środa, 22 grudnia 2010

To po prostu nie może być krótki post


Witam wszystkich po dłuuuugiej przerwie. Powiem Wam,że tyle sie wydarzyło przez ten czas, że nawet nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może więc na początku parę słów wyjaśnienia,- napisałam post…długi, co z braku robótek ręcznych tudzież weny twórczej, ostatnio rzadko mi się zdarzało. Ale zebrałam się w sobie, napisałam. Odpowiedziałam, na wszystkie komentarze pod poprzednim postem i elegancko umieściłam na blogu. Ponieważ planowałam wyjazd, w związku z tym, jak zwykle chciałam uruchomić moderowanie komentarzy, no nie będę się nad tym rozwodzić, bo długo by tłumaczyć, w każdym bądź razie przy włączaniu moderowania zaczęłam usuwać spam- strasznie dużo go ostatnimi czasy wchodzi- chyba najwięcej pod post “ w brązach i fioletach, “ czy jakoś tak, no i usuwałam, w pewnym momencie zaczęło się usuwać wszystko: komentarze, posty…przestraszyłam się,że blog zniknie całkowicie i wyłączyłam komputer ręcznie.Po ponownym,uruchomieniu- napis radośnie głosił- brak dostępu do bloga- nie mogłam się już zalogować, nie było ostatniego posta ani komentarzy..parę niestety usunęło pod poprzednim, za co bardzo przepraszam i wyjaśniam,że nie było to celowe działanie. No ale niespodzianka też była, parę osób zdążyło przeczytać i napisało komentarze, które pokazały mi się w poczcie..i…no właśnie, do tego wrócę może później. Nie miałam już czasu na zajęcie się sprawą, autokar czekał …i wyjazd, jak pewnie już większość z Was wie, do Jagody i Maćka w Bieszczady:) No cudnie było, ale o tym chyba nikomu, kto zna blog Jagódki i jego właścicielkę, pisać nie muszę:) Miłością do właścicieli tych dwu i czworonożnych zapałałam natychmiast, no ,że nagadać się nie mogłyśmy to każdy wie,bo obie należymy do osób , które mało nie potrafią mówić:) Co by biednych gospodarzy nie zamęczyć swoim gadaniem przez 24h, chodziłam w góry… a pogoda była…hmmm…sami zobaczcie:)
Obraz 317-1 Obraz 291-1  Obraz 298-2 Obraz 273-1
Zdarzało się ,że powieki mi zamarzały, ale dzielnie brnęłam przez zaspy,żeby dotrzeć do…tadammmm..punktu widokowego:) I tu uważny i wnikliwy obserwator, może dostrzec na horyzoncie, zetknięcie nieba z ziemią:)
Obraz 245-1
Obraz 247-1 Obraz 248-1 Obraz 244-1 Obraz 240-1
Aż któregoś dnia zaświeciło słońce i zobaczyłam góry:)
Obraz 284-1 Obraz 423-1
Zaraz będą zdjęcia chaty, ale jeszcze tylko krówki..bo, pięknie pozowały do zdjęć, no i koniki, też piękne były:)
Obraz 468-1
  Obraz 433-1 Obraz 442-1
A na zakończenie przydrożnego zwierzyńca…:) jelonek:)
Obraz 458-1 Obraz 461-1
Wieczorami i nocami w saloniku, przed kominkiem prowadziłyśmy długie, typowo babskie pogaduchy:)
Obraz 506-1
Obraz 514-1  Obraz 374-1
A na zdjęciach poniżej “mój” apartament ptasi, który zajęłam na czas pobytu:)
Obraz 132-1 Obraz 195-1 Obraz 146-1 Obraz 164-1
Wszyscy gospodarze dbali, abym nie czuła się nawet przez chwilę samotna, w związku z tym przed snem czekały już na mnie dziewczynki…poprzytulały mnie trochę na dobranoc, wycałowały…
Obraz 143-1  Obraz 173-1 Obraz 200-1  Obraz 151-1
A rano zaczynał się kolejny, piękny dzień:)
Obraz 043-2 Obraz 019-1
Obraz 086-1 Obraz 014-1
Po połknięciu dawki pozytywnej energii, przyszedł niestety czas powrotu, obładowana tonami prezentów, wycałowana na pożegnanie, za łzami w oczach…wróciłam do domu. Jagódko , Maćku – jeszcze raz bardzo, bardzo Wam dziękuję :)
***
Po powrocie, pełna energii , już miałam się zająć swoim blogiem i pisaniem, ale wcześniej postanowiłam poodwiedzać jeszcze inne blogi i nadrobić zaległości..i tu natknęłam się na “ wojnę blogową “, kipiącą jadem, zazdrością, zawiścią, obelgami i wzajemnym oskarżaniem się… i powiem uczciwie,że odechciało mi się wszelkich powrotów. Przed moim wyjazdem , jak pisałam na początku, opublikowałam post, do dzisiaj nie mogę sobie darować, że zniknął, bo i tekst był długi i zdjęcia godne zapamiętania :) Ogólnie mam to szczęście, że pod moimi postami pokazuje się mało złośliwych komentarzy mało krytyki..od początku pisania bloga, miałam chyba 3 takie, więc w sumie powinnam uważać się chyba za szczęściarę. Pani, która napisała ostatni komentarz, twierdziła , iż z takimi paznokciami nie wyszłaby nawet do sklepu po chleb…już miałam odpisać, gdy post się skasował i nie byłam już w stanie nic napisać, dzisiaj wiem,że to dobrze, przed wyjazdem humor miałam jakby z deka zważony i mogłabym zareagować dosyć nieprzyjemnie, zresztą takowy zamiar nawet posiadałam:), później bym żałowała, bo najlepszą metodą na sfrustrowanych anonimów jest całkowita ignorancja. Natychmiast od miłej Pani pojawił się kolejny komentarz…widzę, że ktoś tu nie lubi krytyki …otóż droga Pani, chciałam dzisiaj wyjaśnić i powiedzieć co o tym sądzę..myślę,że krytyki nie lubi nikt. Po to, coś robimy , pokazujemy, staramy się, aby nie usłyszeć po paru minutach…ojej…jakie to jest szpetne. Jestem w stanie znieść krytykę, pod warunkiem, że jest ona konstruktywna i coś wnosi, że mogę się czegoś z tego nauczyć lub wyciągnąć sensowne wnioski, ale czy naprawdę wyglądam na tak słabą osóbkę, która  po usłyszeniu, iż komuś nie podobają się moje paznokcie pobiegnę po zmywacz i je przemaluję…? Ponad to nadmieniam, iż