środa, 10 czerwca 2009

Stara skrzynia

PRZED RENOWACJĄ:


Skrzynia jest bardzo stara, jeszcze po prababci mojego męża. Chcieliśmy zeskrobać z niej tylko paskudną, zieloną farbę i pozostawić w naturalnym odcieniu drewna,może tylko leciutko pobieloną... niestety była tak zeżarta przez korniki, że trzeba było nałożyć na nią tony szpachli, no i przemalować na biało, żeby pasowała do wystroju sypialni, gdzie znalazła swoje docelowe miejsce, po latach spędzonych w garażu.

PO RENOWACJI:








Bardzo chciałam podziękować Dag-esz oraz Byziakowi za przyznane wyróżnienie.
Jest mi niezmiernie miło z tego powodu, aczkolwiek nie wiem czy powinnam je dostać, bo jakoś wyróżnienia nie chcą się mnie trzymać! Poprzednie zdjęcia , które mi poznikały z bloga to głównie wyróżnienia:) Może sobie na nie nie zasłużyłam?:) Zobaczymy, mam nadzieję,że to też nie czmychnie!
Oczywiście trzeba wyróżnienie przekazać dalej i oczywiście jak to zwykle bywa jest z tym problem, bo blogów które odwiedzam jest dużo, a dalej można przekazać tylko 5:(
W związku z tym chciałam podarować je osobom, którym chyba jeszcze nic nie przekazałam, a których blogi niezmiernie lubię!


Acie
Ani z jezior
Violcio11
Iwonie z la dolce vita
Mia
ZABAWA W CZWÓRKI

4 miejsca, w których mieszkałam:
Warszawa, Urle , okolice Warszawy....i to wsio!
4 miejsca do których lubię wracać:
Urle, Mazury, Chorwcja, mój dom.
4 ulubione potrawy:
Truskawki pod każdą postacią, pomidory ze śmietaną, zrazy zawijane ze słoninką i ogórkiem kiszonym, befsztyk tatarski.
4 potrawy, których nie znoszę:
Owoce morza, móżdżki, jęzory itp.
4 pasje, hobby:
czytanie,remontowanie, dom i ogród, podróże.
4 miejsca, które zwiedziłabym, gdybym miała taką możliwość:
Wielki Canyon ,Polinezja Francuska, Australia i Oceania,Kraje skandynawskie.
4 seriale, programy, które lubię:
Gotowe na wszystko, Rodzina zastępcza, Kości, Perfekcyjna pani domu
4 miejsca pracy:
Ministerstwo Obrony Narodowej,
Przedszkole Państwowe,
Banki,
Doradztwo i pośrednictwo kredytowe.
4 rzeczy, które chciałabym zrobić, przeżyć:
żyć do późnych lat starości,
cofnąć się w czasie i porozmawiać z ludźmi których kochałam,
otworzyć schronisko dla zwierząt,
kupić parę hektarów ziemi nad jeziorem.
4 ulubione filmy:
Inni,
Witaj Święty Mikołaju,
Dzień Świstaka,
Nigdy z życiu ( są to w każdym bądź razie filmy , które jestem w stanie obejrzeć po raz kolejny)
4 ulubionych muzycznych wykonawców, zespoły:
Myslovitz, Jopek.... właściwie to bardziej lubię konkretne piosenki niż wykonawców, więc nie będę już wymieniać
4 rzeczy, które robię po wejściu na internet:
Sprawdzam pocztę,
odpisuję na maile,
czytam blogi,
piszę posty,

Generalnie bardzo trudna jest dla mnie ta zabawa, zawsze miałam problem z określeniem czegoś w paru słowach:) co innego gdybym miała napisać wypracowanie i temat rozwinąć, ale tak? Oj , ciężko było!

Zapraszam do zabawy:
Pasjonatkę,
Bogaczkę,
Ori,
Jednoskrzydłą:)


21 komentarzy:

AgaB pisze...

az trudno uwierzyć, że z takiego rupiecia, wyczarowałaś TAKIE cudo!! Brawo!

alizee pisze...

Przecudna (uwielbiam wszelkie kufry, skrzynie i walizy) i świetnie jej w bieli :-)
Pozdrawiam serdecznie

...ania z jezior.. pisze...

Szczęśliwa skrzynia, której podarowano drugie życie!!
Elizo - dziękuję ślicznie za wyróżnienie!! Nie wiem co powiedzieć!!
Po prostu powiem, że jestem miło zaskoczona :)
Pozdrawiam Cię serdecznie!!

Konwaliowa Bombonierka pisze...

Cacuchno!!!!
Uwielbiam takie skrzynie... zawsze jak byłam małym dizeckiem były dla mie swego rodzaju przejściem do "narni"... tak inaczej jakoś niż przez szafę:)
Uściski:*



Czekolada wyszła?

Ita pisze...

Widać ,że sporo pracy kosztowało przywrócenie jej drugiego życia !
Ale warto było bo jest piękna .
Pozdrawiam ciepło.

Daisy pisze...

Ministerstwo, banking, pośrednictwo kredytowe... To niewyobrażalnie do Ciebie nie pasuje. Kojarzy mi się z zimną, nieczułą biznesłomen ;-) Przedszkole, hmm... Jeśli już, to praca z dziećmi w jakimś 'artystycznym' przedszkolu, ale pewnie napiszesz, że byłaś intendentką. Człowiek to się może zdziwić czasem! :-D

Skrzynia na pewno za czasów prababci nie wyglądała lepiej! Mebel z duszą.

aagaa pisze...

Pięknie odnowiłaś skrzynię.Śliczne zdjęcia.
Zagłosowałam na Ciebie i będę głosować..
Pozdrawiam serdecznie

llooka pisze...

