niedziela, 29 sierpnia 2010

Samowar i herbatka dla dwojga


W końcu odpoczynek, nawet słoneczko zaczęło nieśmiało wyglądać zza chmurek, więc postanowiłam chwilkę poleniuchować. Dziecko przytachało na garbie własnym samowar z działki, więc trzeba go było w końcu wypróbować.Samowar jest śliczny, ma kształt beczułki i do tego malutki czajniczek do zaparzania esencji. Nasz dom musiał zyskać miano “ angielskiego, wsiowego dworku”, bo niestety nijak nie potrafię zrezygnować z platerów, sreber i cynowych półmisków, a to nijak nie pasuje do wsiowej , wiejskiej chaty, w związku z tym musiał być wsiowy, wiejski dworek, a srebra walczą o palmę pierszeństwa z kamionkami i wiklinowymi koszami:)
IMG_2453-1  IMG_2459-1
IMG_2454-1 IMG_2466-1
IMG_2456-1 IMG_2460-1 IMG_2461-1 IMG_2452-1
Do herbatki zrobiłam deser z bitej śmietany z porzeczkami i malinami i poczułam się już prawie jak w raju:)
 IMG_2412-1 IMG_2367-1
IMG_2399-1 IMG_2400-1IMG_2404-1IMG_2413-1  
Poszłam jeszcze po łyżeczki do herbaty, wracam, a tam….bydle niewychowane siedzi na stole i rozkosznie mrużąc oczka zżera moją bitą śmietanę z malinami…porzeczki łąjza wypluwała, chyba dla mnie na potem,widocznie stwierdziła, że w końcu i pańci coś się od życia należy.
IMG_2407-1 IMG_2415-1
IMG_2408-1IMG_2443-1
Generalnie dochodzę do wniosku,że jednak moje życie bez bydła wszelkiego byłoby po prostu nudne, a o liczenie kalorii najwyraźniej nie muszę dbać nawet po czterdziestce:) Więc nie ma tego złego itd :)

35 komentarzy:

Qra Domowa pisze...

Elissko a jakże mogłoby byc inaczej...moje kocie bydło tez się szarogęsi,zdziwione czasem,że zjadam w ich mniemaniu ichnie desery,ciasto itp....i jeszcze przeganiam a było takie dobre!!!dla kotów to my mieszkamy u nich...pozdrowionka

MariaPar pisze...

Bez "bydła" ani rusz :-)

pracowniamontmartre pisze...

Cudownie u Ciebie! Nawet przez szybę monitora czuje się taki błogi spokój i domowe ciepło :) A ja tak uwielbiam dobrą, przepięknie podaną herbatę! Chyba się wproszę ;)
Pozdrawiam serdecznie :)

montgomerry pisze...

ależ masz cudo komplecik!:)

Jaga pisze...

Pyszna herbatka z samowara,,podana w szklankach i srebrnych pięknych uchwytach.
Kocia jest śliczna i jaka niewinna./

Elle pisze...

Widać takie dobre było, że się kociak oprzeć nie mógł ;)
Cudne te Twoje srebra :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Bellisima pisze...

Piekny!!sama mam parę...cudowne zdiecia!serdecznie pozdrawiam

majowababcia pisze...

ale fajnie u ciebie.o takim samowarku juz marze oddawna ale niemoge nigdzie dostac.cudo. herbatka z malinami albo z pradem haha .co do bydla to sie zgadzam wszystko musi byc dla nich.moj kocur to uidzielny ksiaze wszystko mu podaj a on zaszczyci tylko swoja obecnoscia.

monicja65 pisze...

Jesli chodzi o porcelane ,srebra i inne drobiazgi bardzo dobrze cie rozumiem.Sama tez naleze do grona osob kochajacych takie cacka.Uwielbiam szperac na pchlich targach i po antykwariatach.Tam jeszcze mozna natknac sie na piekne rzeczy.Pozdrawiam i zapraszam w moje progi.

Aszka9 pisze...

Herbatka z samowara i w takiej oprawie-smakować musi wybornie.Kot to prawdziwy łasuch.Lubię takie zwierzęta -które zachowują się jakby całe życie jadły ze stołu.Pozdrawiam

Kerlaja pisze...

Samowar i zastawa do niego urocze. Piękne zdjęcia. A kocisko też świetne, ale chybabym się wkurzyła jak by mi ktoś taki deser zjadł ;)
Pozdrawiam

Yrsa pisze...

Zachwycam się zdjęciami i srebrami .Gratuluje wyróżnienia i własnego wizerunku na okładce katalogu IKEA , ale kto tam powinien być uwieczniony jeśli nie Ty ?
Zazdroszczę pięknej pogody , u mnie oczywiście w weekend musi padać , a niech to ....
Pozdrawiam Yrsa

Monique pisze...

Malutka kocinka kiedy ma jeść tą bitą śmietankę, no kiedy? Więc jak natrafi się okazja, to korzysta :)
Fajne są te platerki, ja dopiero zaczynam zbierać te rzeczy. Mam też samowar, ale mój cieknie, herbatki sobie w nim nie zrobię:)

Nettika pisze...

Piękny sielski klimat uchwycony w kadr i ten samowar ..cudo ! , że o futrzaku nie wspomnę :) Pozdrawiam gorąco

5.monika pisze...

Moje dwa kocielce mogłyby strzelić sobie z Rysią piąteczkę:).Toż one te same maniery mają:)
Samowar i cała reszta po prosu cudne!!!

MamaKini pisze...

