylko te okropne kaloryfery! :)
a jesienne drzewko jest nieprzyzwoicie piękne! Nieprzyzwoicie! :)
pozdrawiam ciepło :)
cudownie "ujesienniłaś" swój domek,lubię do Ciebie zaglądać :)też uwielbiam Brigit :)
OdpowiedzUsuńElisse , pięknie, jak zwykle, u Ciebie. Ten typ tak ma i już :)
OdpowiedzUsuńSerduszka miechunki można też wzdłuż głównych nerwów ponacinać i stworzyć zupełnie inny kwiatek :)
Dziś uczyłam się filcowania, miła zabawa . Cieszę się bardzo, wsiąkam w podmiejskie środowisko. Przytulam, tula
Dziękować , dziękować :)
OdpowiedzUsuńMa.ol.su-czyste, poprzedni kominek, to była jakaś tragedia- od razu czarne szyby i nie było widać ognia- ten jest specjalny:) szyby pokryte czymś tam, jakiś system nawiewu na szybę i nawet jak się troszkę pobrudzi- to ma jakieś powtórne spalanie sadzy z szyby- no rewelacja po prostu!
/moniu- w styropianową kulę wbijałam owocniki miechunki nabite na wykałaczkę, trochę owoców dzikiego wina - dla kontrastu i mech- to wszystko, banalnie proste, tylko kciuk mam cały podziurawiony od wykałaczek :)
Bozenas- no aż wierzyć mi się nie chce, że to mogłoby być lekturą???!!!! Jakiś imbecyl dał to chyba dzieciom! A ja, uwielbiam ten film, zaśmiewam się do łez i strasznie podoba mi się fakt,że nie jest to kolejna wymuskana, wypacykowana piękność, tylko zupełnie przeciętna dziewczyna.Kocham ten film, za prostotę i naturalność, za zwykłą codzienność i szarą rzeczywistość.
Vamparine- mimo szczerych chęci, nie pomogę- to mój jedyny zapas ogrodowej miechunki, a w sprzedazy nigdzie nie widziałam. Zresztą dlatego tylko ją posadziłam, bo same kwiatki w ogrodzie, prezentują się dosyć rachitycznie:)
Mażenko- wiem,że brakuje i wiem jak bardzo, dlatego tak strasznie chciałam uciec z Warszawy.
Making...- mój chytry plan, jest na razie w głowie, na realizację musi trochę poczekać. Nie lubię podejmować się czegoś, a później dać plamę, dlatego muszę trochę popracować na etacie, bo tam we mnie wierzą i nie chciałabym,żeby to były płonne nadzieje.
Doranmo- no trzymam się i to mocno , jak mało kiedy :)Jeśli8 zawalę choć jeden dzień, to później przyjdzie mi to mocno odpokutować. Tylko mycie okien od przyszłego tygodnia przekładam na sobotę, bo już jest ciemno jak rano wstaję i nie mam jak myć .
Caracordata- ten kosz jest " kupny":) Prę lat temu taszczyłam go z Zakopanego z Krupówek :)))
Dziękuję za tyle miłych i ciepłych słów. od razu mi cieplej, a zimno mnie telepie:( Jestem przeziębiona jak diabli, dzisiaj zaczęłam właśnie 4 tydzień z katarem i upiornym kaszlem.
Pozdrawiam Was cieplutko i do zobaczenia wkrótce :)
Oj, to łap mleczykowy miód, syrop z pędów sosny i inne cudowne specyfiki z Twojej domowej apteki, kotka przytul i zdrowiej szybciutko :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Cudownie! Uwielbiam po prostu Twojego bloga, te piękne zdjęcia. Bardzo się cieszę, że piszesz o prostych rzeczach, o swoich pracach domowych, zwierzętach, dzieciach z taką miłością. Mam 28 lat i chciałabym być taką gospodynią jak Ty. Na poważnie powinnaś napisać książkę - to jest to co lubisz i potrafisz robić:)Złoty środek ;) Od razu bym kupiła taki życiowy przewodnik wg. Elisse. Pozdrawiam, M.
OdpowiedzUsuńElizko uwielbiam twój blog i Ciebie,jak to dobrze że na świecie są takie osoby jak Ty.Pozdrawiam Agnieszka
OdpowiedzUsuńElisse a czym zasłoniłabys stary drewniany płot nie moge patrzeć na swój a na wymiane mnie nie stać.A tak wogóle to cie strasznie podziwiam za pomysły przepiekny masz dom i ogród chciałabym chociaż część tego co ty masz mieć ale jakos wiary w siebie mi brakuje...
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuńMoniu- znając siebie, byłyby to na pewno rośliny. Czyli z tyłu, jakieś krzewy szybko rosnące, a z przodu- niższe. Ja u siebie ,ładne ogrodzenie, mam tylko z przodu- znaczy płot :) po bokach- jest zardzewiała siatka, która najlepiej wtopiła się w krajobraz, nie zasłaniając widoku.
Na tył, szybko rosnąca i mało wymagająca, dobra jest pęcherznica złota i czerwona, no i obowiązkowo coś zielonego- może czarny bez ? z przodu, niezastąpione tawułki , berberysy i róze..można pokombinować :)
buziaki i dobranoc
Pozdrawiam serdecznie życze zdrowia i zazdroszcze kominka u mnie kaloryfery które jeszcze sa zimne a w domu rano i wieczorem zimnica życze jak najszybszego powrotu do zdrowia Ziuta
OdpowiedzUsuń