niedziela, 25 września 2011

… w jesienną głogów czerwień, w złotawą młodość brzozy…

Kiedy wieczory stają się chłodniejsze, kiedy za oknami unosi się jesienna mgła, a zmrok zaczyna zapadać wcześniej, wtedy, żeby nie poddać się jesiennej nostalgii, potrzebuję otoczyć się ciepłymi, jesiennymi barwami i blaskiem świec,

IMG_5507-1 Z lampioników miechunki, owoców jabłonki i dzikiego wina, powstało jesienne drzewko, które rozjaśnia panujący za oknami mrok i od razu przepędza wszystkie smutki.

IMG_5485-1 IMG_5483-1IMG_5478-2IMG_5503-1

W kominku, po raz pierwszy w tym roku zapłonął wesoło ogień, bo choć dni są piękne , to jednak nocami temperatura drastycznie spada i w domku , miałam wczoraj 18,5 stopnia, a my opatulone pledami, oglądałyśmy po raz setny “Pamiętniki Bridget Jones”

IMG_5465-1

Po kątach powoli rozsiadają się, wściekle pomarańczowe nasturcje, psianki i kosze rudo- złotych , suszonych kwiatów.

IMG_5452-1 IMG_5498-1IMG_5509-1IMG_5505-1

a to znak ,że już jesień w pełnej krasie .Pozdrawiam Was , więc jesiennie i do zobaczenia wkrótce .

46 komentarzy:

Monique pisze...

U mnie już też ruszył kominek:) Powyciągałam z szafy poncza, szale i chusty i rozgrzewam ręce kubkiem herbaty z cytryną. Ale i tak uwielbiam jesień.

Agi pisze...

cudne bukiety! za te barwy, mgły i jesienne słońce kocham jesień ;) oby tylko bez słoty się obyło ;)
pozdrowienia

Anonimowy pisze...

Oj, jesiennie, jesiennie... co nie znaczy, że nie może być pięknie, przyjemnie i miło - właśnie to udowodniłaś!
Ninka.

mKasia pisze...

O, jak ciepło klimatycznie z książką w reku bym odpłynęła.
Pozdrawiam cieplutko.

jadwiga pisze...

Pięknie, jesiennie, i nastrojowo pozdrawiam
www.okiemjadwigi.pl

Karina pisze...

jak milo i cieplo sie zrobilo od patrzenia na te fotki;)))oj tez wieczorkiem siadłabym przy kominku ogladajac pania B.Jones;))pozdrawiam cieplo;))

ma.ol.su pisze...

Elisse, drzewko prześliczne; zwłaszcza, że ogromnie mi się podobają te wyraziście pomarańczowe lampioniki miechunki.

Ale masz czyste szyby w kominku!

Dużo bardzo pozdrowień, jesiennych już znowu

polinne pisze...

Piękne drzewko! Klimaty jesienne nie mają sobie równych...Babie lato i brąz z pomarańczem. Pozdrawiam ciepło

Drobiazgi domowe pisze...

Elisse, pięknie, nastrojowo i klimatycznie..

A jesienne barwy, światełko świec są fajnym dopełnieniem wieczorów z Rodzinką opatuloną pledami, wspólnych rozmów, oglądania ulubionych programów, filmów :)

Pozdrawiam serdecznie

Ada

Katarzyna pisze...

Pieknie sie prezantuje :) niestety jesien przed nami. pocieszajace sa jedynie jej piekne kolory :)

Joanna pisze...

U nas też zimne wieczory; kominek mam otwarty więc grzejemy w nim raczej jak temperatura na minusie ale...w niektórych pomieszczeniach odkręciliśmy już grzejniki i jest ciepełko, które uwielbiam !
śliczne, jesienne drzewko zrobiłaś ...

alaska pisze...

I Twój talent w pełnej krasie :)

Anonimowy pisze...

Witam po cichutku od jakiegoś czasu podczytuję pani bloga jestem pod wrazeniem organizacji pracy wystroju domu dekoracji , i wogóle to czyta sie pani opowieści jak byśmy się znały sto lat pozdrawiam Ziuta

Qra Domowa pisze...

OOOO DAWNO NIE OGLĄDAŁAM PAMIETNIKÓW....A DRZEWKO -PIĘKNE:))U MNIE JUĘ NAWET BYŁO 17,4 W DOMU...ALE PIECYK ROZGONIŁ ZIMNO..A MIECHUNKI DOPIERO NIEŚMIAŁO SIĘ CZERWIENIA...A WŁAŚCIWIE POMARAŃCZOWIEJĄ-POZDRAWIAM:))

monia pisze...

Jak zrobić takie piękne drzewka tez bym takie chciała.

Atena pisze...

Przepieknie umilasz sobie coraz dluzsze i ciemniejsze jesienne wieczory. Blask swiec jakze klimatyczny. Drzewko genialne!
Pozdrawiam serdecznie

Agni pisze...

