sobota, 5 lutego 2011

Ale świnie!

KLIKNIJ : LINK DO PRZEPISU NA ŚWINKI


Nie lubię być sama w domu, ogólnie jestem przyzwyczajona do gwaru, do tego ,że cały czas ktoś wchodzi, wychodzi, lata po schodach, grzebie w lodówce, krzyczy, śmieje się, kłóci…samotność jest zdecydowanie nie dla mnie,choć czasami cieszę się jak nikogo nie ma, ale już po paru godzinach zaczynam z niecierpliwością patrzeć na zegarek i czekać na powrót dzieci marnotrawnych :) Otóż dzieci moje zdradzieckie, postanowiły mnie opuścić..dziecko numer jeden- integruje się w górach, dziecko – numer dwa- akurat tego dnia postanowiło pojechać do Babci na obiad…w domu cisza…spokój…dziwnie i nijako, a mnie po głowie tłucze się jedna, uporczywie powracająca myśl- ale świnie! 


A, że świnie nie dawały mi spokoju, więc upiekłam – za przepis bardzo dziękuję Lidce i o ile tylko wyrazi zgodę , podzielę się nim z Wami- bo warto :) Gorące są przepyszne, z nadzieniem z pieczarek, żółtego sera, cebulki i szynki, rozpływają się w ustach :) Do tego czerwony barszczyk ..i mam już coś na kształt obiadu:), nie gotuję jak jestem sama..więc taka przekąska w sam raz nie pozwoli mi zejść z głodu do wieczora:)
 

 IMG_9457-1 IMG_9442-2
A teraz wzór na falujący pled:) Wykonanie jest bardzo łatwe, robimy łańcuszek, tak długi jak szeroki ma być pled i przerabiamy według podanego poniżej schematu.  
14a(1)-1
Odpowiadając na Wasze pytania:  mój pled ma 2.20 szerokości- bynajmniej nie dlatego,że taki wielki miał być, tylko dlatego,że robiąc łańcuszek oglądałam film, film był pasjonujący, więc szerokość jest przypadkowa zupełnie :(  Jeśli chodzi o włóczkę, to nie mam pojęcia ile tego wyjdzie, wszystko zależy od szerokości, grubości i długości pledu, tak więc raczej trudno jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Wzór jest banalnie prosty, robi się szybko i nie nudzi się aż tak bardzo, bo zmieniamy kolorki:) Życzę więc miłego dziergania :)

63 komentarze:

gocha pisze...

Świnie wyszły Ci powalające! Ugryzłabym taką w ryja :)

Kamila pisze...

Elisse, dawaj ten przepis!
Świnki wypasione!

Krysia pisze...

Elisse, znowu magia spływa na mnie z twoich zdjęć. Ty naprawdę umiesz je robić. Proszę , ponownie proszę abyś wydała album, albo chociaż kalendarz - bo ja chcę je mieć, legalnie chcę mieć. Proszę pomysł o tym. A ze zdjęcia są super mówi Ci córka fotografa i jej ociec fotograf.

llooka pisze...

Świnie nie mają sobie równych! Na imprezę rewelacyjna przekąska:) Jak tylko uzyskasz zgodę, to szybko wrzucaj! Szkoda,że nie pokazałaś krok po kroku jak wyrzeźbić takie cudne wieprzki.
Ja teraz też sama w domku, ale mi dobrze z tym...

Balbina pisze...

Świnie cudne tylko po nosach całować

Elisse pisze...

Przepisik dam jak tylko dostanę zgodę :)
Krysiu- no rosnę, znowu rosnę :) Uwielbiam robić zdjęcia i robię setki dziennie :), ale kto kupiłby album ze świniami :)))he, he:)
Llooka- no ja wiem,że Ty lubisz:))) A wykonanie świnek, o ile tylko dostanę zgodę na zamieszczenie linku, jest pokazane u Lidki, krok po kroku, więc nie będzie problemu z wykonaniem.

Dziękuję pięknie za odwiedziny:)

alizee pisze...

Ale świnie.... no nie mogę.... wyglądają fanstastycznie. Też jestem ciekawa przepisu :)
Pledzik będzie cudny, ale ja z tego wykresu nic nie kumam :(
Mnie to trza łopatologicznie;-)

Co do samotności... uwielbiam być sama w domu.

Ściskam :)

Elle pisze...

Wyglądają bardzo apetycznie :)

Artnova24 pisze...