ja do sklepu nie wstydzę się chodzić… zimę mamy, śnieg…buty posiadam, kryte nawet i całkiem porządne :)Współczuję szczerze, w sandałach, z odkrytymi palcami, też bym się pewnie wstydziła…Na pocieszenie owa Pani dodała, że i tak lubi czytać to co piszę, i,że  ja przynajmniej niczym nie handluję ,tak jak moje koleżanki. Znaczy,cieszyć się powinnam, pomimo szpetnie wykonanego pedikiuru:). Jakoś tak  w zeszłym roku, inna Pani napisała ,że  robię fajne rzeczy, ale nie może zrozumieć, dlaczego inni się tak rozpływają nad moim stylem pisania i że powinnam się zapisać na jakieś kursy- więc od dwóch różnych osób, mamy dwie zupełnie inne opinie na ten sam temat…komentarz jest do dzisiaj, nie usunęłam i takowego zamiaru nie mam, po prostu nie mam takiego zwyczaju.. Dlaczego więc jednak o tym piszę? Ano dlatego,że krew mnie zalewa momentami,nie przemalowałam paznokci, ani nie zamierzam zapisywać się na  kursy pisania, nie mogę zrozumieć ludzi , którzy krytykują dla samej chęci dokopania komuś…przecież to i tak nic nie zmieni, a wiadomo,że wszystkich się nie zadowoli. Tyle ile nas tu jest, tyle jest różnych opinii,każdy ma prawo do własnego zdania, ale czy naprawdę to oznacza,że trzeba komuś zrobić po prostu przykrość, po co ? dlaczego?…Nie rozumiem świata, a świat nie rozumie mnie…Nie jestem w stanie zrozumieć, czemu , jeśli , ktoś robi fajne rzeczy, a inni je z chęcią kupują, dlaczego nie powinien tego robić? Dlaczego to tak bardzo przeszkadza innym ludziom? Dlaczego zaglądamy tak chętnie do portfela innych, a nie myślimy o własnym? Tak na marginesie, do pani która brała udział w “ wojnie blogowej” i wypominała Dorotce dochody w banku…otóż zdziwiłaby się Pani jak niewiele w banku potrafią ludzie zarabiać, to o czym się słyszy to mity…tu jest Polska :) I proszę mi wierzyć,że wiem o czym mówię, bo połowę swojego życia, spędziłam właśnie pracując w największym w Polsce banku, a zarobki były tam wręcz na  żenującym poziomie. Poza tym, to co dla jednego, oznacza dużo, dla innego może być mało, bo ma inne potrzeby życiowe, inne opłaty… no i w ogóle, co to kogo,do diabła obchodzi i jak można komuś takie rzeczy pisać i się tym interesować?. I to chyba tyle w temacie, którego nie zamierzałam rozwijać, bo jest po prostu nieprzyjemny. Komentarzy tak jak pisałam nie usuwałam, ale od dnia dzisiejszego , włączam moderowanie , więc lojalnie uprzedzam, że wszystkie przemiłe osóbki, usiłujące mi dowalić, nie mają tutaj czego szukać…ich komentarze nie zostaną po prostu opublikowane i tyle. Lubię swój blog, lubiłam tutaj wracać, a to bagienko , które zaczęło się tworzyć w blogowym świecie, spowodowało, że z ręku na sercu nie chciało mi się nawet tutaj zaglądać.
***
Dziękuję Wszystkim za przemiłe maile, za słowa troski, za to, że jest tutaj mnóstwo fajnych, wartościowych ludzi, od których mogę się wiele uczyć. Dziękuję Paniom, które mnie powiadomiły, o kradzieży moich zdjęć…nie ścigam, nie szukam…gdybym się dowiedziała kto, myślę, że mogłoby mi być jeszcze bardziej przykro…a jeśli dzięki zdjęciom mojej kuchni, meble się sprzedały, jeśli ktoś potrafi czerpać satysfakcję przedstawiając na blogu moje prace , jako własne…Bóg z nim…są ludzie i agrafki:)
***
No to teraz będzie zakończenie:)))) Nurka grypę jakąś ze szkoły przywlokła, no i się zaraziłam, trochę chorowałam, a jak się juz lepiej czułam, z przerażeniem odkryłam, że do świąt, zostało zaledwie parę dni, a ja nie  mam nic. Zwlokłam się z łóżka i stwierdziłam ,że chociaż dom trzeba jakoś powolutku przystroić. W ogrodzie nie posiadam świerków,a z domu jeszcze nie wychodziłam…trzeba było coś wykombinować. Nad garażem miałam jeszcze olbrzymi wór sianka, przywożonego  z ekologicznych łąk specjalnie dla synka, stwierdziłam ,że z braku laku…. i tym sposobem powstały wszystkie dekoracje z …siana:)
IMG_7518-1
Siedziałam i w pocie czoła, wiłam wianki, plotłam, skręcałam…po zakończeniu stwierdziłam,że mój dom raczej bardziej nadaje się na obchody dożynek , niż na Boże Narodzenie …dodałam więc bluszcz, srebrną miesięcznicę, nawłoć, szyszki i….było lepiej…ba ….zaczęło mi się podobać:)
 IMG_7651-2 IMG_7506-1
Ta kropelka czerwieni, którą widzicie na zdjęciach jest chwilowa:) Zniknie…w tym roku święta będą ekologiczno – dworkowo- rustykalne, w bieli, kryształach, srebrze i złocie:) No wiem, takiego stylu z pewnością nie ma…ale u mnie będzie obecny :)
No i jeszcze zobaczcie na okno! Wiszą! Normalnie uszyłam kolejne zasłonki,na mniejsze okno, czekały od pół roku, aż spłynie na mnie wena :)
IMG_7634-1 IMG_7638-1
Tym razem siano,będzie konkurować z kryształowymi wazonami i srebrną zastawą :)
IMG_7612-1 IMG_7531-1
Pachnie u mnie bosko, no nie choinką co prawda, ale stodołą, więc święta będą pod znakiem eko :)
IMG_7617-2IMG_7635-1 IMG_7641-1 IMG_7516-1
Powolutku zaczynam dodawać wianuszki, po jodłę dalej za daleko, ale oskubałam tuje w ogrodzie.
Obraz 119-1 Obraz 123-1
Zbliżają się święta- te najpiękniejsze :) Magiczny czas, pełen skrzących się płatków śniegu, mrugających w ciemności lampeczek, zapachu cynamonu i sosny…na sosnę muszę jeszcze poczekać, resztę, częściowo juz mam:) +
Obraz 124-1 Obraz 125-1
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko

