poniedziałek, 24 maja 2010

Sypialnia jeszcze przed zmianami


Zmiany będą w sumie niewielkie i jeszcze nie do końca wiem jakie, a polegać będą generalnie na oszlifowaniu wszystkich mebli, bo moja sypialnia jest teraz za sprawą wszystkich czworonogów, aż za bardzo, w stylu shabby chic :) O proszę…poniżej dzieło Saguni-( naturalne przecierki:), która uwielbiała odpychać się nóżkami od szafek, teraz w tym miejscu leży Plaster i posłanie w różyczki jest właśnie jego( zd. nr 1) Osiołek też ma swoje posłanko, z tym, że on uwielbia spać jeszcze dodatkowo w koszu ( zd.nr 2).
Nie myślcie sobie, że to już wszystko. Nasza sypialnia jest sypialnią z prawdziwego zdarzenia i sypiają w niej wszyscy domownicy oprócz dzieci:) i od niedawna żółwicy Heleny, która to z powodu częstej wymiany wody zawędrowała do łazienki.Poniżej w swojej czteropokojowej willi mieszkają dziewczynki Lotka i Mufka.Fretki mają jadalnię, bawialnię toaletę, sypialnię i kocyki..oczywiście w róże i pastele:) ( zd.nr 3)

IMG_6668-1IMG_6667-2              IMG_6666-2
                Noce bywają ciężkie.Wieczór tradycyjnie zaczyna się od tego, że  Osioł staje nad Plastra posłaniem i nie mówiąc nic, wymownie się na niego patrzy, Plaster dostaje wariacji, warczy , z gardła dobywa się gulgotanie, a górna warga zachodzi mu ,aż na nos, ale biedak wstaje, podkula ogon pod siebie i wyrusza na posłanie Osła…po co? nie mam pojęcia, Osioł za chwilę staje nad swoim posłaniem i znowu patrzy, wszystko powtarza się od nowa…Plaster zrezygnowany wraca do siebie… Jak Osioł ma dobry dzień, to taki scenariusz powtarza się parokrotnie, jak nie…to chociaż raz wędrówka musi się odbyć…wieczór w wieczór! Później zasypiają, Plaster chrapie jak diabli i wiecznie przebiera nogami przez sen, Osioł wierci się w wiklinowym koszu, który przy każdym ruchu trzeszczy niemiłosiernie i zasysa nosem o podłogę, wydając koszmarne odgłosy, fretki co i rusz wyskakują z hamaczków i walą piętami o podłogę cochając się okrutnie, niestety dywany w klatce nie wchodzą w grę, bo wszystkie kocyki i hamaczki są bardzo często prane z racji specyficznego zapachu fretek, więc pozostaje im w dalszym ciągu podłoga z paneli, a nam nocne koszmary:)Na szczęście żółwica nie wali już półką, więc jest trochę spokojniej.
W sypialni jest tez wydzielona część kocio- ludzka , łóżko szerokie, ale bydło i tak się rozpycha niemiłosiernie.  Baldachim jest w różyczki- jak pierwszy raz Misiek go zobaczył, to myślałam,że się ze mną rozwiedzie, teraz juz się chyba przyzwyczaił:))), wiesza mi tylko po złości wstrętny niebieski kabel do internetu, widoczny zresztą na zdjęciu…powoli z wielkim bólem się z tym godzę, ja mam różyczki, a jemu podoba się kabel!

IMG_6728-2                         
IMG_6735-1 IMG_6739-1 IMG_6665-2 IMG_6754-1 
Róże znikną jedynie z mebli- już mi się znudziły, delikatny róż  na dodatkach zostanie, został zresztą dodany, tylko ze względu na mojego ukochanego kota bez oka, na pierścionki:). Gdyby nie kot, byłby delikatny zielony:) Wyobrażacie sobie,że nawet dokupiłam kryształek i mu to oko wstawiłam, ale wyglądał jakoś tak obco i z powrotem mu to oko wydłubałam:)

IMG_6638-1IMG_6347-1IMG_6655-2    IMG_6641-2
IMG_6658-2IMG_6742-2 











IMG_6736-1
IMG_6750-1










          

Sypialnia jest spora, więc w sumie bez większych problemów wszyscy się w niej mieścimy:)

IMG_6421-2
IMG_6409-2
IMG_6646-1 IMG_6651-1 IMG_6642-2 IMG_6644-2

Firaneczki w całym domu porobiłam podobne, połączenie cieniuteńkiego batyściku z dosyć grubym kordonkiem, różnią się między sobą jedynie wzorem samej koronki. Często sie pytacie jak z praniem, otóż piorę w pralce i zupełnie nic się z tym nie dzieje, od lat wyglądają tak samo:)

59 komentarzy:

Monique pisze...

