poniedziałek, 8 marca 2010

W międzyczasie

Cały czas jest ciężko, aczkolwiek łapię się na tym,że są już takie momenty,że nie myślę o papierosie.Wynajduję sobie różne zajęcia i w efekcie jest tak,że mam rozbabranych masę rzeczy.  Twardo popijam ziółka, owocowe herbatki, jadam marchewki i jabłka, piekę ciasta, sprzątam i …dostaję cholery:) Nie wiem co mnie podkusiło,że akurat teraz rzucać, trzeba było mi poczekać do momentu, aż będzie można popracować w ogrodzie, wtedy zdecydowanie byłby bardziej sprzyjający moment, a teraz pogoda momentami taka…depresyjna.


Pledzik dziergam, w międzyczasie, jak nie robię tysiąca innych rzeczy:) Nie wiem, czy pisałam,że w założeniach miał być w odcieniach białego i niebieskiego,wyszło..hi, hi…inaczej, włóczki się skończyły, a mnie generalnie nie o sam pled chodziło, przede wszystkim zależało mi na pozbyciu się starych, pętających się od lat kłębków wełny, zostały jeszcze różowe i czerwone…póki co wykorzystuję różowe, może nie trzeba będzie dodawać czerwieni, tak więc biało- niebieski pledzik robi się wielokolorowy:) i trudno, nie wszystko muszę mieć dobrane kolorystycznie, może nie będzie źle wyglądało? Zobaczymy, a włóczek nie dokupię, bo znowu by zostały..

IMG_2712-1
IMG_2714-1
IMG_2708-1 IMG_2717-1

Wszystkim wspaniałym , zaglądającym tu kobietkom, z okazji naszego święta, życzę ogromu radości, uśmiechu na ustach i spełnienia najskrytszych marzeń !

38 komentarzy:

deZeal pisze...

Dobrze, że teraz dobrze, moja droga. Bo jak już jest cieplutko i w ogródku sie pracuje, to trzeba sobie zrobić od czasu do czasu przerwe na... (wiadomo co), a jak sie już po pracy odpoczywa w ogródku na hamaczku z piwkiem to trzeba sobie... (wiadomo co) :))) Więc dobrze, że zaczęłaś walkę teraz moja droga, bo najgorsze będziesz już miała za sobą jak będzie "czas ogrodowy":)
Tak że trzymaj się i nie pękaj:)
A w dniu kobietek życzę Ci moja droga wszystkiego dobrego:):):)

sylwia15a pisze...

Kobieto z nieba mi spadłaś z tym postem !!!! Od jakiegoś czasu szperałam w internecie i szukałam właśnie takich kwadracików szydełkowych...znalazłam...ale za jasną cholerę mi one nie wychodzą.Widziałam ich różne wersje i normalnie jestem chora aby takowe zrobić właśnie też na pled....taki biało-szary np.:))Kobieto kochana zrób proszę kursik foto jak to to się robi.Podejrzewam,że to łatwizna...ale co dwie lewe ręce....
Trzymam kciuki za Twoją walkę.Ja rzucałam to świństwo już parę razy...teraz się chyba udało,bo to już drugi miesiąc.
Pozdrawiam słonecznie:)))

deZeal pisze...

No i patrz, z tego mojego całego wymądrzania się zapomniałam Ci napisać, że absolutnie i w 100 procentach zakochałam się w Twojej różanej filiżance :) I już sobie idę... :)
Buziolki:):)

Anonimowy pisze...

Pleddzik bedzie napewno piekny,taki dziewczecy rozowy.Zycze poznych-czasowo,ale szczerych Dniukobietowych kwiatkow i blawatkow.Ja pledzik tez juz zaczelam,bedzie tez w rozowo-pastelowych odcieniach.Podziwim Cie i czapka z glowo za silna wole i wytrwalosc(to jest ch... nalog) Pozdrawiam serdecznie wieczorowo:))

Marta pisze...