108 komentarzy:

Qra Domowa pisze...

super,że już jesteś:)

majowababcia pisze...

i swieta racja o tak trzymac podpisuje sie tutaj pod tym postem.a tak najwiecej i najwiecej i najwiecej zycze ci elizo tylko zdrowia i zdrowi i zdrowia na swita i zawsze. resze juz masz ale pozyczyc tez mozna czyli wesloych ,piekny swiat pachnacych sniakiem jak w stajence .

Bramasole pisze...

Elizo jak dobrze, że wróciłaś:) Bez Ciebie ten blogowy świat taki jakiś smutny:)
Co do tej awantury o której pisałaś to też nie mogłąm uwierzyć, że ludzie potrafią być tacy okrutni. Zgadzam się z Tobą, że na złośliwców najlepsza jest ignorancja.

Domek na Święta przystroiłaś bajecznie:) Pięknie jest po prostu:)
Ciepło i przytulnie:)
Ściskam Cię mocno i zdrówka życzę:)
Pozdrowienia ciepłe ślę
Aga

Anonimowy pisze...

O matuchno, cieszę się jak niewiemco, że jesteś :)
tula

Barbara pisze...

Zaczne od poczatku... bo na poczatku bylo tak... bardzo przypadkowo natrafilam na Twojego bloga. Zaczelam czytac... i czytac... i oderwac sie nie moglam od tego czytania. Nie musze mowic jak bardzo mi sie podoba :) Nie bede Ci slodzila, bo od nadmiaru slodyczy az mdli... ale tez nie chce zeby jakas anonimowa pani miala sie skrzywila znowu, bo przeciez nie zrozumie, niedowartosciowana moze i razi w oczy, ze nie ja chwala? Nie wiem, a pytanie retoryczne. Teraz dom, Twoj jest przecudny, nie mam pojecia czy takie okreslenie wogole jest, ale ja, zachwycajac sie czyms, uzywam. Bo cudne... zbyt slabo w odniesieniu do tego jak mi sie podoba. Paznokcie... tak trzymaj! Nie zmywaj (fakt, kiedys trzeba bedzie, ale mozna pomalowac znowu) :), nie przejmuj sie glupim gadaniem. Dlaczego ludzie sa tacy zlosliwi (?) z wielu roznych powodow, w tym wypadku, tak mi sie wydaje w kazdym razie, owa pani byla/jest najzwyczajniej w swiecie zazdrosna. O co, nie wiem, moze ma wylacznosc na pomalowane paznokcie :) Na koniec musze, powinnam sie przedstawic.. jako ze pierwszy raz do Ciebie pisze. Mam na imie Basia, jestem nowa w swiecie bloga, podoba mi sie to co robisz, Twoj blog czytam, jak wspominalam na poczatku, z ogromna przyjemnoscia. Oby tak dalej, zeby nie zniechecily Cie zlosnice.
Pozdrawiam cieplutko i zycze Tobie i Twoim bliskim Wesolych Swiat.

PS. przepraszam ze tak 'nabazgralam' ale w przerwie miedzy sernikiem a ciastkami ( piecze sie) tutaj wstapilam :)

jm pisze...

Dobrze, że wróciłaś:))) Martwiłyśmy się już.
Pięknych Świąt życzymy
jm+mama W.

ALEXA pisze...

Elisse, Kochana, życzę Ci dużo spokoju, radości i ciepła duchowego w te najpiękniejsze dni roku.
WESOŁYCH ŚWIĄT !!! :)

PATI pisze...

Brakowało twojego blogowania.W zeszłym roku o tej porze post za postem;;)))
Wianuszki w twoim wykonaniu sa cudne.BUZIOLE WIELKIE.
Pieke twojego makowca ::))trzymaj kciuki.CHYBA WYPLYNIE NA GORE ::))) W GARZE Z WODĄ.

sekutnica pisze...

dobrze, ze o żadnej wojnie blogowej nic nie wiem. Ciesze się, ze wróciłaś, Magody zazdraszczam :)

Anonimowy pisze...

Tak sie ciesze, ze znowu moge czytac Twojego bloga. Uwazam, ze swietnie piszesz, gdyby tak nie bylo, malo osob by tu wchodzilo. Zdjecia, ktore robisz przedstawiaja swiat jaki Ty widzisz i prawdopodobnie wiekszosc z osob, ktore do Ciebie zaglada. Ja nie potrafie tego tak przekazac...
Zazdroszcze Ci, ale w pozytywnym slowa znaczeniu. Tez pisze bloga, ale moje wrodzone lenistwo nie pozwala mi na taka kreatywnosc jaka wystepuje u Ciebie...
Nie przejmuj sie slowami krytyki, to te osoby maja problem...
Chcialabym, zeby Twoj blag bral udzial w "Blog 2010"
Jestes przylkadem dla wielu z nas, czyli osob ktore Ciebie czytaja. Warto by bylo, zeby Twoj blog byl bardziej rozpowszechniony.
Bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam
Beata

Anonimowy pisze...

Fajnie, ze znów jestes! Tak przyjemnie jest czytac Twoj blog i ogladac te przepiekne zdjecia! Zazdroszcze Ci tego pobytu w gorach i do tego jeszcze w tak wyjatkowym domku!
Pozdrawiam
Iwona z Bremen

Anonimowy pisze...

Ciesze sie, ze wrocilas! Zazdroszcze Ci pobytu w gorach i to jeszcze w tak wyjatkowym domku!
Pozdrawiam
Iwona z Bremen

Aga pisze...

Czytam tego bloga od jakiegoś czasu, trafiłam na niego za sprawą bloga Magody.Wprawdzie nie przecieram klamek spirytusem, ale czuję w Tobie pokrewną duszę i bardzo podoba mi się to, co piszesz i jak piszesz.A złośliwościami sie nie przejmuj, tylko nie rób takich długich przerw, bo szkoda nas - wiernych podczytywaczy anonimowych i nie.

Jaga pisze...

Elisse dzięki za powrót.
na blogu Asiu przekazałam Tobie życzenia świąteczne ,ale uczynię to osobiście.
Piękne zdjęcia, dom i Ty sama.
a zawistne kobitki najlepiej wykluczać .
nie rozumiem takich osób mimo że mam juz swoje lata ...Lubie do Ciebie zaglądać ,,no i fajnie że odpoczęłąś u Magody

Anonimowy pisze...

Elizko ,masz piękny obrus na stole, kapka w kapkę jak Jagodowy :)
A styl ekologiczno - dworkowy srebrno kryształowy istnieje, sama jestem jego wyznawcą. Stosuję wymiennie z " raz na ludowo "
Pięknie udekorowałaś dom .
To jeszcze raz ja, tula.
Biegnę do kuchni, wiadomo, pokrzątać się :)

Mirelka pisze...

no w końcu jesteś:)
ja też ostatnio trochę "skopana" zostałam, jakoś tak cos się popsuło, ale postanowiłam sie nie przejmować, bo po co psuć sobie humor takimi jednostkami. Ale trochę krwi mi napsuli.
Olać to :)
A co do świętowania to ja znów w tym roku sięgnęłam po czerwienie:) i to dzięki Twoim zeszłorocznym zdjęciom :)
Co ja i tam będę ględzić :)
Buziaki przesyłam i do następnego

Lusi pisze...

NARESZCIE!!! Już martwiłam się o Ciebie! Cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku i że wróciłaś:-) Tak cudownie znowu być i czytać u Ciebie! Pozdrawiam gorąco i nie przejmuj się głupawymi komentarzami-ich autorzy nie są tego warci. To dobrze, że włączyłaś moderowanie! Niektórym wydaje się że są anonimowi, bo ich nie widać- jak dzieci, które zakrywają oczy i krzyczą "nie ma mnie!"
Elizko Życzę Ci na te święta spokoju, radości, miłości w gronie samych sprzyjających Ci ludzi!

Obsesja Kasiulka pisze...

A mi tam się podoba jak piszesz, co piszesz, jakie zdjęcia zamieszczasz!
I nadal będę do Ciebie zaglądać. Bardzo się cieszę, że już wróciłaś!!!

Wesołych i radosnych Świąt Tobie i całej rodzinie życzę!!!

Chociaż pewnie do Świąt się odezwiesz jeszcze???

oslun pisze...

Kochana, to ja Ci trochę pozazdroszczę, dobrze? Talentów wielu i ciepła, które od Ciebie bije. Ściskam serdecznie przedświątecznie i idę śledzie dręczyć.
Ewa
PS. I oczywiście nadal będę codziennie do Ciebie wpadać, podglądać... i nie naśladować, bo gdzie mi do Ciebie....

Danuta pisze...

Ciesze się że wróciłaś i odpoczęłaś. Pięknie przystroiłaś dom na święta. Zawsze zaglądam do Ciebie i podziwiam. Pytałam w e-mailu o przepis na krem do Twoich pięknych grzybków ale nie dostałam odpowiedzi. Teraz wiem dlaczego;-))) Mnie też zdarzają się takie niespodzianki;-(. Może będziesz miała chwilkę i napiszesz mi przepis na krem. Bardzo proszę:-))))
Podaje adres bloga http://danusia-sciborowka.blogspot.com/
Całuski

Monique pisze...