Śliczną masz sypialnie, bardzo romantyczną :)
No i wcale sie nie dziwie ze musiala sie dopasowac do kotka. Moze kotek dostanie nowe oczko na gwiazdke w prezencie? Tak jak ten mis z Jasia Fasoli..;)
pozdrawiam
Monika

Laura pisze...

Elizo,Twój małżonek ma świętą cierpliwość. Jak Bozię kocham nie znam chłopa co by wytrzymał różyczki,słodką sypialnię plus zoo w zestawie. Szacunek głeboki. Coś mi się wydaje,że pralka to u Ciebie najczęściej używane urządzenie,innej opcji nie ma ,żeby taki wysoki połysk utrzymać przy tych wszystkich lokatorach :)))

PATI pisze...

A JA POMYSLAŁAM ZE TO JUZ PO REMONCIE TE KOLEJNE ZDIECIA BO NIE WIDZE OZNAK ZUŻYCIA PRZEZ DOMOWY INWENTARZ.JAK BYM PRZYJECHALA DO CIEBIE I POKAZAŁABYS MI SYPIALNIE TO BYM ZROBIŁA WOW ::))ROMANYCZNIE I W PIERWSZYM MOMENCIE SŁODKO...;;))
ZAWSZE MI SIE MARZYŁA CORUSIA I TAKI ROZANY POKÓJ DLA NIEJ OT WLASNIE TAKI JAK TWOJA SYPIALNIA I LÓZECZKO BIAŁE ROMANTYCZNE Z BALDACHIMEM I JAKBY TANCZYŁA PO MAMUSI W BALECIE MMMMARZENIA SPELNONE BY ZOSTAŁY W PEŁNI...POZDRAWIAM CIE ELIZO...PATI
PS:TEŻ ZMIENIAM WYSTROJ W SYPIALNI I SYPIALNIE CALKOWICIE UCIEKAM W BIEL ZDECYDOWANIE...

Casablanca pisze...

Sypialnia baaaardzo ladna! Zawsze mialam bzika na punkcie wszelkiego rodzaju skosow i drewnianych belek.
I do tego ta przestrzen....
Spania w towarzystwie zwierzat nie zazdroszcze;)))Mamy w sypialni podobny cyrk co noc.Co noc tez obiecuje wspolspaczom eksmisje, ale nie mam silnego charakteru, wiec nic sie nie zmienia:)
Pozdrowienia!

Atena pisze...

Sypialnie masz piekna, ale wiem jak to jest kiedy chce sie zmian a dotychczasowe aranzacje nudza sie(albo sa za bardzo lubiane przez zwierzaki).
Ja powolutku tez zmieniam wlasnie sypialnie, ciezko mi sie wziasc za uszycie poduch bo marzy mi sie ich duuuzo.Moja jest z ogromna przewaga bieli.Lubie jasne pokoje.
Pozdrawiam Cie cieplutko i zycze milego wieczoru.

kaja pisze...

Musisz kochac te zwierzaczki Elizo...super,one pewnie bez Ciebie żyć nie mogą!firaneczki pierwsza klasa,moje klimaty.Kiedys pytałam Cie o takie swojskie koronki,bo marzyłam o takich firaneczkach,ale juz wykombinowałam:)A tę białą skrzynie to bym Ci przez monitor wytargała-cudo!!Pięknie u Ciebie,romantycznie.Pozdrawiam Cie cieplutko i zapraszam do mnie,Kaja

edith pisze...

MOJA DROGA MASZ CUDOWNY DOM PRZEPIĘKNY NAPRAWDĘ TRAFIŁAŚ W SEDNO
PISZĄC " DOM UTKANY Z MARZEŃ"
NIESMAOWITE
POZDRAWIAM

Elisse pisze...