Trzymam kciuki z całych sił i życzę powodzenia w rzucaniu tych okropnych fajek.Mnie się udało rzucić po 12 latach palenia, a zawdzięczam to po części ciąży.
Nie jest łatwo, wiem, ale trza próbować. Co do czasu na rzucanie palenia, to zgadzam się z moją przedmówczynią, teraz jest dobry czas. Będziesz mogła w pełni rozkoszować się zapachem kwitnących kwiatów.
Pozdrawiam serdecznie :)

violcio11 pisze...

Jaka piekna filizanka! Sliczna! Bardzo mi sie podoba. Rowniez trzymam za kciuki i zycze powodzenia w rzucaniu. Pozdrawiam

Elle pisze...

Trzymam kciuki za pomyślność operacji ;)

Pledzik będzie cudowny niezależnie od kolorów :) dziergaj i zajmuj łapki i umysł czym popadnie :)
Piękne fotki!!
Serdecznie pozdrawiam

Ata pisze...

Pled zapowiada się rewelacyjnie i podłączam się do prośby deZeal.
Zawsze to jakieś dodatkowe zajęcie dla rąk będzie ;-)

Dag-eSz pisze...

Piękna filiżanka!!! :)
No widzisz zawsze znajdziesz jakieś zajęcie i niech pochłonie Cię do reszty! żebyś nie myślała o tym o czym nie powinnaś ;)
Buziaki :*

Elisse pisze...

Hmmm...skoro tak mówicie, to może i lepsza pora:) podobno jak się chce, to każda pora jest dobra, dlatego niosę ten krzyż dalej:)))Zobaczymy:)Ale jest nie co raz lepiej, a co raz gorzej. No to ja się Państwa "zapytowywuję", kiedy to się skończy?????!!!!
Przy życiu trzymają mnie Wasze komentarze i świadomość, że tak wiele z Was paliło kiedyś i jakoś rzuciło!

Sylwio- uwielbiam z nieba spadać:)Zrobię foto- kursik, bo już dostałam masę maili z prośbą o wzór, a problem jest jakby jeden...ja nigdzie nie znalazłam wzoru, więc metodą prób i błędów sama sobie wymyśliłam. Co prawda nie wiem, jak ten kursik technicznie zrobić, ale spróbuję.

A filiżanka:)))No cudna jest...zgadzam się w 100%- kupuję sobie różne filiżanki- z reguły z motywem róż, bo wtedy wszystkie coś ze sobą łączy, choć każda jest inna i frajdę mam jak sobie z nich pije herbatkę - jakoś tak od razu lepiej się czuję:)

Magdalena pisze...

Dziękuję za odwiedziny! :)
Zaczynam wędrówkę po Twoim świecie... zapowiada się cudownie! Chyba zostanę na dłużej, jeśli pozwolisz.
Ja nie palę od sylwestra, kilka dni temu wzięłam papierosa do ust... ale wyrzuciłam po kilku zaciągnięciach, nie smakował mi jak kiedyś. Chyba dobrze się tak "przepalić" jak ja w sylwestra, mam niechęć od tamtej pory! Powodzenia, bo wiem jakie to męczące.
Pozdrawiam.

aagaa pisze...

Elizo,Twoje różane filiżanki tak mi się podobają ,że chyba sobie jakąś piękniusią zakupię!Na urodziny se kupię a co!!

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet Ci życzę kochana!!!!
Pozdrawiam

Lovely Home pisze...

Będzie dobrze,tak trzymaj ! Im więcej zajęć tym lepiej (;
Mam ciocie która takie pledy dziergała i zawsze się nie mogłam nadziwić!
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Fuerto pisze...

Kochana trzymaj się
Mój chłop też próbuje rzucić, niestety widzę, że chęci mu słabną z dnia na dzień.
Niestety u niego w pracy wszyscy palą.
I mój M. cierpi katusze.
Ważne jest Twoje nastawienie.
Jeśli tylko będziesz mocno chcieć to się uda.
Na pewno.
Pozdrawiam

ushii pisze...

I tam, w ogródku tym bardziej sie chce, nie gadaj. Każdy moment wydaje sie nieodpowiedni, jak juz to zrobisz, więc teraz jest dobrze :))

Pledzika w dowolnej kombinacji kolorystycznej i tak będę zazdrościć i ślinić się do niego. A łubianeczka przesłodka!