Ja tez się cieszę że wróciłaś!!! Hip, hip!! Swietne zdjęcia z Bieszczad, to z horyzontem jest super, i krówkami jak modelki :) A kicia to która jak wyrosła? Ma dłuższe futerko, jak jakaś kicia z rodowodem ;) Słusznie ze włączyłaś moderowanie komentarzy, jesteśmy tu wszyscy trochę po to, żeby zdobyć przyjaciół i trochę uznania dla tego co robimy i o to co dbamy. Pokazujemy przecież coś z czego jesteśmy sami dumni, prawda? A złośliwa krytyka nie jest nam wcale potrzebna, no chyba żeby się pośmiać z czyichś kompleksów i małostkowości.
To tak jakby zaprosić kogoś w mroź i w deszcz na kawę, a ten ktoś złośliwie nie zdjął by butów. Takich gości nie chcemy, prawda?
Dzięki za wiadomość przesłaną przez Asię z GC, bo już się martwiłam:)
uściski
Monique

renia0605 pisze...

Dobrze, że już jesteś, wiedziałam,że masz kłopoty ze sprzętem od Asi z Zielonego czółna. Nie przejmuj się niedowartościowanymi "damami" i ich złośliwymi komentarzami, bo szkoda zdrowia i czasu. życzę spokojnych , radosnych, a przede wszystkim zdrowych świąt.Renia

alizee pisze...

Fajosko, że jesteś.

Głupim gadaniem się nie przejmuj, w końcu ludzie coś muszą robić, skoro nie potrafią nic innego...

Klimat świąteczny super!!!
Życzę Ci radosnych, rodzinnych i pięknych Świąt w tak urokliwym otoczeniu :))

Ściskam :)

alizee pisze...

Aaaaa.... nie dodałam, że zazdroszczę pobytu u Jagód i Maćków ;-)

Laura pisze...

JAK SIĘ CIESZĘ,ŻE JESTEŚ!!!! Niech się gonią krytykanci. Ja Cię kocham i w nosie mam cudze opinie,o!
A paznokci to Ci zazdrosciłam jak zobaczyłam. Odwagi zazdrościłam. I w ogóle jestem w Twoim temacie "och!" "ach!" do wypęku :)))

Anika100 pisze...

Witam pierwszy raz............. i sama nie wiem co napisać, gdyż to mój pierwszy komentarz blogowy :) Powiem tylko tyle, że twój blog a co za tym idzie i Ty jesteście dla mnie magicznym ciepłem i zawsze gdy tu zaglądam, przenoszę się w sferę moich marzeń, pięknych i bajkowych....i odpoczywam, łapię oddech i siły...naprawdę jesteś dla mnie inspiracją.... Gorąco pozdrawiam i wyjątkowych Świąt :)

brydzia pisze...

Miałaś okazje zobaczyć piękne miejsca - zdjęcia oddają ich niesamowity urok.
Domowe dekoracje cudowne - jesteś prawdziwą czarodziejką w tworzeniu niezwykle klimatycznych i nastrojowych wnętrz.Pięknie!!!
Pozdrawiam i życzę Radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku:)))

agnicy pisze...

Wesolych Swiat!!!!
Ale sobie swietne zimowe wakacje zrobilas! Podziwialam Cie u Jagody na blogu!! Swietny pomysl z tym sianem!!! Trzymaj sie zdrowo i nie mecz sie!!! Ag

Anonimowy pisze...

Witaj Elisse, dobrze, że jesteś!! Zasmuciłaś mnie wieścią o blogowych swarach, tak lubię ten blogowy światek......... Jednak mam chyba szczęście, bo na moich ulubionych blogach cisza i spokój, a raczej przygotowania Świąteczne w pełnym toku. Serdecznie Ciebie pozdrawiam i życzę zdrówka oraz radości :):):) Jomo

MagdalenA pisze...

Kochana Elizko!
cieszę się, że wróciłaś bo choć "podczytuję" wiele blogów to bez Twojego słowa czułam się dziwnie. Mój niedosyt dziś został zaspokojony i jedyne co mogę Ci przekazać to... zapomnij o nienawistnych, złych, anonimowych słowach. Jak ktoś nie chce niech nie czyta, przecież nikogo nie zmuszamy, a swą żółć niech wylewają gdzie indziej, bo nie przeżyłabym gdybyś się do blogowania przez takie "Panie" zniechęciła. Zapraszam od czasu do czasu do siebie i serdecznie pozdrawiam, dziękując za przecudne zdjęcia i wspaniały styl pisania (a jak się komuś nie podoba niech sapda :p).MagdalenA

Elle pisze...

Fajnie, że jesteś Elisse :)
Podziwiam Twoją umiejętność improwizacji - sianko zamiast choinki hihi super! dekoracje urzekające, bogate, świąteczne, ciepłe :) I takich świąt Ci życzę - radosnych, rodzinnych...

A zazdrośnikami się nie przejmuj :) szkoda nerw ;)

Kulka pisze...

Pozdrawiam cieplutko i życzę wesołych spokojnych Świąt... na sianie! :-)

Aneta pisze...

Twój dom prezentuje się znakomicie na święta :) marzę o takim. :) pozdrawiam

rhianone pisze...

brakował mi Ciebie:-)
Wszystkiego dobrego na Święta:-)

Sylvia pisze...

Jak dobrze przeczytać, że już jesteś!
Długo milczałaś i szczerze, zaczęłam się już zastanawiać, czy aby wszystko w porządku. Potem zobaczyłam posta Jagody - a na jednym ze zdjęć Ciebie - wiedziałam już, że po prostu chwilowo odpoczywasz:)
Dużo dobrego na te święta!

Kornelia pisze...

Uwielbiam czytac twojego bloga, zdjęcia robisz bajeczne, wszystko tu u ciebie jest takie piękne i energetycznie spokojne a jak jeszcze włącza się muzyczka to się nie chce wychodzic, tylko poprostu byc... WESOŁYCH ŚWIĄT kochana Elizo

Neasa pisze...

To świetnie, że podróż udana. Zresztą być gościem w takim pięknym miejscu u serdecznych ludzi, to sama przyjemność. Ale i u Ciebie pięknie, przedświątecznie, cudne ozdoby i nastrój. Pozdrowienia

gosia pisze...

krytykanci w sieci powinni być wystrzeleni w kosmos,takie zakompleksione robaczki,tez to przerabiałam.chyba Ci zazdroszczą,ja na palcach jednej ręki mogę policzyć Panie Domu,które tak pięknie jak Ty prowadzą dom!
możesz być dumna!

Anonimowy pisze...

Witam.
Rowniez sie ciesze,ze juz ( pani,ty?)
jestes .Troche sie zmartwilam,ze moze cos sie stalo,a nawet musze sie przyznac,ze bylam zla,bo zagladam codziennie,a tu nie bylo nowego wpisu.Ja tez nie potrafie tak do konca odnalezc sie w dzisiejszym swiecie,przeraza mnie zlo,ale ciesze sie,ze sa takie osoby jak ty :).Podziwiam,ze chcialo ci sie robic w tak krotkim czasie dekoracje.Ja niestety sie nie wyrobilam i nie wyrobie.Mam trudna i wykanczajaca sytuacje w pracy.Ale wpadlam na pomysl,ze powoli zaczne sie przygotowywac do swiat wielkanocnych tzn. tworzyc powoli dekoracje :) Pozdrawiam i zycze radosnych swiat pelnych milosci w otoczeniu ukochanych ludzi.