Fajnie,że się Wam podoba. ale ciiii... nic nie piszcie o Miśku, bo on , choć za żadne skarby świata się do tego nie przyzna, to chyba jednak czasami zagląda na mój blog, bo parę razy się sypnął:)A jak poczyta,że On taki święty i tolerancyjny, to jeszcze maźnie mi to na czarno, albo cuś:(((( A tak, to już się chyba przyzwyczaił:)))
buziaki

ewamaison pisze...

jak w bajce

Myszka pisze...

Ale przestrzeń! Super, tylko pozazdrościć:)

MariaPar pisze...

Wiem co to znaczy spać w jednym pokoju z całą menażerią. jedno chrapie, drugie mlaszcze, trzecie świszczy itd.
Pozdrawiam serdecznie

bozenas pisze...

Mam koleżankę która twierdzi że jakby miała sypialnię w róże to mąż spałby w przedpokoju,a ja twierdzę że jak jest w sypialni telewizor to żaden facet nie widzi jaki wzorek jest w sypialni.Też myślałam że ta sypialnia już po liftingu:)

Kamila pisze...

Wydawało mi się że, część zwierzyńca poznałam ale widzę że do końca tak nie jest...
Pomysłowa dekoracja kapeluszowa-Twojego autorstwa Elisse?

paula_71 pisze...

Przyjemna sypialnia,choć muszę przyznać,że podziwiam Cię,spać z tyloma zwierzakami :)

Firaneczka cudna.

Pozdrawiam cieplutko.

Magda-lenka pisze...

Gratuluję ładnie urządzonej sypialni!
I talentu do pisania:)
I cierpliwości do tej gromady:)))
Uściski!

Magda

llooka pisze...

Elizooo! Sypialnia to podobno miejsce intymne służące "sprawom" intymnym... Jak Wy sobie radzicie przy takiej widowni???;)No dobrze, nie mój biznes!
Klimat baaardzo romantyczny. Nie wiem czy Ty z tym wprawianiem oka to na poważnie?

Elisse pisze...

Ewomaison,Myszko- dziękuję:)
MarioPar- łączę się z Tobą w bólu:)
bozenas- Mój mąż wchodzi do sypialni z reguły jak już jest zgaszone światło:), telewizję raczej ogląda na dole:)))
Kamilo- kapelutek kupny:)ale w sumie jak popatrzec to dosyc łatwo zrobić.
Pzulo- ja sobie nie wyobrażam bez nich zycia, więc i spać z nimi mogę:)Wesoło jest:)
Magda-lenko- dziękuję:)

Elisse pisze...

He, he Llooka dobre:)))nie zdradzę tajemnic alkowy:)Już i tak moje życie podane na tacy:)No pewnie,że z okiem to na poważnie:)))

Sylvia pisze...

Piękną masz sypialnię - romantyczną i nastrojową!

Mirelka pisze...

Elisse uwielbiam Twój dom, uwielbiam spokój jaki dzięki niemu osiągam, to co pokazałas dzisiaj... Kobieto ja jestem taką samą dziewczynką jak tysiace tych, które cię odwiedzają i otwarłaś moje dziecięce serduszko . To pokój z moich dziewczęcych marzeń. Te falbanki, rózyczki, poddasze, światło, koronki. Bajka, tyle mogę powiedzieć. I znów prośba do szanownej koleżanki, znam Cię już chyba na tyle, ze mogę Cię podejrzewać o stworzenie tej falbany przy (chyba) prześcieradle, powiedz mi czy masz ją tylko tak nałożoną na łóżko dla ozdoby, czy faktycznie przyszyta do prześcieradła.
Wiem takie głupie to, ale strasznie mi się podoba i chętnie stworzyłabym sobie takie cudo:) BUZIAKI

Elisse pisze...

O mamuniu- jeszcze parę słów o tym dziewczęcym pokoiku i jutro jak nic będę miała czarną sypialnię:)))
Mirelko- falbana jest nakładana na łóżko- kupiłam kiedyś w Ikeii, nie mam pojęcia czy jeszcze są, ale można sprawdzić na ich stronce.