I jak juz Ci zajęć zabraknie,to ja do siebie zapraszam, na pewno multum różnych Ci znajdę, nie dam nawet o faju pomyśleć :D

delfina pisze...

Tia , ty rzucasz paleniea , a ja jedznie;) ? Patrże na te piękne foteczki i stwierdzam , że tzreba by popracować z aparatem , bo moje marniutkie . Widzę , że jestes w posiadaniu koniczynki fioletowej jak ją zwe. Uwielbiam ją.Rewelacyjne fotki.

slavkosnip pisze...

Ładne fotki u Ciebie - w ogóle jest klimat i nastrój domowy! Wszystkiego najlepszego w Waszym Dniu:)))

Emocja pisze...

dzisiaj filizanka tez piekna,ale spodeczek z falbanka CUDO!!!
takiego jeszcze nie mam...:)

papierochom mowimy precz!
trzymam kciuki,uda sie!:))

Magda-lenka pisze...

Dasz radę z papierosami, silna jesteś!!! Pozdrawiam
MG

artemisia pisze...

A ja nadal palę. I jakoś motywacji do rzucenia brak. Po ciąży i karmieniu wystarczyła pierwsza impreza bez dziecka- ach nareszcie ten luz, jak dawniej. Potem okazjonalne fajeczki na balkonie, a to stres, a to wizyta znajomych. Teraz 2-4 dziennie. Podziwiam silną wolę i też trzymam kciuki. Jakby zabrakło różowości na pled, służę moim przepastnym worem niewykorzystanych włóczek. Kupiłam je w tamtym roku wraz z książką o szydełkowaniu. Nadal nic nie umiem a włóczki się kurzą.

Elliza pisze...

Dodalam sobie Twoj blog do ulubionych i zagladam ostatnio, wypadalo by sie wkoncu przywitac, tak wiec zostawiam powitalnego buziaka.
Gratuluje walki z papierosam, kazdy dzien bez to wytchnienie dla calej Ciebie. Ja walcze z wyjadaniem, tez ciezko, glupi ten nasz mozg az slow na niego szkoda.
Zapraszam tez do siebie, w chwilach wolnych rzecz jasna :)
Milego czekania na wiosne.

Penelopa pisze...

Pijąc herbatkę z tak pięknej filiżanki nie możesz przecież myśleć o żadnym dymku. I tylko nie pękaj!
Pledzika już CI zazdroszczę.
Pozdrowionka.

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Uwielbiam ten motyw szydełkowy, też mam go aktualnie na warsztacie w wersji niemowlęcej;)
Kciuki trzymam nadal...mnie mąż z dobrego serca zafundował na dzień kobiet papierosy...źle zrobił, ale intencje miał dobre, wiec mu wybaczam, i dziś startuję od nowa mając Ciebie za chlubny przykład:)

Gosia pisze...

Trzymam kciuki za rzucenie palenia.Mnie się udało już 1 stycznia.Wytrzymałam dwa miesiące i dziwię się,że to trwa nadal.Pozdrawiam.

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

aaaa...ten wzór fachowo zwie się "granny square";)

sylwia15a pisze...

Ależ ja się cieszę na ten kursik :))) Dosyć sporo takich kwadratowych cudów jest tutaj
http://attic24.typepad.com/weblog/
Może Ci coś wpadnie w oko :)))

jaga pisze...

Pled wyłania się piękny/ tak jak i poprzedni/
Herbatka w tak pięknej filiżance smakuje o niebo lepiej.
Wspierając Ciebie w postanowieniu wysyłam mocne fluidy od niepalącej palącej/ to tak w nawiązaniu niepijący alkoholik/
Zawsze rzucałam w okresie W.Postu i w okresie Adwentu i przez ten okres nie paliłam, ale na sylwestra kupowałam nową paczkę i zaczynało się.
Nie palę już 5 lat i stwierdzam że świat cudownie pachnie.
Elissa życzę z całego serca wytrwania w postanowieniu .

MariaPar pisze...

Wytrwałości Kobieto ! :-)

kryniafu pisze...