Anonimowy pisze...

Witaj Elisse, wpisuję się też po raz pierwszy, żeby Ci powiedzieć jak bardzo podoba mi się u Ciebie, jak ciepły masz dom i jaką jesteś wartościową kobietą, troszkę już poczytałam...
A w ogóle to weszłam tu prosto od Jagody i Maćka, chociaż nie byłam u nich jeszcze osobiście, ale ich kocham od dawna :), sama wiesz dlaczego...
Wszystkiego najlepszego, niech się spełnią Twoje marzenia, pogodnych i ciepłych Świąt!
Eugenia

Myszka pisze...

Fajnie, że znów można w tym magicznym pyłku sobie popływać:)
Piękne dekoracje z siana wyczarowałaś i jakoś tak mi się skojarzyły ze stajenką w której narodził się Ten, którego przyjście na świat będziemy świętować.

Najwspanialszych Świąt w rodzinnej atmosferze miłości i pokoju!!!!

B. pisze...

Mam nadzieje,ze sie Kochana nie przejmujesz glupimi babami i ich komentarzami, bo szkoda na to czasu, kasuj je za kazdym razem, kazdy komentarz, bo to Twoj blog, do domu przeciez ich bys nie wpuscila prawda? Wiec na bloga tez nie wpuszczaj. O. Taka moja rada;-)
Zdjecia jak zwykle mnie powalily (dobrze, ze sie siedzialam), zrobilas piekne dekoracje, idealnie pasujace moim zdaniem do Waszego domu, a zdjecie z kotem to pocztowka! Czy pozwolilabys mi je od Ciebie "skubnac"?
Zycze Ci wesolych (zaloze sie, ze beda),cudownych Swiat Bozego Narodznia oraz zdrowego, szczesliwego i kreatywnego Nowego Roku!
buziole
Basia

OLQA pisze...

Dobrze,ze jesteś z powrotem. Piękne "magodowe zdjęcia" i relacja ( u Magody tez czytałam)a dekoracje- sama wiesz ,że śliczne. Wianuszek tujowy pozwolę sobie podpatrzyć, Wesołych Świąt:)

Elisse pisze...

Kochani, dziękuję wszystkim za tyle ciepłych słów ,życzeń i troski:)Czasami pobyt z dala od domu jest potrzebny, każdemu z nas, ale wtedy powroty są jeszcze bardziej miłe i przyjemne:)Cieszę się,że mogę tu z Wami być ponownie, a "brak dostępu" do własnego bloga, udało mi się zlikwidować szybciej niż przypuszczałam.

Monique- kotek na zdjęciu- to Zenek- przyjaciel domu:)Ryśka choć urocza , niestety urodą Zenkowi nie dorównuje- a do tego , notorycznie , z całą kocią kokieterią, na jaką tylko stać małego kotka- odrzuca jego zaloty:)

Danusiu- myślę,że można dać jakikolwiek biały krem, ja robię albo budyniowy,albo taki jak do karpatki, a w ostateczności potrafię z braku czasu użyć gotowca z torebki:)

B.- mozesz skubać do woli:) Myślę,że zarówno Zenek , jak i jego właściciel, poczują się zaszczyceni:)

I dziewczyny, ja naprawdę,aż tak nie przejmuję się tymi komentarzami, po prostu czuję niesmak, niechęć i całkowity brak zrozumienia, dla tego co się ostatnio tutaj zaczęło dziać:(

Witam Wszystkie nowe osóbki:) Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję,że do zobaczenia wkrótce:)

cicha pisze...

Czekałam z utęsknieniem na kolejny post...
Zazdroszczę pozytywnie Twojego pobytu u MAgody...
a jeszcze w ptasim odlotowym pokoju...tam jest cudny widok...
ech....
Wystrój świąteczny urzekający...zapewne pachnie tam u Ciebie jak kiedyś u mojej babci sianko w domu...tworzy niesamowity nastrój...

Trzymaj się ciepło, nie zwracaj uwagi na złych ludzi...
I twórz dalej ten wspaniały utkany z marzeń świat...
Pozdrawiam Świątecznie ;-)))

jagnieszka pisze...

Jak fajnie,że wróciłaś w blogową sferę:))) stęskniłam się i cały czas próbowałam jakoś przeczyta znikniętego posta:( pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego z okazji Świąt!

Magoda pisze...

Elizka kochana! Już Ci klepałam przez telefon, że brakuje tu Ciebie. Psy tęsknią, my tęsknimy, nawet Bury markotny...
Z bojkowskiej już się wyprowadziliśmy, znów mieszkamy w Magodzie.
Dekoracje piękne, wiosną przyślę Ci rdest - jak Ci urośnie to dopiero się rozwiniesz:)
Buziaki kochana pozdrawiamy Cię całą gromadką - Wesołych Świąt!!!

lambi pisze...

Elizko, bardzo się cieszę, że mogę znowu słuchać Twojej "peplaniny:;))
Serio, tak bym chciała, żebyś już nie miała żadnych problemów z komputrem i pisała jak dawniej:) Oddech od domu to piękna sprawa;) ale ja gór i domków tego typu mam dość, bo tym mnie męczono od dziecka:)) dziwię się, że toleruję w domu obecność drewna:)
A że inni drwić z tego co robimy będą nadal? Oni chyba nawet nie zazdroszczą a chorzy są na nudę...

Elizko, życzę Ci i Twoim bliskim wspaniałych Świąt!

Me-pondering pisze...

Niesamowita atmosfera panuje na tym blogu... Świetne zdjęcia, urocze opisy, od razu wpada się w dobry nastrój, taki niemal bajkowy :) Pozdrawiam cieplutko!

Patti pisze...

Jak się cieszę że wróciłaś:)))))))))

Wesołych Świąt. Rodzinnej atmosfery i ciepłych rozmów przy Wigilijnym stole, wspaniałych prezentów,uśmiechu od ucha do ucha, szczęścia i pomyślności.

Pozdrawiam piernikowo Patti.:))))

Alexandra pisze...

Miło że wróciłaś :) I cieszę się że miło spędziłaś czas u Jagódki :)
Uwielbiam Cię czytać, oglądać Twoje zdjęcia i opuszczać Twojego bloga naładowana super pozytywną energią - Dziękuję :*
Życzę Tobie i Twojej Rodzinie magicznych i niezapomnianych chwil :) Błogosławieństwa Bożego :*

aagaa pisze...

Elizuś,dobrze,że jesteś!.
Piękne zdjęcia z wyjazdu!Aż Ci zazdroszczę!
Ślicznie udekorowałas dom!!
Buziaki.
Spokojnych i zdrowych Świąt Wam życzę

Ita pisze...

Elizaaaaaa!!!! Długą przerwę miałaś ,ale jak już zapodałaś posta to klękajcie narody!!! Oczy mam tak rozbiegane ,że nie wiem czy do rana znajdę . Fajnie pooglądać miejsca w których się było i jak widać zaliczyć te same bieszczadzkie punkty widokowe....i strasznie miło było Cię usłyszeć.
Piszesz że zaniemogłaś i sama nie wiem co o tym myśleć bo dom tak wystrojony świątecznie wygląda jak byś na dopalaczach była....ło matko skąd u Ciebie ta energia ....daj trochę ....ha ha ha .
Buziaki i WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ!!!!