Przy ogladaniu Bridgett nie robi sie cieplej ze smiechu ?????

bozenas pisze...

O matko Elisko masz zdrowie do pamiętnika:))))ja mam do niego awersję po tym jak czytałam go na głos mojej młodszej bo był on LEKTURĄ SZKOLNĄ w gimnazjum:))a moje młodsze miało wstręt do czytania w ogóle,więc żeby zaliczyła lekturę czytałam jej na głos:))masakra:)))odtąd nie cierpię pamiętnika :)))

Nicky pisze...

Drzewko śliczne i naprawdę emanuje ciepłem-nawet oglądając tylko fotki, a co dopiero w rzeczywistości :)) pozdrawiam cieplutko w te jesienne dzionki, a dziś szczególnie cieplutko słoneczko przygrzewa :))))

kaja pisze...

No piekne te pomarańcze!!...Ta barwa ewidentnie z jesienią mi sie kojarzy!!

Super klimacik tworzysz Elizko.
My własnie z lasu wróciliśmy,wrzosy na wianki przytargałam i kepki mchu!

Pozdrawiam jesiennie,ale baaardzo ciepło,u nas 23 stopnie:):)

Alicja pisze...

Pieknie u Ciebie, nastrojowo, chcialabym sobie w takim nastroju posiedziec..ten kominek, lampy ..wogole wszystko..pozdrawiam Cie milo:)

vamparine pisze...

witam,

kompozycja jest piekna. Mam pyt, czy mozna u ciebie taka zamowic i kupic?

TheElatha pisze...

Pięknie i jesiennie u Ciebie!

słodko- słony blog pisze...

Klimaciarsko,jesiennie błogo u Ciebie , pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Bardzo Ci dziękuje i tak strasznie się cieszę. Pozdrawiam. Ila

Mażena pisze...

Piękne tego brakuje w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym....i jeszcze ciepło kominka! Pozdrawiam

Mona pisze...

miechunka pieknie wyglada u Ciebie..to urocza roslinka :)

making baking and creating pisze...

Piękne drzewko, takie mocno energetyczne.Faktycznie dodaje pałera;)Pozdrawiam Cie kobito pracująca i mam nadzieje,że Twój chytry plan jest w fazie realizacji.

Doranma pisze...

Elisse, czy to energetyczne drzewko robiłaś może na styropianowej kuli??
Pociesz mnie, że w tym zabieganiu nie trzymasz się swojego zeszytu...? Bo jeśli tak, to ja się poddaję ;) Ściskam mocno i życzę pięknego, słonecznego, kolorowego tygodnia :)

Alina pisze...

Twoje zdjecia sa jak "wiersze" albo jak krotkie opowiadania...
Bardzo lubie do Ciebie zagladac,
na jednym zdjeciu widac stara wage sklepowa, taka jaka ja pamietam z dziecinstwa,cudowne,ze znalazla u Ciebie "bezpieczny kat"...
Sciskam cieplo!

caracordata pisze...

Faaaaajne to drzewko Ci wyszło, takie energetyzujące dzięki pomarańczowemu. A nie chciałabyś obdarować kogoś tym koszem rudo-złoto-suszonym ze zdjęcia nad winogronami? Piszę się, piszę, bo też fajny ;)

caracordata pisze...

Faaaaajne to drzewko Ci wyszło, takie energetyzujące dzięki pomarańczowemu. A nie chciałabyś obdarować kogoś tym koszem rudo-złoto-suszonym ze zdjęcia nad winogronami? Piszę się, piszę, bo też fajny ;)

summer21 pisze...

aż milo popatrzec na taka jesien jak oglada sie Twoje dekoracje:) Pozdrawiam Ewa

ula pisze...

tez grzaliśmy dupencje przy kominku i filmach i haftach i nalewkach książce, fajnie było cieplutko i nastrojowo, kominek sam w sobie zapalany pod koniec września jest taki jesienny, a twoje dekory i zdjęcia cudne jak zawsze.
uściski!

petra bluszcz pisze...

Piękne barwy! Aż miło popatrzeć... Za to właśnie kocham jesień!

irish - bunny pisze...

Istne cudowności, od razu robi się cieplej przy tym kominku :)))

Małgorzata pisze...

Przepięknie!
Dla ogień hulający po kominku bardzo kojarzy się ze świętami. Och, jak ja Ci go zazdroszczę. W moim mieszkanku tylko te okropne kaloryfery! :)

a jesienne drzewko jest nieprzyzwoicie piękne! Nieprzyzwoicie! :)

pozdrawiam ciepło :)

Dekolandia pisze...

cudownie "ujesienniłaś" swój domek,lubię do Ciebie zaglądać :)też uwielbiam Brigit :)

Anonimowy pisze...

Elisse , pięknie, jak zwykle, u Ciebie. Ten typ tak ma i już :)
Serduszka miechunki można też wzdłuż głównych nerwów ponacinać i stworzyć zupełnie inny kwiatek :)
Dziś uczyłam się filcowania, miła zabawa . Cieszę się bardzo, wsiąkam w podmiejskie środowisko. Przytulam, tula

Elisse pisze...

