czwartek, 3 lutego 2011

Wypatrując wiosny


Choinka o dziwo została rozebrana jakiś czas temu i tym razem nie czekała, aż zawisną na niej pisanki. W domu zrobiło się ..pusto, więc trzeba powolutku zacząć wprowadzać wiosenne dekoracje. Chociaż za oknami leży jeszcze śnieg, to jednak na drzewach pokazały się już pierwsze bazie, a koty wyraźnie wykazują ożywienie i podekscytowanie, a ponieważ  zwierzęta wyczuwają najlepiej co w "trawie piszczy", więc i ja pomalutku , idąc za ich przykładem zaczęłam wypatrywać pierwszych oznak wiosny.

IMG_9384-1 IMG_9390-1IMG_9389-1IMG_9396-1
Wspólnie oglądamy książki, planując wiosenne nasadzenia, sprawdzamy po zimie jakość cebulek, podziwiamy pierwszy, wychylający się pąk hiacynta i tęsknie spoglądamy przez okno, z nadzieją wypatrując słonka.
IMG_9394-1IMG_9405-1IMG_9404-1IMG_9385-1IMG_9347-1IMG_9337-1  IMG_9334-1 IMG_9398-1
A na zdjęciu poniżej wisi sprawczyni mojego częstego mycia okien…Od strony salonu, okno jest sukcesywnie zapluwane przez psie nosy i ślinione przez olbrzymie, różowe jęzory, zaś od strony ogrodu, koty chcąc wejść do domu, zwisają na szprosach waląc nimi w szybę i zostawiając rozmazane błocko na oknie .
IMG_9406-1 IMG_9344-1

35 komentarzy:

Bellisima pisze...

Witaj..Twoje kotki są wszendobylskie i..cudowne.W Krakowie także wiosny jeszcze nie widać:)ale cała w tym pociecha,ze..przecież się i tak pojawi:)serdecznie pozdrawiam i calusy w noski zostawiam kociakom:)

Lovely Home pisze...

Elisse!
Zapachniało u Ciebie wiosną,a zwierzęta faktycznie czuja i wiedzą wszystko pierwsze (:
Pozdrawiam wiosennie w tą zimową porę .
Pat

Aneta pisze...

pięknie ,kotek świetnie pozuje !!!!super kubeczki !!!Pozdrawiam i zapraszam do Mnie .

jankasgarten pisze...

Lubie twoj blog.
Pozdrawiam serdecznie. :-)

folkmyself pisze...

Też wypatruję wiosny! A u mnie chojak jeszcze stoi, choć już goły!

agnicy pisze...

Och, z tymi oknami wiem co to za bol, i sa w dodatku w centralnym miejscu i ciagle latam z gabka i gumka!!!

ollalaa pisze...

Zapraszam po wyróżnienie.

Justyna pisze...

Kobiety, skąd u was te pierwnioski?
U mnie ani widu, ani słychu.

Bazylia pisze...

piękne oczekiwanie:) ja też nie mogę się doczekać, pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ale kociaczki cudne.
I optymistyczny post.
Pozdrawiam.

Oj, tez pojde naciac bazi..
Kasia

Wika pisze...

Jejku jakie te fotki cudne.

Pozdrawiam serdecznie stały podczytywacz :)

IVONNA pisze...

Ależ u Ciebie czuć już wiosnę! Posiedzę tu chwilę i popatrzę. U mnie w trawie jeszcze nic nie piszczy bo przysypał ją właśnie śnieg.
Pozdrawiam cieplutko:)

Kasia pisze...

kotki w wazonie i kotki na stole
moje dzieci najmłodsze zaśmiewają się z 2 ostatnich fotek - bo kotek chce wyjść i kotek wszedł na drabinę ;)
buziaki i oby do wiosny

Myszka pisze...

Już bazie? Uwielbiam je! W zeszłym roku przegapiłam ale teraz wiem gdzie rosną i nie dam plamy:)

Sunsette pisze...

Piękne zdjęcia:)
Koty wyglądają przezabawnie na tym oknie. Moja kotka w zimowe dni ma rozdwojenie jaźni, chciałaby być jednocześnie na zewnątrz i wewnątrz domu;)
Pozdrawiam ...prawie wiosennie? (to te bazie tak na człowieka działają - tylko ta muzyczka w tle każe niestety wrócić na ziemię...

Kerry-Marta pisze...

Zakochalam się w tych zdjęciach!!!!

Senirian pisze...

piękne te Twoje marzenia i tkanie z nich
Pozdrawiam i zapraszam do moje lasu...

I.B.G. pisze...

Hi! I really liked your blog and I became your newest follower. I have also a personal blog that you can find world news and my studies. You should visit and please follow my blog. I am sure that you will like it.

http://isaburakgonca.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Wiosna tuż, tuż! Mój wawrzynek wilczełyko
zaczyna okrywać się kwiatkami, sikorki przy karmniku zupełnie inaczej podzwaniają, wróble kłócą się wiosennie po krzakach, a w domu stoi, dumnie prężąc się, żonkil zakupiony w markecie. Mąż zapytał tylko: to sztuczny? a ja z dumą: nie, prawdziwy! No i zakupiłam nasiona ziół, będę robić sama sadzonki, w tamtym roku zielnik sprawił się znakomicie. Chyba każdy, kto ma zwierzęta, walczy uparcie z brudnymi oknami, ale co tam, i tak je lubię. Pozdrawiam serdecznie, wiosennie
Maria z Pogórza Przemyskiego

Zdolność-tworzenia pisze...