Mili pisze...

O rany i o mnie nawet tu dizsiaj :)
Elizko własnei dzięki tej "blogowej wojence" dotarło do mnie coś czego nie dostrzegałam wczesniej. Jesteśmy mili, piszemy sobie same superlatywy i nagle pojawia się taka czarna owca w stadzie, która zwyczajnie ma ochotę popsuć chumor. Przeciez wystarczy się wylogować i można opluć koleżankę , której się wcześniej pisało miłe słowa.
Nie bardzo rozumiem co to kogoś interesuje ile ja zarabiam. Nie będę się tłumaczyć bo sama pracowałaś wiec wiesz jak to funkcjonuje. Ja równiez zaczynałam pracę od największego banku w Polsce - i chyba mowimy o tym samym. Ja nikomu nie zaglądam do portfela i nie chce by mi ktos zaglądał. Nienawidze zazdrości i nie zazdroszcze nikomu, że ktoś mieszka ładniej, lepiej czy ma więcej. Cięszę sie że moge się poinspirować, zapytać o to czy o owo a przede wszystkim cieszę się , ze nawiązały się wirtualne przyjaźnie.
A to co robię po pracy zwyczajnei kocham, a skoro komuś się to podoba to kupuje. Nikogo nie zmuszam do niczego.

Elizko ale dosyć o tym, ja złośliwców od dizsiaj ignoruje też,a przeciez ida święta i czas i nastrój

Kochana na te zbliżające się Święta dla Ciebie i Twoich bliskich życzę wszystkiego co najlepsze, dużo zdrówka, miłosći, radości z drobnych rzeczy i tej magicznie świątecznej atmosfery

buziaki - Dorota
Jednak od tamtej sytuacji dużo się zmieniło i ja z wielka dozą ostrożności podchodze do wielu rzeczy.
Konstruktywna krytyka jak najbardziej ale taka, która chce mi zepsuc krew na dzień dobry mówię NIE

Green Canoe pisze...

Buziaki:):):)
WypaSIANE ozdoby zrobiłaś, po prostu WypaSIANE:):):)
Wesołych Świąt kochana!!!!:)

ewelajna pisze...

Elizuś - jak cudnie żeś powrócona - stęskniłam się mocno...!
Wszystkiego najpiękniejszego dla Ciebie i dla Twoich Wszystkich Bliskich na to przepiękne Boże Narodzenie!

Anonimowy pisze...

Uff, odethnęłam z ulgą, bo już zaczęłam się zamartwiać co się z Tobą dzieje. Na szczęście okazało się że z Tobą o.k., jedynie sprzęt szwnkuje, ale to przejściowe problemy. Pierwszy raz do ciebie piszę, więc się przedstawię: mam na mię Alicja, nie mam swojego bloga, albo może na razie jeszcze go nie mam,ale bardzo lubię zaglądać na ciekawe blogi ciekawych ludzi. Mam ich sporo w zakładkah. Twój blog jest dla mnie nr1 i w ubiegłorocznym plebiscycie właśnie na Ciebie głosowałam bo jestem zachwycona tym co tu wyczyniasz. Jest to poniekąd ucieleśnieniem moich dawnych marzeń...
Kiedy Cię tu tak długo nie było wyobraźnia podsuwła mi różne głupie scenariusze, ale na scęście wszystko po stremu i można dlej Cię odwiedzać z czego bardo się cieszę bo bardzo mi się tu pooba. Zdrówka życzę i nie forsuj się za mocno przed świętami i wracaj tu ciągle bo czekamy. A.

Nela pisze...

Wrócę do tego postu:) Tymczasem przyjmij życzenia spokojnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia, dużo miłości od bliskich, pogody ducha, którą tak nas zarażasz:)

ANA pisze...

Odwiedziłaś Bieszczady ,ale tam u Jagody musi być pięknie. Fotki fajne,ale co naturalne to wiadomo.
Głupich bab to ja bym nie czytywała, to zazdrość.
Uwielbiam Cię czytywać, zagladam często. Domeczek udekorowałaś ślicznie.
Spokojnych świąt i lepszego Nowego Roku. Cmokusie

folkmyself pisze...

Przynajmniej pomalowane masz;]
Na blogach jak w życiu, różnych ludzi się spotyka. Mnie też bawi jak ktoś pisze zjadliwie ale dodaje że będzie wpadać bo generalnie to nas lubi;]

Wesołych Świąt, obżarstwa świątecznego i leniwego czasu z bliskimi

zaga pisze...

Ciepło i ciepło bucha z ekranu koputera ,gdy tu zaglądam .Można tu odpącząć i naładować akumulatory .Pomyśl o tych ,którzy tu po to przychodzą ,oni życzą ci na pewno wszystkiego co najlepsze.A pomysł z usuwaniem złośliwości w dechę ,nie da się na spokojnie tego czytać .Mnie też nerwy ponoszą czasem jak czytam pod niektórymi postami poniżające komentarze.Pozdrawiam

malandia pisze...

Miło Cie widzieć i czytać po przerwie. Nie zostawiałam komentarzy- podglądałam :) wnosząc dzięki tej stronie w serce dużo ciepła. Dziękuje za tę możliwośc

Anonimowy pisze...

Bardzo często zaglądam na Twojego bloga, który jest przepiękny. I zawsze po takich odwiedzinach zaczynam dorastać do decyzji "może ja też coś pokarzę , pochwalę się swoimi umiejętnościami" Tymi "agrafkami" :) się nie przyjmuj, im chyba tylko Internet został do wygłaszania krytyki. Bo podejrzewam,że w realu nie mają ludzi , którzy by mieli chęć wysłuchiwać tych niepochlebnych komentarzy. Cieszę ,że jesteś już w sieci, już zaczęłam się martwić. Tak długa przerwa w dodawaniu nowych postów , to nie w Twoim stylu. Pozdrawiam i ściskam i pisz i rób dalej takie piękne, klimatyczne zdjęcia.Małgosia

kajka pisze...

Przyznam, że nie często zaglądam tutaj. Dziś znowu „weszłam”, aby życzyć Tobie wszystkiego dobrego i się zaczytałam.
Blog, to taki nasz trochę jakby drugi dom, albo ten sam, nasz dom, tylko wirtualnie. Jeśli ktoś nie umie tego uszanować, to szkoda słów.
Dlaczego czasami ludzie czują się uprawnieni do tego, aby pouczać innych, nie wiadomo. Sądzę, że najzwyczajniej na świecie nie mają innych problemów i za to należy im pogratulować.
Tyle razy, co gościłam u Ciebie, zdążyłam zobaczyć zdolną, wrażliwą kobietę o pięknej duszy.
Jeśli ktoś paznokcie zauważył, to pewnie paznokci tylko szukał. Podziwiam Ciebie za to, że chce Ci się nawet odpisywać na takie komentarze. Nie wiem czy mi by się chciało.
Chciałam Ci tylko napisać, że rób to co robisz, jest w tym dużo piękna i dużo dobra. Jeśli tylko człowiek szuka tych rzeczy, to na pewno tutaj u Ciebie ich znajdzie.
A słowa napisane czy powiedziane przez każdego z nas, nawet wtedy, kiedy mówią o innych, a może przede wszystkim wtedy, kiedy mówią o innych, są tak naprawdę świadectwem o nas samych, czyli tych, którzy te słowa piszą, lub wypowiadają.
Więc nie bójmy się tego, co inny mówią, bo swoimi słowami malują tylko i wyłącznie własny obraz. I życzmy wszystkim dobrze, bo łatwiej dźwigać myśli pozytywne. ;-)
No i w końcu napiszę to po co tutaj przyszłam, ;-) życzę Tobie z całego serca wszystkiego dobrego, zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń.
Wesołych, spokojnych Świąt! Wszystkiego dobrego!

beti pisze...