Mirelka pisze...

o ty łobuzico czyli łatwizna była ;) i tak jest cudna, a Misiek to niech dziękuje Bogu za taką kobitkę :) Z poważaniem dla Pana Domu :)

Destiny ikt pisze...

Sypialnia rewelacyjna i pełna lokatorów:)Twoje róże i blask bijący z sypialni jest bajkowy.

Jeśli wszyscy chrapią masz wesoło:) Moja sypialnia jest na 3 i mam super stereo.. z jednej strony M a z drugiej, jak już zasnę Laba się układa i kopniaki i chraputki mnie budzą. U Ciebie też tak bywa??

Pozdrawiam

Danuta pisze...

Sypialnia super . Bardzo romantyczna no i moskitiera po prostu exstra. Jak zobaczyłam u Ciebie to tez zamarzyłam o takiej samej. Może zdradzisz gdzie kupiłaś.
Pozdrawiam
Danka

olenta pisze...

w Twoim domu jest jak w Bajce. "Chciałabym" na moment się w nim znaleźć.
Pogłaskaj ode mnie Adamka :).

aagaa pisze...

No super!!!Baldachim rewelacja!!
Pięknie wygląda białe łóżko,przemaluję swoje na bank.
Lubię taką długość firaneczek.

Pozdrawiam

olenta pisze...

Ale dałam plamę.
Nie przejrzałam jeszcze Twojego bloga całego. Nie miałam pojęcia co się stało z Adamkiem :(((.
Przepraszam.

Nettika pisze...

Piękna , romantyczna , że też możesz z niej w ogóle wychodzić :) A kapelusz sam miód i malina :) Pozdrawiam goraco

Elisse pisze...

Mirelko- ja często idę na łatwiznę, szyc nie znosze, więc jak się cos trafia to kupuje i już, a zresztą na szydełku też lubię robic, a gotowce kupuję- pazerna jestem na te koronki okrutnie:)

Destiny Ikt- chrapią, cmokają i mlaskają, a plaster często warczy przez sen- wesoło ogólnie:)

Olento- właśnie siedziałam i myślałam co Ci odpisać, nie przejmuj się , skąd mogłaś wiedzieć...niestety...ale gadam z Adamkiem codziennie, to mu powiem o głaskach od Ciebie.

Aga- no nie wiem, Twoje drewniane w zestawieniu z szafkami nocnymi bardzo ładnie wygląda, drewno daje dużo ciepła...ja mam wielki , drewniany sufit:)Ale białe pewnie tez będzie piękne, więc sama nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu.

jerzy_nka pisze...

O jak cudnie. I ta muzyka... Rozmarzyłam się.
Czekam na nowy wystrój z niecierpliwością i życzę powodzenia

Szara pisze...

Jak Ty masz ślicznie u siebie ^^ Spodobałoby się mojemu narzeczonemu ! Tak drewniano i uroczo :)

iwo_mla pisze...

zastanawiam sie czy ta sypialnia to bajkowa kraina bo tak własnie wygląda ale to ważne bo w domu trzeba się dobrze czuć, pozdrawiam

iwo_mla pisze...

zastanawiam sie czy ta sypialnia to bajkowa kraina bo tak własnie wygląda ale to ważne bo w domu trzeba się dobrze czuć, pozdrawiam

Polka pisze...

Biblioteka, lampka, sypialnia, o ogrodzie juz nie wspomne ;)cos pieknego !
Zdrowka Ci duzo zycze, dobrze, ze Ci juz lepiej :)
Pozdrawiam cieplutko

Imoen pisze...

Sypialnia bardzo romantyczna! Ciekawa jestem bardzo jak będzie się prezentować po zmianach. A tego spania z taką gromadą to sobie nie wyobrażam. Na pewno nie można na nudę narzekać.

Pozdrawiam.

blog niedzielny pisze...

slomiany kapelusz bardzo wiosenno-kobiecy juz widze oczy blyszczace mojej siostry jakby go zobaczyla :)

Joanne pisze...

jak pięknie i romantycznie^^ pozdrawiam :)

Marchewka Dracoolina pisze...