Super kociaki, dają tyle radości. Ja mogę się przyglądać mojemu Miśkowi, już tylko na zdjęciach.

dusia pisze...

Bardzo lubię do Ciebie zaglądać i przyznam, ze robię to już od dawna. Tutaj jest zawsze tak klimatycznie, Twój dom kojarzy mi się z miłością i spokojem, a tego czasem w życiu brak. Pozdrawiam Cię wiosennie.

Ana pisze...

zapachniało wiosną, słońcem...i z samego rana pojawił się usmiech:) Kocham koty, a Ty potrafisz uchwycić wspaniałe chwile z tymi futrzanymi rozrabiakami:)

Anuszka pisze...

Bazie? O matko, u siebie jeszcze nie widziałam, ale to znak, że trzeba wybrać się na spacer w poszukiwaniu wiosennych akcentów :) No i czas zasadzić rzeżuchę ;)

jadwiga pisze...

Witaj moja Koleżanko Kocia, okno myje z powodu moich dwóch burasków Zary i Nulki codeziennie, bo wylizane, wymaźgrane jest , a szczególnie po moim umyciu.
Takie babskie przepychanki, pozdrawiam z Anina gdzie jeszcze leży snieg i hamamelis nie kwitnie, znaczy oczar
jadwiga
www.okiemjadwigi.pl

ushii pisze...

ha - i ja w ostatni weekend bardzo sie zdziwiłam jak zobaczłam że handlują juz baziami :)
a na tych ostatnich zdjeciach - cóż za linia! szprycha taka, ze tylko pozazdrościć tej sylwetki :)

ANA pisze...

Te kubeczki z kwiatuszkami są prześliczne. Też chciałam mieć hiacynta w domku i niestety cebulka od spodu ugniła, jakaś felerna.

Anonimowy pisze...

Elisse, wielkie dzieki za przepisy na buleczki, skopiowalam sobie wszystko i teraz pozostalo mi tylko pieczenie:-) Jak juz kiedys pislam nie moge napatrzec sie na te Twoje zdjecia, tyle w nich magii. Zdradz prosze co to za ksiazka o ogrodzie, bo szukam jakiejs dobrej literatury ogrodowej.
Pozdrowienia
Iwona z Bremen

jola pisze...

Matko, jakie Ty piękne zdjęcia robisz, po prostu brak słów, może powinnaś zmienić zawód? Nie każdy robi dobre zdjęcia, do tego trzeba mieć talent, a Ty go masz z całą pewnością.

Anonimowy pisze...

O moja ukochana książka, którą z utęsknieniem przeglądam zapraszając do domu zieleń. Gdzie Ci się udało upolować ten pojemniczek na hiacynta? rozglądam się za takim już od dawna i jeszcze na niego nie trafiłam... Pozdrawiam :)

Peninia pisze...

Och jak pięknie...pozdrawiam ciepło!

Elisse pisze...

Tak na wstępie, jeszcze raz bardzo dziękuję za przyznawane wyróżnienia, ale jak juz pisałam wcześniej, choć bardzo dziękuję, jednak nie mogę ich odebrać :)Na pasku bocznym, widnieje taki malutki znaczek, jak się w niego kliknie..to jest tam wytłumaczenie dlaczego :)
Justynko- te kwiatki są sztuczne :)
Pojemniczek na hiacynta pochodzi z zakładu poligraficznego i myślę,że jego przeznaczenie jest zupełnie inne :)
Iwonko- ta książka to " ogród w doniczkach, komponowanie, uprawa , pielęgnacja " wydawnictwa Reader;s Digest.

Chciałam Wam pięknie podziękować za miłe odwiedziny i słowa, a po tych o zdjęciach...no kurcze, urosłam chyba z 10 cm :)))))i jest mi naprawdę niezmiernie miło:))))

Anonimowy pisze...

Elizo, pięknie, świeżo, książki mamy z tego samego ulubionego wydawnictwa :)
Piszę ze szpitala, wczoraj mnie wzięli z łapanki ;) Troszkę się przesunie w czasie sprawa przegrania bloga.
Pozdrawiam cieplutko, tula

Elisse pisze...

Tula- trzymam mocno kciuki.Mam nadzieję,że tak jak szybko Cię złapali tak i szybko wypuszczą.

monicja65 pisze...

Swinki wygladaja bardzo apetycznie.Wlasnie sobie przypomnialam ze mam w posiadaniu piekna ksiazke kucharska ,z ktorej pochodza te swinki.Sa w niej rowniez inne sliczne smakolyki.Nie wiem czy jeszcze mozna ja zdobyc bo to dosyc stare wydanie.

Nicky pisze...

Witam! Od razu się ucieszyłam-oglądając Twoje folki są śliczne już takie naprawdę wiosenne :) Ja też już wypatruję wiosnę :) Przyznam, że dzisiaj na dworku już było fajnie, takie wiosenne ciepełko- i słoneczko tak fajnie świeciło :) Pozdrawiam
Zapraszam na moją stronkę- choć przyznaję to dopiero moje początki :)
http://insppracjedladomuinietylko.blogspot.com/