Uwielbiam Twój blog, przecztałam go jakis czas temu od deski do deski. Urzeka mnie Twoja wiara w ludzi, życie, Twój fantastyczny sposób bycia. Bardzo przykro zrobiło mi się po przecztaniu Twojego posta :((( Dla mnie jest to niezrozumiałe, że mogą być tak małostkowe osoby i wywlekanie tak przyziemnych problemików jak pedicure czy "złe pisanie". Moja rada brzmi: NIE PRZEJMUJ SIĘ takimi krytykami i ZAPOMINAJ O NICH SZYBCIUTKO, bo Twój blog dodaje mojej osobie niesamowitej energii życia, kipi wręcz optymizmem, miłością i wiarą!!!
Na czas Swiąt życzę duuużo zdrowia i pozytywnej energii, mnie niestety nie dane będzie cieszyć się w tym roku w pełni, moja córcia ma nóżkę w gipsie od wczoraj, po tym gdy upadła wraz z nisącym ją Tatusiem na schodach :((( Może ta historia nauczy Panie od pedicuru i stylu pisania dostrzec poważniejsze problemy życiowe?
Pozdrawiam serdecznie
Beata

Konwaliowa Bombonierka pisze...

Kochana.... tego co najwspanialsze... nie lubie jak dlugo Cie nie ma bo jakoś tak łyso...
pieknie masz.... bajkowo pięknie... po Świetach sie wprowadzam:)




rzecz jasna do Ciebie:)

caluje!

Anonimowy pisze...

Smutno było bez Ciebie w blogowym świecie, dobrze, że wróciłaś. Zasmuciłaś mnie wiadomością w blogowych wojenkach, bo ja odnosiłam wrażenie, że świat bloggerek jest dużo lepszy niż ten realny. Niestety anomimowość w sieci rządzi się swoimi prawami, można komuś dokopać dla samej radości dokopania. Są tacy ludzie pokręceni życiowo co muszą odreagować na innych, dobrze, że sobie włączyłaś moderowanie komentarzy. Zyczę Tobie wesołych rodzinnych Świąt i spotykania na swojej drodze tylko szczerych i dobrych ludzi.
Aśkowska

Kamila pisze...

Elizko, Kochana Ty moja :)
Bardzo się cieszę ,że wróciłaś...wierz mi , że przez ostatnie dni, zaraz po włączeniu komputera, myślałam o Tobie...czy wszystko w porządku...może stwierdzisz,że to głupie ale tak jakoś mi Pan Bóg empatii nie poskromił ;)))
Dobrze, że jest dobrze (jak mawiał nasz prezydent).

I jeszcze zanim wsiąknę w dzisiejsze przygotowania
ŻYCZĘ CI WSPANIAŁYCH, PEŁNYCH MIŁOŚCI I MIŁYCH NIESPODZIANEK ŚWIAT!!!

llooka pisze...

Ostrzegam co wrażliwszych, że piszę ten komentarz z odrapanym manicurem...
Elizo czym przekupiłaś te krowy, że one tak w rządku się ustawiły do zdjęcia? Boskie to zdjęcie! Zazdroszczę pobytu u Jagódki jak nic!
Wojna blogowa? Była minęła i mam nadzieję, że się nie powtórzy, a frustraci niech okupują "Pudelka" i tam swój jad wylewają!
Wiem jedno, że i tak warto być wśród Was!
Ściskam Cię bardzo mocno i cieszę się, że jesteś!

kalimonia pisze...

no tak, teraz już wszystko jasne..A ja martwiłam się, że juz nigdy nie będą mogła Cię "odwiedzać"..na szczęście już jesteś:-) pozdrawiam Cię serdecznie, i cieszę się że spędziłaś zimowy czas w tak pięknych górach:-)
Zdrówka dla Ciebie i rodzinki, spełnienia marzeń na święta i w ogóle samych szczęśliwości:-) pozdrówka

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Eliz, no to kamień mi z serducha spadł. Bo sie przestraszyłam, po przeczytaniu 3 komnt i po tym jak zniknął wpis, ze sie zaciełaś, zlikwidujesz blog i dasz sie tym durnym słowom zastraszyc. Sama za Twoja sprawa poruszyłam u siebie temat negatywnych wypowiedzi.
Ja jeszcze raz tutaj u Ciebie powtórze, ze ja sie nie zgadzam, tupie noga, ja nie chce.
W zyciu wystarczajaco dostajemy w tyłek, tu jest nasz prywatny świat do którego zapraszamy, a jesli sie komus nie pdoba niech szuka gdzie indziej i odejdziue w pokoju.
Jeszcze raz dobrze ze sie nie przejelas
Buziole w noch

blog.fiorello.pl pisze...

Śliczne zdjęcia, jak zawsze. Pozwalają przenieść się choć na chwilę w zupełnie inne miejsca.

Nie mogłam uwierzyć czytając o "wojnie blogowej". Matko, że ludziom się chce! Tego nie mogę zrozumieć. Za taką krytyką, która totalnie nic nie wnosi, za wyjątkiem wyładowania się na forum jakiejś złośnicy, stoi chyba tylko wyłącznie zazdrość. Żal takich ludzi i tyle.
No cóż, życzmy sobie, aby jak najmniej ich było na naszej drodze, a im życzmy, żeby nauczyły się dostrzegać piękno w małych drobnostkach - życie jest wtedy dużo przyjemniejsze!

Pozdrawiam ciepło i życzę przemiłej, świątecznej atmosfery.
Ania

Anonimowy pisze...

Witam. Mam na imię Monika i jestem Twoja sąsiadką za miedzy. O dawna czytam Twojego bloga (mogę na Ty?). Dobrze że są tacy ludzie jak Ty, którym tyle w życiu się chce i jeszcze się tym dzielą z innymi. Na mnie to działa motywująco. Masz piękny dom, który emanuje miłością. Pisz, fotografuj i pokazuj jak najwięcej, a komentarze źłośliwych gnomów usuwaj. To wszystko z zazdrości i jedyne co możemy zrobić to okazać im współczucie. Dom przystroiłaś cudownie. Pogodnych i rozleniwionych Świąt dla całej rodziny życzę. Monika z L.

Anonimowy pisze...

Super że wróciłaś i karmisz nas postami tyle razy tu zagladałam w oczekiwaniu na jakiś wpis a tu cicho.. Gratuluje udanego wypoczynku sama mieszkam na przedmieściu bieszczad w Sanoku. Dom cudnie udekorowany. Ach właśnie co do stylu Twojego pisania.. znałam już Twój blog i regularnie go sobie odwiedzałam, a pewnego dnia przechodziłam z mężem koło sklepu z AGD i zobaczyłam robot kuchenny czy tam malakser kasia i zainteresowana nim później w domu postanowiłam zerknąć na opinie na jego temat znalazłam jakąś dośc obszerna opinie i zaczęłam czytac. Czytam czytam i kurcze skąd ja znam taki styl pisania patrze na podpis a tam Elisse haha jaki ten świat mały nawet ten wirtualny. Kasi nie kupiłam dziekuje za ta opinie bo dzieki temu sie nie naciełam na mało funkcjonalny bubel. A styl pisania jest niepowtarzalny, rozpoznawalny przez twoich czytelników i niech na zawsze taki pozostanie. DUŻO MIŁOŚCI I SPOKOJNYCH ŚWIĄT.