Wytrwaj w rzucaniu palenia!!! Warto!!!! Mnie się udało po 25 latach palenia, minęło 6 lat od czasu gdy nie palę. Węch i smak zdecydowanie się poprawił i stać mnie na drogie zabaweczki dla dzieweczki: overlok klasy A, druty KnitPro, nie wspomnę o butach których sobie często odmawiałam bo za drogie. Kupowanie sobie prezentów jeden raz w miesiącu w zamian za równowarość wypalanych papierosów czasem niektórym też pomaga. Wprawdzie jeszcze śnię, że palę ale wiem, że nie wrócę do nałogu. Jak policzyłam ile pieniędzy puściłam z dymem..... ho, ho......
Pozdrawiam

Nettika pisze...

Trzymam wciąż kciuki a pora ta jest dobra , która podparta właściwym nastawieniem ...zajmuj rączki dalej a my dzieki temu ucztę dla oczu mamy :) cudna filiżanka ...z takiej herbata podwójnie smakuje ... Pozdrawiam wiosennie

marikodzi pisze...

Przepięknie tu u Ciebie, jaka cudna jabłonka, świetne zdjęcia i aranżacje! Życzę powodzenia i mocno trzymam kciuki!

ALEXA pisze...

Szykuje się kolejny, bajeczny pledzik. Kto wie, czy nie piękniejszy od poprzedniego :)
Ale jaka śliczna filiżaneczka, cudna!
Wszystkiego dobrego Kobietko :)

Elisse pisze...

Witam nowych gości:) Jak miło,że i mężczyzna się odezwał, to raczej rzadkość na naszych, babskich blogach:) Dzięki za podanie linków i za słowa wsparcia:)
Artemisio- chętnie bym przygarnęła Twoje włóczki, ale mam lepszy pomysł:) Lada dzień zarzucę kursik, to może spróbuj:)...babciny pledzik zawsze się przyda:)
pozdrawiam Wszystkich cieplutko

Pod sosnami pisze...

Elisse - dumna jestem z Ciebie niesłychanie, to wspaniale, że już tyle wytrzymałaś. Teraz to już szkoda byłoby zmarnować tego wysiłku dotychczasowego i cierpienia! Cieszę się, że pojadasz marchewkę i jabłka, to pomaga zająć ręce i nie tuczy. ;))
No i pamiętaj, że nie wolno Ci już nigdy więcej ani jednego zapalić - jak każdemu nałogowcowi. Jeden mach - i wrócisz do nałogu, gwarantowane, więc strzeż się tego jak diabeł święconej wody!!! ;))
Przesyłka powinna do Ciebie na dniach dotrzeć, a i maila napiszę, bo nie zdążyłam dołączyć niczego jak mój Sołtys na pocztę jechał... LOL
Pozdrawiam, jak zawsze, bardzo serdecznie!

mydelkowapodroz pisze...

Kocyk bedzie napewno wspanialy,a i jestes Elisse na topie ze wzorem(teraz mozna zobaczyc coraz wiecej na innych blogach takich pledzikow)
Gratuluje samozaparcia i sily ducha,nie kazdy chce i jest tak silny:).
Zapisalam sie do obserwatorow bez zezwolenia,mam nadzieje ze moge?
Pozdrawiam wiosennie
Iwona

Hanna pisze...

Ja nie paliłam od Stycznia do lutego i znowu palęale niedużo do 6 na dobę.Mąż nie palił 5 lat Pozniej rzucał kilkakrotnie znowu pali około 15 na dobę.Nagrodą za niepalenie było kupno tv dużego ,kosztownego.Palimy znowu ,cóz słaba nasza silna wola.........................

Hanna pisze...

Ja nie paliłam od Stycznia do lutego i znowu palęale niedużo do 6 na dobę.Mąż nie palił 5 lat Pozniej rzucał kilkakrotnie znowu pali około 15 na dobę.Nagrodą za niepalenie było kupno tv dużego ,kosztownego.Palimy znowu ,cóz słaba nasza silna wola.........................

czarnykot pisze...

Yyyy...ależ cudna filiżaneczka.
Hebatka w takiej filiżance musi smakować!