wtorek, 4 maja 2010

Mleczyki zebrane, dwie porcelanowe figurki i jedna włochata

Udało mi się zebrać mlecze, ale o tym juz chyba w następnym poście.


A teraz czas na porcelanę którą kocham, jednak za różnymi figurkami porcelanowymi, specjalnie nie przepadam. Mam jednak takie dwie które darzę wyjątkowym sentymentem, chyba ze względu na kunszt wykonania. Te szklane, misterne koroneczki, różyczki, drobniutkie paluszki…wszystko jest takie cieniuteńkie i kruche.  Zresztą co tu dużo mówić, zobaczcie sami.

IMG_5435-1 IMG_5427-1
IMG_5429-1 IMG_5428-1 IMG_5430-1  IMG_5441-1

Druga , zachwyca mnie sukienką…hmmm…marzenie.
I tak pętają  mi się od wielu lat, te kobitki po sypialni, właściwie nie mając swojego miejsca, w którym mogłyby wyeksponować w pełni swoje wdzięki - koniecznie muszę załatwić im jakiś docelowy postój. 

IMG_5438-1  IMG_5431-1IMG_5439-1 IMG_5440-1

Od lalek zawsze bardziej wolałam misie, tak więc mały szkrab podbił moje serce od pierwszej chwili. Wczoraj wsadziłam ją do kuwetki i od razu zrobiła siusiu, a później kupkę! Mądra jest dziewczynka!

IMG_5695-1
   IMG_5696-1  IMG_5699-1
IMG_5691-1 IMG_5697-1 

Nie da się ukryć, że  mam wyjątkowy talent, nawet najładniejszemu kotu potrafię zrobić “cudne” zdjęcie:) Poniżej dwie kocie jełopy, Nowa Kicia i Demonek za młodu- wiek na zdjęciach, chyba bardzo podobny:)

IMG_5708-1DSCN7721-1
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie życząc miłego dnia.

23 komentarze:

Duditka pisze...

Piękne figurki a kociczki cudne. No Sporo zebranych mleczy i kosz na mlecze fajny. Pozdrawiam

Duditka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Bardzo się cieszę, że dopiero dziś do Ciebie zajrzałam i zobaczyłam, że kicia była przez moment do oddania, bo jest tak śliczna, ze pewno wbrew zdrowemu rozsądkowi bym ja chciała ;)

Moje mleczyki niestety zarżnęłam zbyt długim przechowywaniem, więc w tym roku sobie tylko popatrzę na Twoje przetwory...;/

kalimonia pisze...

Porcelanowe kobitki zachwycają swoją urodą, suknie, koronki rzeczywiście misternie wykonane.. Ale nie ma to jak kotka i do tego taka malutka, śliczniutka i te kolory:-) kocham koty, a zwłaszcza kotki darzę wielkim sentymentem..szkoda, ze warunków domowych brak na więcej niż jeden:-(

Anika pisze...

Kotuni szczerze zazdroszczę, ja nadal czekam na swoją... Myślę, ze znów jestem gotowa by pokochać jakieś zwierzę.
Z mleczy to się szykuje syrop czy winko? :-)
Jak syrop to poproszę o sprawdzony przepis. W zeszłym roku się narobiłam i coś poszło nie tak. W tym roku też spróbuję, czekam aż przestanie padać i nazrywam. I jeszcze pędy sosny.

Magda-lenka pisze...

Jak ja te Twoje koty uwielbiam...:)
Nawet nie wiesz...

bestyjeczka pisze...

Napatrzeć się na tą kicię nie można, śliczna! A damy sypialniane też cudne, chociaż też nie przepadam za porcelanowymi figurkami.

Elamika pisze...

Przepiękne te figurki, tak misternie utkane. Piękne wprost. A te mleczyki to w jakim celu? Może i ja coś podglądnę :)

Kamila pisze...

Będzie miodek ;)
Widzę ,że kocie maleństwo już zadomowiło się u Was, zostaje na stałę?

Lovely Home pisze...

Ja na mlecze chodziłam w jednym celu.Uwielbiała je moja Olivka(żółw stepowy)
A kicia wygląda zabójczo!

5.monika pisze...

Porcelanowe figurki są piękne,ale ta włochata najbardziej mi się podoba:)
Zachwyciło mnie również lustereczko w tle.
Miłego popołudnia:)))

MariaPar pisze...

A Mnie wzrusza "Demon". Zawsze mam wielkie serce dla takiej "kupy nieszczęścia".
Pozdrawiam

Ita pisze...

Do porcelanowych figurek też nie mam zamiłowania , ale pierwsza ,ze swoimi delikatnymi koroneczkami zachwyciła mnie ogromnie i podziwiam kunszt wykonania. Za to kocię podbiło moje serce .Niestety ,przy mojej psiarni żaden kot już się nie uchowa.Szkooooda wielka!
Pozdrawiam cieplutko.

Maja71 pisze...

Witaj,porcelanowe damy ogromnie mnie zachwyciły.Te detale! No i te kreacje-każda kobieta marzy chyba,by choc raz wystąpic w takiej kiecce:-) A kotki-cóż,można się w nich zakochac od pierwszego wejrzenia.Dobrze,że nowa kicia trafiła akurat pod Twoje drzwi.Serdecznie Cię pozdrawiam,Maja

Myszka pisze...

Buzia sama się uśmiecha do tych kociaków:)
"Laleczka z saskiej porcelany twarz miała bladą jak pergamin..." - taka piosenka mi się przypomniała patrząc na Twoje figurki.

gosiulaart pisze...

Ale ten kiciunio to słodziutki jest!!mmmmm....też bym takiego chciała.Nie dziwię się ,że go zatrzymałaś.Za figurkami też nie przepadam,ale ty masz cuda nieziemskie,ta suknia to mistrzostwo świata.

Nettika pisze...

Figurki piękne , mlecze przywodzą na myśl lato w rozkwicie ale te futrzaki najpiękniejsze na świecie :) Pozdrawiam cieplutko

aagaa pisze...

Miodek z mleczyków ja już zrobiłam..
Figurki wszystkie piękne..I te porcelanowe , i te włochate....
Buziaki

Mira pisze...

Kicia przesłodka. Figurki cudne, choć nie przepadam za takimi, to te dwie damy są niezwykle urzekające.

deZeal pisze...

Kobietki bardzo urodziwe, no i odziane cudne:) Ale ja i tak wolę to futrzate maleństwo:):) To jak? Maleństwo zostaje u Was?
Buziolki:)

violcio11 pisze...

Sliczne kociaczki. Pierwsza figurka jest rzeczywiscie niezwykle filigranowo wykonana, az niechce sie wirzyc, ze to porcelana. Pozdrawiam

OLQA pisze...

Piękne kotki a figurki (szczególnie ta koronkowa) rzadko spotykane,ąż się nie chce wierzyć,ze te koronki też z porcelany

llooka pisze...

Widzę, że włochata podbiła Twe serce na całego i się nie dziwię jest rozkoszna! A porcelanowe subtelne, pastelowe, kruche. Nic tylko pod klosz:)
Całusy ślę!
Llooka