MMMMMMMm wyglądają bardzo apetycznie, chętnie wypróbuję przepis jak pojawi się link.Bajeczne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie

Kasia pisze...

no pęknę chyba...a jakie wypasione ;-)
Pozdrawiam serdecznie ;-)

Ulcia pisze...

Super świnie :) wymiatają na całego. Ja też ustawiam się w kolejce po przepis. Zdjęcia faktycznie niesamowite do pozazdroszczenia. Pozdrawiam :)

TheElatha pisze...

Apetyczne te świnie:)

Bramasole pisze...

Elizo cudne te świnie:) Chyba musze sobie zrobić zakaz wchodzenia do Ciebie bo za każdym razem ślinotoku dostaję i od razu mam ochotę coś upitrasić:)A tu silne postanowienie zrzucenia kilku kilogramów:)
Pozdrawiam Aga

zielnik hani pisze...

Ja też czekam niecierpliwie na przepis.
Niesamowity klimat ma Twój blog i robisz świetne zdjęcia. Pozdrawiam hania

folkmyself pisze...

Prosiaki obłędne! Przepis musi być!

Tiya pisze...

Oryginalny przepis tu:

http://cafechocolada.blogspot.com/2008/02/this-little-piggy.html

A po polsku np. tu:

http://mojewypieki.blox.pl/2009/03/Buleczki-swinki.html
lub tu :
http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/przekaski/swinki

Smacznego :) :)

malam pisze...

Elizo, ja kupię, ja kupię album ze świniami :)
Ja też o tym myślałam, że gdybyś wydała książkę ze swojego bloga, odniosłabyś gigantyczny sukces :) Weź na przykład Jacka Pałkę - prowadzi blog o przygodach Pana Bazylka - http://badmofuker.blog.pl/. I z tego właśnie zrobił książkę. Mam ją.
I Twoją też bym kupiła! A jakże, co więcej - innych bym namawiała.
Masz niesamowitą energię. Nic, tylko się na tobie wzorować.

effcia pisze...

świniaki są fantastyczne!!!!!!!

Myszka pisze...

Twój pled jest ze słupków. Ja robię i robię i skończyć nie mogę taki sam ale z półsłupków. Grubaśne to to i cieplutkie ale do niczego mi już nie potrzebne. Zaczęłam go dziergać jak miałam starą kanapę żeby zasłonić jej "piękno". Kanapę zmieniłam a pledu nie skończyłam. Teraz szkoda mi go pruć.....

Zosia pisze...

Zagladam tu juz podan rok, ale pierwszy raz pisze. Swinki wspaniale, jak wiele rzeczy, ktore robisz. Sa takie apetyczne, ze prawie zapachnialo boczkiem i pieczona szynka.
Pozdrawiam serdecznie.

aagaa pisze...

No nie, świnek to jeszcze u Ciebie nie było...hehe.
Elizuś,wyglądają fantastycznie!!!
Pozdrawiam

Martaj pisze...

Swinki fantastyczne, az szkoda ich jesc :-)
Dziekuje za wzor pledu, niestety nie kumam o co w nim chodzi. Moglabys dodac jakis opis znakow?
Zgory dziekuje ;-)

Darhena pisze...

No ladne swinie nam tu podlozylas! Ja tez poprosze o przepis, skoro mowisz, ze latwo sie je robi... Chociaz gdy ostatnio moja tesciowa uraczyla mnie przepisem na latwy sernik, to nie wiedzialam, czy smiac sie czy plakac.... Widac niektore rzeczy latwe staja sie tylko wtedy, gdy juz sie ich nauczymy ;) Chrum! Pozdrawiam, Sylwia

Romantyczny Dom pisze...

przymierzam sie do tych świń od dawna!wyglądają bajecznie!normalnie sie przestraszyłam jak weszłam na Twojego bloga, gdyż miałam głośniki włączone na maksa ,a tu jak mi kolęda nie huknie:)))))))))))))))

Anonimowy pisze...

Witam,
zabrzmi górnolotnie, ale taka jest prawda.:) Elisse dzięki Tobie i Zielonej z czółna zmieniłam podejście do prowadzenia domku;)Zaczynam sobie pomału aranżować kąciki w mieszkaniu, szyję różne drobiazgi typu serducha, saszetki. Rozwijam się w kuchni piekę chleby, robiłam latem przetwory , ba... zrobiłam nawet nalewkę lawendową;)A już absolutne apogeum inspiracji to moje dzierganie na szydełku i drutach /mitenki zrobiłam nawet przed Tobą;)/. Mąż mówi,że aż się boi do czego ta moja przemiana doprowadzi;).Moja mama jest zadowolona,że przejmuję po niej zainteresowania / cuda robi na drutach/.Tak więc dziękuję i czekam na dalsze inspiracje.