Dziękować , dziękować :)
Ma.ol.su-czyste, poprzedni kominek, to była jakaś tragedia- od razu czarne szyby i nie było widać ognia- ten jest specjalny:) szyby pokryte czymś tam, jakiś system nawiewu na szybę i nawet jak się troszkę pobrudzi- to ma jakieś powtórne spalanie sadzy z szyby- no rewelacja po prostu!

/moniu- w styropianową kulę wbijałam owocniki miechunki nabite na wykałaczkę, trochę owoców dzikiego wina - dla kontrastu i mech- to wszystko, banalnie proste, tylko kciuk mam cały podziurawiony od wykałaczek :)

Bozenas- no aż wierzyć mi się nie chce, że to mogłoby być lekturą???!!!! Jakiś imbecyl dał to chyba dzieciom! A ja, uwielbiam ten film, zaśmiewam się do łez i strasznie podoba mi się fakt,że nie jest to kolejna wymuskana, wypacykowana piękność, tylko zupełnie przeciętna dziewczyna.Kocham ten film, za prostotę i naturalność, za zwykłą codzienność i szarą rzeczywistość.

Vamparine- mimo szczerych chęci, nie pomogę- to mój jedyny zapas ogrodowej miechunki, a w sprzedazy nigdzie nie widziałam. Zresztą dlatego tylko ją posadziłam, bo same kwiatki w ogrodzie, prezentują się dosyć rachitycznie:)

Mażenko- wiem,że brakuje i wiem jak bardzo, dlatego tak strasznie chciałam uciec z Warszawy.

Making...- mój chytry plan, jest na razie w głowie, na realizację musi trochę poczekać. Nie lubię podejmować się czegoś, a później dać plamę, dlatego muszę trochę popracować na etacie, bo tam we mnie wierzą i nie chciałabym,żeby to były płonne nadzieje.

Doranmo- no trzymam się i to mocno , jak mało kiedy :)Jeśli8 zawalę choć jeden dzień, to później przyjdzie mi to mocno odpokutować. Tylko mycie okien od przyszłego tygodnia przekładam na sobotę, bo już jest ciemno jak rano wstaję i nie mam jak myć .

Caracordata- ten kosz jest " kupny":) Prę lat temu taszczyłam go z Zakopanego z Krupówek :)))

Dziękuję za tyle miłych i ciepłych słów. od razu mi cieplej, a zimno mnie telepie:( Jestem przeziębiona jak diabli, dzisiaj zaczęłam właśnie 4 tydzień z katarem i upiornym kaszlem.

Pozdrawiam Was cieplutko i do zobaczenia wkrótce :)

Doranma pisze...

Oj, to łap mleczykowy miód, syrop z pędów sosny i inne cudowne specyfiki z Twojej domowej apteki, kotka przytul i zdrowiej szybciutko :)
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Cudownie! Uwielbiam po prostu Twojego bloga, te piękne zdjęcia. Bardzo się cieszę, że piszesz o prostych rzeczach, o swoich pracach domowych, zwierzętach, dzieciach z taką miłością. Mam 28 lat i chciałabym być taką gospodynią jak Ty. Na poważnie powinnaś napisać książkę - to jest to co lubisz i potrafisz robić:)Złoty środek ;) Od razu bym kupiła taki życiowy przewodnik wg. Elisse. Pozdrawiam, M.

Anonimowy pisze...

Elizko uwielbiam twój blog i Ciebie,jak to dobrze że na świecie są takie osoby jak Ty.Pozdrawiam Agnieszka

monia pisze...

Elisse a czym zasłoniłabys stary drewniany płot nie moge patrzeć na swój a na wymiane mnie nie stać.A tak wogóle to cie strasznie podziwiam za pomysły przepiekny masz dom i ogród chciałabym chociaż część tego co ty masz mieć ale jakos wiary w siebie mi brakuje...

Elisse pisze...

Dziękuję :)
Moniu- znając siebie, byłyby to na pewno rośliny. Czyli z tyłu, jakieś krzewy szybko rosnące, a z przodu- niższe. Ja u siebie ,ładne ogrodzenie, mam tylko z przodu- znaczy płot :) po bokach- jest zardzewiała siatka, która najlepiej wtopiła się w krajobraz, nie zasłaniając widoku.
Na tył, szybko rosnąca i mało wymagająca, dobra jest pęcherznica złota i czerwona, no i obowiązkowo coś zielonego- może czarny bez ? z przodu, niezastąpione tawułki , berberysy i róze..można pokombinować :)

buziaki i dobranoc

Anonimowy pisze...

Pozdrawiam serdecznie życze zdrowia i zazdroszcze kominka u mnie kaloryfery które jeszcze sa zimne a w domu rano i wieczorem zimnica życze jak najszybszego powrotu do zdrowia Ziuta