Twoim blogiem można się upić !

niolka pisze...

dołączę się do treli zachwytu, cudowna zastawa. Jeśli to nie tajemnica skąd pochodzi/gdzie ją zdobyłaś?

Natalinka pisze...

Nie ma życia bez bydła, ot co! :)))

Elisse pisze...

Dziękuję za miłe słowa:)))
Niolka- zastawa to zbieranina przez lata, koszyczki do szklanek są bardzo stare,dzbanek z allegro,pucharki ze staroci, cukiernica od Taty- chyba u jubilera kupił, więc raczej współczesna,łyżek, łyżeczek, widelcy, noży itd..mam dużo- od Teściowej, a samowar nabyłam w tym roku na targu staroci na wakacjach.
Chyba specjalnie nie pomogłam:))))Trzeba szperać, latami:)))
Pozdrawiam Was cieplutko

Ola_83 pisze...

Oj te kociaki! chwila nieuwagi i już na stole!
U mnie dziś zimno było...ale widzę, że u Ciebie piękna pogoda:)

pozdrawiam!

BB- Italia pisze...

Pięknie zaaranżowane nakrycie stołu.Masz talent dekoratorski Eliso:))) Herbata wypita w tak przygotowanych okolicznościach smakuje wybornie. Pozdrawiam. Bozena

Ata pisze...

A wiesz? Tytuł Twojego posta przypomniał mi taka fajną piosenkę:
"Tea for two" :-)
http://www.youtube.com/watch?v=y0zc7x434Aw

agnicy pisze...

Ten samowar jak z pieknego snu, ale szklaneczki jeszcze piekniejsze. Pa-Ag

Anonimowy pisze...

mój drugi wpis na Twoim blogu;) wciągam się;)Nabrałam ochoty na prztaszczenie samowara/u od rodziców, ba nawet wyciągnęłam z zakamarków komplet posrebrzanych koszyczków do szklanek coby mąż z nimi porządek zrobił. To jakiś wirus czy co;) Pozdrawiam. Olsztyn się kłania.

IVONNA pisze...

Oj wprosiłabym się do Ciebie na tę herbatkę! I może deserku jeszcze zostało ;)?
Pozdrawiam serdecznie:)

Kaprys pisze...

Herbatka napewno wyśmienicie smakowała ;-)
w takiej aranżacji na 1000 %
A kociorek szczęśliwy że tyle słodkości mu się trafiło ;-)
Pozdrawiam Aga

aagaa pisze...

Samowar piękny!
A koszyczki,cukiernica, łyżeczki,taca-wszystko tworzy piękną całość!!
Buziaki

Lacrima pisze...

Mój samowar stoi w piwnicy i czeka na lepsze czasy...
Ktoś Kochana musi dbac o Twoją wagę został Ci zesłany dobry duszek:):):)
Do tego cudnie kudłaty

Anonimowy pisze...

Elizko.... ktoś kiedyś powiedział jak jest różnica między psem a kotem:

„Pies myśli: Człowiek karmi mnie, kupuje mi zabawki, wyprowadza mnie na spacer… chyba jest bogiem. Kot myśli: Człowiek karmi mnie, kupuje mi zabawki, sprząta w mojej kuwecie… chyba jestem bogiem”.

Ambrozja to nektar bogów a że bita śmietanka jest jak ambrozja wiec proszę się nie dziwić że bure bożyszcze stwierdziło że to dla niej :)))Człowiek może co najwyżej resztki z kociego stołu zjadać :)) U mnie jest tak samo więc my zwykli śmiertelnicy pogódźmy się z tym :)))
A samowar..... REWELACJA!!!!! i srebra bardziej mi pałac buckingham przywodzą na myśl....więc królowo zażywaj spokoju i ostatnich promieni słońca :)) Pozdrawiam gorąco i uściski dla Osiołka Gaba B.

Kamila pisze...

Elisse, ja tam specjalistką od dworków w rzadnym wypadku nie jestem , ale podob mi się bardzo klimat Twojego domu. A czy to ważne pod jaką nazwę go podciągną? ;)

A wracając do poprzedniego posta...piszesz o dzieciach (które owszem bywaja okrótne) ale niestety problem tkwi głebiebiej...wiesz ile naszukałam się książki dla Oli, gdzie czerwony kapturek wygląda jak dziewcynka, a nie lalka barbie?
Moje dziecko ma dopiero sześc lat, a już mnie przeraża to o czym piszesz.

Buziaki i świetuj puki możesz :)

Mirelka pisze...

Oj kochana samowar to moje marzenie, a jeszcze tak zachowany jak ten wasz to już cudo normalne :) A ja zapraszam do siebie na zabawe w dziesiątkę tego co lubię :) taka odskocznia od tej szarugi

ABily pisze...

Piękny serwis :) Ale ta złodziejka-łakomczuszka najbardziej mi się podoba.
Zapraszam do zabawy
http://abilysecretly.blogspot.com/2010/08/co-lubie.html

B. pisze...

Matko kochana ilez to czyszczenia przy tych srebrach, rece sobie urobisz dziewczyno!
A tak powaznie to zerknij na tego linka:
http://www.myroombud.com/
twojemu odkurzaczowi ludzie szyja ubranka hehe.
sciskam
Basia

bozenas pisze...

Ha,ha ,jak bym mojego Franka widziała:)nazywamy go nawet Franek-lodziarz,bo tak uwielbia lody ,że sama nie zjesz:)podrawiam

jadwiga pisze...

Przecież koty po to maja panie aby im przygotowywały specjały którymi to właśnie one koty będą się pożywiały, od tego jest pańcia, a Ty kobieto co myślałaś?
pozdrawiam