Ach Elizo czytasz w mych myślach. Wczoraj na allegro czaiłam właśnie za kuframi do sypialni. Jeśli kupię jakiegoś "antyka" to zgłoszę się po poradę w sprawie renowacji. Twoja wyszła ślicznie. Nie czuć ją stęchlizną?

Nettika pisze...

cudo nad cudami ...marzy mi sie taki i oczywiście pieknie go nie tylko zrobiłaś ale także zaprezentowałaś .. Pozdrawiam cieplutko

Elisse pisze...

Ale się cieszę,że się Wam podoba! Ta skrzynia to była taki przysłowiowy wrzód na tyłku! Stała i stała w garażu i jakoś nie miałam weny, żeby się za nią zabrać. Była przesuwana z kąta w kąt, aż w końcu doszliśmy do wniosku,że trzeba coś z nią zrobić, bo miejsce zawala. Nie ukrywam,że mój mąż miał w tym czynny udział:)No żeby było uczciwie, to prawie sam ją zrobił:)Ale mój był nadzór konserwatorski:)))
Llooka- nie czuć stęchlizną, ale u nas w garażu jest suchuteńko, a wcześniej ona stała w domu.
Daisy- a widzisz jak człowieka można zaskoczyć:)Niestety nie jest mi dane robić to co lubię, jakoś nikt mi nie chce płacić za pisanie bloga:( Na pocieszenie powiem Ci,że ten kto nie widział mojego domu ma o mnie zupełnie inne wyobrażenie. Wszyscy myślą,że jestem właśnie taką bizesłomen i mieszkam w super nowoczesnym wnętrzu -jak zobaczą jakieś hafciki i insze duperele, to nie mogą uwierzyć i robią oczy jak spodki!
A w przedszkolu pracowałam z dziećmi,zupełnie normalnie i bardzo to lubiłam, niestety nie stać mnie było na pracę tam...za mało kasy dawali:)
Aguś- bardzo ci dziękuję, może w końcu, kiedyś zacznę robić to , co na prawdę lubię.

labarnerie pisze...

Elizo, faktycznie ślicznie Ci wyszła ta skrzynia, no ale Tobie wszystko wychodzi ślicznie :) Czytam Twój blog z wielką przyjemnością, każdy Twój wpis zawsze mnie raduje - nie mogłam więc nie zagłosować - masz jeden głos więcej :) Pozdrawiam

Ata pisze...

Skrzynia przepiękna! I dzięki Tobie przeżywa drugą młodość.
Bardzo dziękuję za wyróżnienie!! Ogromnie się cieszę :-)))

iwjardim pisze...

pięknie , pięknie dużo pracy ale efekt niesamowity , pozdrawiam
ps. ucałuj Adamka :-)

Dag-eSz pisze...

Szkoda, że ją korniki pozżerały bo ja też bym pozostawiła taką postarzoną, ale co nie znaczy, że w tej wersji jest zła, bo też mi się bardzo podoba ;) Pozdrawiam :)

Camille pisze...

Piękna skrzynia!!!

Jednoskrzydła pisze...

oj ta skrzynia jest jak wyprawa po skarby - pełna tajemnic i dawnej historii... dziękuję za zaproszenie do zabawy! A.

violcio11 pisze...

Bardzo dziekuje za wyroznienie. Ucieszylas mnie tym ogromnie :-)).
Skrzynia jest przecudna. Ciekawie ja odremontowaliscie. POdobaja mi sie te czarne brzegi.
Zastanawialam sie nad rodzajem Twojej pracy i zdziwieniem jakie to wywolalao. Wydaje mi sie, ze poprzez media i szablony jakie nam narzucaja szufladkujemy ludzi. Kto powiedzial, ze osoba pracujaca w branzy finansowej musi byc zimna? Czy bizneswoman nie moze lubic koronek i haftow, tylko musi miec super nowoczesne mieszkanie? To sa tylko stereotypy, ktore nie zgadzaja sie z rzeczywistoscia. Wiec wg mnie jedno nie wyklucza drugiego. POzdrawiam Cie serdecznie

Elle pisze...

Piękna, piękna skrzynia :) I nadal zachwyca mnie Twój ogród - kolejne cudowne zdjęcie w Twoim banerze :)
Pozdrawiam serdecznie :)

somka pisze...

skrzynia zrobiła na mnie ogromne wrażenie, w szczególności sposób doprowadzenia jej do stanu świetności , bardzo ciekawi mnie jak poradziliście sobie z odnowieniem okuć bo wyglądają jak nówki :)

Dorota pisze...

Skrzynia jest przepiękna i podziwiam ogrom pracy jaki włożyłaś wraz z Mężem w jej odnowienie... Fajnie, że jej nie wyrzuciłaś, bo pewnie większość osób, widząc jej stan "przed", pewnie by tak zrobiło... Pozdrawiam serdecznie!

Mili pisze...

jestem pod wrażeniem - naprawdę efekt powalający.
Wiem, że to dużo pracy przy takim kufrze. Ja posiadam u siebie również taka ponad 100-letnią i szorowałam ja równo 5 dni popołudniami po pracy, cała była pokryta bordową olejna farbą. Wyglądałam pod koniec każdego dnia jak buraczek ale wyczyściłam. NIestety też była zjedzona przez korniki, troche szpachli i doprowadziłam ją do całkiem normalnego stanu. Pomalowałam ją lakierobejcą - teraz zrobiłabym ja inaczej. Nie miała okuć ale i tak stała w mojej sypialni przez 2 lata a ja trzymałam w niej moje szpargały związane z szyciem. A jak pojawił się MIłoszek wylądowała w komódce. A moze pokażę ja na blogu - hmmm ale nei mam się czym chwalić chyba.

Pozdrawiam