Ślicznie, romantycznie! Bardzo spodobał mi się domek dla fretek :) Twój Misiek z tego samego chyba sortu człowieka co mój tata... i mój małżonek również... Moi rodziciele od 12 lat z hakiem śpią z kotem na głowie (stąd kolejna nazwa kota - Beret). Ostatnio mama alergii jakiejś na kocie futro dostała, więc kupili kotu biały fotel, czy tzw. kocie łóżeczko - co z tego, kiedy kot i tak zasypia na głowie, do łóżeczka łaskawie przenosi się dopiero po kilku godzinach - a mama kaszle, ale złego słowa kotu nie powie :) Pozdrowienia!

lambi pisze...

Wszystkiego się po Tobie spodziewałam, ale takiego domku dla fretek nigdy! Napisz choć trochę jak to zrobiłaś i czy szczur też byłby kontenty z takiego apartamentu...
Sypialnia wielka i Ty masz wielki talent, chyba będzie wielki efekt!
Pozdrawiam:)

fredka pisze...

Piękną masz sypialnię, bardzo mi się podoba!!!
Ja też mam w planach przemalowanie wszystkich mebli w swojej sypialni , ale odwlekam , bo chociaż sypialnia mała to gratów jest sporo.Z malowaniem jakoś bym sobie poradziła , gorzej ze szlifowaniem nie bardzo mam gdzie .Mogła bym się do ogródka wynieść , ale nie ma dnia bez deszczu , a ja będę potrzebować kilku dni na oczyszczenie ze starych powłok.
A co do zwierzaków w sypialni, to z nami w łóżku śpi jeden pies,najmniejszy z wszystkich , tyko , że ma ona jakieś cudownie zdolności przyrastania w nocy do rozmiarów co najmniej naszego kaukaza, tyle bowiem miejsca w łożu zajmuje:).
Pozdrawiam i czekam na zdjęcia z metamorfozy sypialni :)

AgaB pisze...

Mamy odpornych mężów. Mój nie dostał szczękościsku jak zaordynowałam sypialnię w kolorze lawendy...Chwała mu :)

Aga robie-bo-lubie pisze...

Sypialnię masz taką romantyczną, że ten kącik z łóżkiem chętnie bym widziała u mojej córci. Podoba mi się.

Jadwiga pisze...

Jest pięknie, romantycznie, kobieco, dlatego mąż wprowadził element męski w postaci kabla. No cóż, należy mu wybaczyć, inaczej byłoby za słodko. Firanki, piszesz, że nie lubisz szyć, ale przecież chyba zostały uszyte przez Ciebie? A może tylko zrobiłaś koronki do nich? Uchyl rąbka tajemnicy. Mój zwierzyniec śpi częściowo w sypialni- to kot Zara a pies ogromny owczarek alzacki na klatce ma swoje posłanie, bo jest taki duży, i tak się przewraca , wzdycha, chrapie, goni we śnie, że wtedy ja nie śpię, od czasu do czasu jest wpuszczany do mieszkania, bo głównie ganiaja po ogrodzie, ma kolegę juck russel terrier własność wnuków na piętrze mieszkających, kopią dziury i moje krzewy co to posadzone są wykopuja i przynoszą obżarte, układając je na schodkach przy wejściu, nie wiem co to znaczy ale może chcą jakieś inne miejsce dla nich wymyśleć?
Pozdrawiam, no to jeszcze raz jak to z tymi firaneczkami jest?
serdeczności
www.okiemjadwigi.pl

Edina pisze...

Wesoło masz w swojej sypialni:))) Musicie chyba miec albo twardy sen, albo zatyczki do uszu. A sypialnia przepiękna, taka romantyczna, jakby z innej epoki... takie lubię. Przesyłam słoneczne buziaki

Ata pisze...

Osioł to mój faworyt! Ma chłop charakter!
Jak przeczytałam o Twoich lokatorach w sypialni, to mam ochotę na jedno pytanie: KTO TO WSZYSTKO SPRZĄTA???

bestyjeczka pisze...

Mnie już wystarczy chrapiący mąż, psa chrapiącego bym chyba wystawiła za drzwi ;-) Piękną masz sypialnię, przestronną i kobiecą. Godna pozazdroszczenia.