Olsztyn sie kłania.

deZeal pisze...

Dobrze, że świnie są tylko na fotografiach, bo inaczej, jakbym zaczęła kłapać paszczą, to pożarlabym wszystkie w 5 minut:) Cudne są:)
Pozdrawiam cieplutko

eniutek pisze...

Świnie są naprawdę apetyczne i mają takie kochane ryjki.
Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznego :)

Kobiece Pasje pisze...

Jakie smakowite prosiaczki jakie tam świnie :)


Pozdrawiamy serdecznie

www.kobiecepasje.pl

artemisia pisze...

Świnie śliczne i pewnie pyszne. Ale ja do tej pory, jak coś ma kształt zwierzątka mam problem ze zjedzeniem. Kiedyś jako małemu niejadkowi mama zrobiła mi myszki z rzodkiewek. Żyły potem długo w lodówce, bo szkoda mi było zjeść. Zajączek czekoladowy z paczki z zagranicy przeleżał długie lata w szafce w stanie nienaruszonym.
Pled jest piękny. Mam mnóstwo niewykorzystanej włóczki i chętnie bym spróbowała. Ale ten szablon to jak hieroglify dla mnie. Na drutach jeszcze względnie, ale szydełkiem to tylko łańcuszek i wykończenia płotkiem potrafię... Może jakaś słowna instrukcja?

jola pisze...

No to, rzeczywiście, zrobili Cię na szaro, ale dzięki temu możemy podziwiać te świnie, jeżeli uzyskasz zgodę na podanie przepisu - to ja bardzo chętnie :))

Beaśka pisze...

Kocham Twego bloga, czego dowodem jest wyróżnienie na moim blogu:)

vestigia pisze...

Może świński tort do kompletu? http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,77622245,77622245,0,2.html?v=2

Gośka pisze...

Przeczytałam Twój blog od samiuśkiego początku. Zazdroszczę siły,fantazji,odwagi i wspanialego domu. Wiem,że to Wasza ciężka praca sprawila,że dom jest taki piękny. Chciałabym mieć kiedyś taki dom.... Niestety się nie zapowiada.

katesz pisze...

Swienie muszą być przepyszną alternatywą dla kanapek, które już mi zbrzydły. Z chęcią bym zjadła taką świnię :) Z niecierpliwością czekam na zgodę i publikacje przepisu.

ewamaison pisze...

no świnki są zajebiste ! pozdrawiam, ewa

Anonimowy pisze...

Elisse świnki są inne, bo mają odstające uszka i ogólnie fajniejsze ryjki. Też czekam na przepis :)

Co do dzieci i samotności, mam tak samo, najpierw spokój a potem tęsknię :) ale chyba tak mają matki prawie dorosłych dzieci.

Uściski!

VioletHill pisze...

Genialny pomysł na te świnki :) Na pewno zrobiły by furorę wśród rodzinki i znajomych gdyby pojawiły się na stole! ;)

Czekam na przepis! I serdecznie pozdrawiam :)

kawaleksiebie pisze...

Coś mi nie działa wysyłanie prywatnych wiadomości na Pani stronie. A może to w ogóle jest nieaktywne? Chciałabym zapytać, w jaki sposób umieściła Pani radio na swojej stronie. Próbuję u siebie, ale nijak nie mogę dojść, jak to się robi. Bardzo proszę o pomoc.

Ewelina pisze...

Świnie są ekstra , Pozdrawiam cieplutko. Dzięki za wzór na pled.

Yrsa pisze...

Tytuł posta postawił mnie na równe nogi , a to tylko podpucha .
Świnki są urocze mają nawet uśmiechnięte ryjki i ładne wychodzą na zdjęciach.
W przeciwieństwie do Ciebie lubię samotne chwile w domu , najczęściej wtedy sprzątam , ale mogę słuchać ulubione kawałki na full i nawet głośno śpiewać , czego bym nie nigdy nie zrobiła w obecności domowników . Zabili by mnie śmiechem .
Pozdrawiam Yrsa

Justyna pisze...

Jak twoje córki dowiedzą się,że były "inspiracją" do powstania świnek to po ich powrocie może być naprawdę wesoł w domu :)Dobrze że mają takie sympatyczne mordki to może Ci wybaczą :)
Pusty dom naprawdę bywa przygnębiający gdy jesteśmy przyzwyczajeni do rodzinnego zgiełku, więc masz szanse na wyrozumiałość dzieci.

katrin.deco pisze...