Kasia pisze...

Ale masz duuuuużą sypialnię- cudna, chociaż kilka elementów nie z mojej bajki.
Podziwiam za spanie ze zwierzyńcem, ja bym nie zdzierżyła - no oprócz kota- ten by spał ze mną ;)
Buziaki

Elisse pisze...

Jeszcze raz dziękuje za miłe słowa, na pytania odpowiem jak wrócę wieczorkiem. W nocy zawiozłam Metkę do weterynarza- w łape wdało się zakażenie i ma ropień. Dzisiaj zdjęcie i operacja, więc troszkę jestem w stresie:(, a ona bidula bardzo cierpi.Zwariować można:(

dagetART pisze...

Uwielbiam takie baldachimy, a faceci maja swoje poczucie piekna ;) i zawsze te najwazniejsze 3 grosze naleza do nich .... Jak kiedys bede miec wieksza sypialnie niez teraz to tez bede miec takie duze lozko, teraz musze sie naciesyc nasza mala "alkowa"

emilystar pisze...

bosko, a ten baldachim w różyczki wyprzedza wszystko! gdyby nie moja 18stka X dwa to bym zakrzykneła: Mama, adoptuj mnie!!!!! pozdrawiam

Casablanca pisze...

Trzymam kciuki za bidulke Metke!
Oby szybko wydobrzala. Pozdrawiam:)

Pod sosnami pisze...

Ja zwierzaki w domu też mam, ale do sypialni na noc ich nie wpuszczam - nasza sypialnia jest malutka, nie wyobrażam sobie tych conocnych pobudek... Masz w sobie mnóstwo miłości i cierpliwości dla tych zwierząt, Elizko - składam Ci wyrazy wielkiego, naprawdę wielkiego szacunku!
I oczywiście pozdrawiam, jak zawsze, bardzo serdecznie!

monicja65 pisze...

Sypialnia bardzo ladna .Mam slabosc do takich stylowych sypiani.Sama tez mam bardzo stare meble w tym pokoju.Tworza klimat do ktorego nawet moj maz sie przekonal.Ciekawa jeste jak bedzie u Ciebie po liftingu.Wymaga to troszke pracy ,ale na pewno warto.Na moim blogu napisalam wszystko co wiem o kurkach zielononozkach.Zapraszam

alizee pisze...

Podziwiam Cię jak wytrzymujesz spać z tą menażerią ;-)
Sypialnia urocza, ale jestem ciekawa jak będzie wyglądać po zmianach. Bardzo mi się podoba łóżko.
Kufer i firaneczki to moi faworyci :))
Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Kochana Pani Elizko ;)
Chciałam powiedzieć, że odwiedzam Pani bloga często,nie komentuję, ale sypialnia zmusiła mnie do komentarza;)
Jest Pani absolutnie perfekcyjna w tworzeniu atmosfery w domowych wnętrzach. Sypialnia jest świetna :)
Pozdrawiam cieplutko

irenka pisze...

Niestety kochana, chłopu się też coś należny :)
Mój zabronił mi nawet namalować w sypialni kwiatki z szablonów :).
Jakby zobaczył taką dziewczyńską sypialnię to pewnie by się wyprowadził.
Co nie przeszkadza, że taki słodziutki pokoik może się podobać.
A spanie ze zwierzakami mam co noc. W nogach pies - duży i chrapiący. Na brzuchu kot - gruby i mruczący. Na ramieniu, ewent. na szyi kot - chudy i miziający wąsami.
Uwielbiam to.

cicha pisze...

padłam....... z zachwytu!

szok,
brakuje mi jak zwykle słów...;-)

andzialipa pisze...

witam...trafiłąm tu przez syrop z sosny i bardzo mi się tutaj podoba...myślała już, że zakochani w przyrodzie, zwierzętach i właśnie takich klimatach jak u P.Elizki wyginęli...pozdrawiam wszystkich

Beata Sw. pisze...

Rewelacja!!! A swoja drogą gdzie chodzą tacy ludzie jak Ty bo jakoś na ulicy ich nie spotykam. Piękny dom, ja na razie marzę..chyba mnie nie stać na realizacje marzeń ale kto to wie.....