Śliczne prosiaczki. Pomysł extra. Wykonanie na 6. Kobieto jak Ty to robisz- pieczesz, gotujesz, dekorujesz, wychowujesz i świnki hodujesz.
Czekam na przepis
PS A jakie rodzinka miała minki na tak smakowite świnki :-)
Katrin

aga.ocean pisze...

Świnki bombowe, a te ryjki mnie po prostu powaliły :)
super pomysł :)
ściskam
Aga

toskaniau pisze...

Kochana, wrzuć przepis, bardzo mocno proszę :)

An-na pisze...

No ... niezłe te świnie! Jak nie pokażesz przepisu - to sobie sama wymyślę ;)

Trzymaj się ciepło i niech laptop trzyma się też :)

Anonimowy pisze...

mam swoje świnki:) Najwięcej radochy było jak zaczynały wykrzywiać ryjki w piekarniku:).Pracochłonne, ale zabawa przednia.Olsztyn się kłania.

Megliken pisze...

Fantastyczny pomysł z świnkami! W ogóle podziwiam Twój zapał do przygotowywania takich pracochłonnych dań - efekt powalający!
I jestem jak najbardziej za Twoim albumem kulinarno-ogrodowo-domowym. Może zostaniesz polską Marthą Stewart (hehehe, w końcu ona tez podobno jest Polką :P)

Dendrobium pisze...

Post jak zawsze rewelacyjny. Fotki superaśne i te świnki?!?!?!! Piękne z wyglądu i to smaczne nadzienie!!!! Zjadłoby się!!!
Pozdrawiam:)

kingmartyna pisze...

Wiosennie u Ciebie na blogu i apetycznie:-)))Tylko ta kolęda tu nie pasuje,ja już jajka dłubię hehe

asieja pisze...

urocze są!

Anonimowy pisze...

Dobry dzień

Mam na imię Ana de Aveiro - Portugalia.
gratulacje na swoim blogu.
Kochałem "małe świnki. Czy proszę przepis?

pocałunki

Ana

zosieńka pisze...

świetni ci prosiaczkowie ;)

Violetka pisze...

No i popełniłam świnie zainspirowana Twoimi :) Pyszne były:) dziękuję za inspirację :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

kasiorkaa pisze...

Od jakiegoś czasu tu zaglądam i świetnie się Ciebie czyta. Wogóle tak tu swojsko i domowo! Pozdrawiam

andzia35 pisze...

chyba język mi ucieknie.....!!!litości !!!czekam na przepis;)))jak wszyscy he he he pozdrawiam

GAJA pisze...

Miły i smakowity blog. Mój świeżutki i baaardzo ogrodowy, niemniej zapraszam.
Gaja.
http://ogrodija.blogspot.com/

GAJA pisze...

Miły i sympatyczny blog. Włas
śnie robę rekonesans,bo sama zaczęłam. Póki co jest głównie o ogrodzie, ale może z czasem...
Zapraszam.
http://ogrodija.blogspot.com/
Gaja.

beehouse pisze...

mniam, świnki wyglądają przepysznie, apetycznie. Co do samotności, u mnie też zawsze gwarno i pełno, dzieciaki dokazują... Marzy mi się odrobina samotności :)

Elisse pisze...

Bardzo przepraszam,że dopiero teraz odpisuję na komentarze, ale ostatnio mnie tu po prostu nie było,.
Dziękuję za miłe słowa, za przepisy i przyznane wyróżnienie:)
Jeśli chodzi o wstawienie muzyki na bloga, cały proces opisałam w którymś ze wcześniejszych postów.
Na samej górze umieściłam link do przepisu :) Przyjemnej pracy i smacznego :)))

Agatu pisze...

Czy jest coś czego nie potrafisz zrobić ?? Chyba nie :)Twoje prace są śliczne :) a kucharzenie wygląda smakowicie :)
Pozdrawiam :)

Beata Lipov pisze...

Pamiętam te świnie z jednej z pierwszych kulinarnych książek z bojej biblioteki. Świetne!

Anonimowy pisze...

Dzięki za udostepnienie przepisu na świnki- są super!!! aż szkoda takie sympatycznre ryjki zjeść. Ale jestem chińską Świnią wieć może to będzie danie moje sztandarowe? Pozdrawiam serdecznie. ata

ewkiki pisze...

Dzięki! moje świnie nie są tak ładne jak Twoje, ale są pyszne! Pozdrawiam.