Kajka pisze...

Kochana, na szczęście nic nie wiem o wojnie blogowej i dobrze. Od niedawno prowadzę bloga, wcześniej jednak czytałam Was kochane i dopiero teraz słyszę o tak głupim zachowaniem niektórych pań. Celowo piszę mała literą, gdyż na wielką niezasługują.W zasadzie to niewarto się o nich rozpisywać.
Elizo, Twój domek wygląda jak wyczarowany z baśni. Jest pięknie, nastrojowo, przytulnie i tak...mięciutko. Bajecznie i już.
Ucałowania i wesołych Świąt.
Buziole

montgomerry pisze...

ślicznie u Ciebie:)
wesołych Świąt:)

kasiaw pisze...

Ale tęskniłam:)!!!! Fajnie, że jesteś!
"Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził". Elizko! Trzymaj się tego!
Wszystkiego najlepszego na święta dla całej Twojej rodzinki i zwierzyńca.

A wszystkim malkontentom i "zatruwaczom" życzę pogody ducha i nieograniczonych złóż optymizmu!!!
Życie jest tylko chwilą! Pamiętajcie o tym!

Całuję Cię gorąco!!

Emocja pisze...

bajecznie!!!!! wszystko przystroilas:)
Cudownie tu u Ciebie,jak zawsze zreszta:)
Jesli tylko zglosisz sie do konkusu na najlepszy blog,bede jedna z pierwszych,ktore zaglosuja.Takich blogow jak Twoj jest niewiele!
Radosnych i spokojnych Swiat dla Ciebie i Twoich bliskich!!!!

Anonimowy pisze...

Po co poruszac tak stare tematy?Pisza anonimy cos nieprzyjemnego,to nie zwracac na nie uwagi.Po coz poswiecac im czas jeszcze przed Swietami...Ciebie Elizo podziwiac mozna za wszechstronnosc,energie,talenta przerozne i inspirowac sie Toba.Zdrowia Elizo!!!!!!!!!Ps.o anonimach szkoda pisac,by nie upadabniac sie do nich.Iwona

Ewa z przytulnego domu pisze...

Cieszę się, że znowu piszesz.. przeczytałam jakiś cza temu sporo postów wstecz i ostatnio zaglądałam a tu pusto...
Ciesze się ze wróciłaś.
Wsiąkłam niedawno w te blogową społeczność ale już czuję się jedną z Was.
Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i życzę domowych, radosnych Świat Bożego Narodzenia.

Yrsa pisze...

Elisse - piękne święta masz zagwarantowane , a ja życzę Ci aby były wesołe , zdrowe, pogodne , nastrojowe i rodzinno-przyjacielskie ,niech upływają wolno , wolniutko , abyś zdążyła się nimi nacieszy , odpoczęła i znalazła czas na marzenia - pozdrawiam świątecznie Yrsa

Anonimowy pisze...

Witam. Piszę po raz pierwszy chociaż od jakiegoś czasu regularnie zaglądam do Domu Utkanego z Marzeń. Nie piszę komplementów bo skoro zaglądam,znaczy - podoba się.O co chodzi z tymi paznokciami? I co z zeszycikiem prac ogrodowych? Czekam z niecierpliwoscią na publikację.Pozdrawiam z Krakowa - Jadziula.

Ania pisze...

Chyba mam ostatnio za dużo na głowie, bo nie mam pojęcia o jakiej wojence piszesz.

Ja bloguję od ponad 8 lat, z tym że dopiero od roku bez hasła. W pewnym momencie postanowiłam nie wrzucać wszystkiego w eter... może też nie jestem odporna na wszelkie komentarze.

Lubię tu posiedzieć i popatrzeć na ładne zdjęcia. Cóż zawsze się znajdą zazdrośni ludzie. Ja nie zaglądam nikomu w portfel, bo to nie moja sprawa. Sama tylko wynajmuję mieszkanie i nigdy w życiu nie będę miała własnego domu, ale czy to powód by atakować innych? Wstyd za takich ludzi, jakby nie mieli realnych zajęć.

Życzę Ci wszystkiego dobrego na święta!

Aszka9 pisze...

Świątecznie i cudnie u Ciebie.A co do reszty-no cóż....Wszystkiego najlepszego z okazji świąt:)

Anonimowy pisze...

Witam ja też pierwszy raz piszę u Ciebie komentarz choć podczytuję blog już parę miesięcy ale zbulwersowało mnie to co piszesz o ludziach ..którzy wchodzą tak jakby do Twojego domu czytają oglądają a potem piszą jakieś świństwa ,to okropne ,ale cóż są tacy ludzie ,to chyba z zawiści bo sami nie mogą tak pięknie żyć jak Ty .podziwiam Cię jak zorganizowałaś sobie życie ,jak potrafisz je upiększyć i że masz odwagę pokazać swoją rodzinę na tych uroczych zdjęciach Pozdrawiam Ewa

Mona pisze...

Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy;
dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski..
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Drzewa ptakom, ptaki drzewom.
W wiewie wiatru płatkom śniegu.
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku;
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
A gdy wszyscy usną wreszcie
moc igliwia zapach niesie.

Seweryn Krajewski

WESOŁYCH ŚWIAT

alicja pisze...

Witaj Elissko, dobrze, że już jesteś.Czytałam na Green Canoe, że masz problemy z blogiem, ale i tak tęskniłam za Twoimi wpisami.
Siedzę jak głupia przed komputerem, oglądam Twoje zdjęcia, słucham muzyki, którą zamieściłaś.... i zostałabym już w tym zasłuchaniu.Życzę Elissko Tobie i Twojej rodzinie ciepłych rodzinnym, pełnych miłości świąt.

Pinel pisze...

Bosko u Ciebie, Wesołych Świat

Marzena pisze...

bardzo się cieszę,że u Ciebie wszystko w porządku bardzo lubię do Ciebie zaglądać i oglądać co ciekawego słychać w Twojej krainie ;) zdjęcia robisz fantastyczne, a pomysły dekoracyjne masz fajne więc na Nowy Rok życzę dużo zdrowia i siły do nowego tworzenia kolorowej codzienności, niech każdy dzień będzie piękniejszy od poprzedniego ; )
p.s. ale kot już duży ; )

alaska pisze...

Powiem tak, takie 'życzliwe' osóbki należy traktować jak wyjątki potwierdzające regułę - że dobro oddane wraca podwójnie. Eliza, myślę, że zawsze znajdzie się ktoś durnowaty, sorry, ale tak już jest, grunt, żeby dmuchać na takie taborety! I bardzo dobrze, że włączyłaś cenzurę - w końcu to Twój blog, a chamstwo trzeba tępić!!

A teraz przejdę do milszej części:
Wszystkiego najlepszego!! :) Obyś (wciąż) była piękna, zdrowa i uśmiechnięta! Wielu pomysłów na dom w nadchodzącym roku, wielu życzliwych ludzi wokół oraz podróży, wrażeń, smaków i... grzecznego komputera!! :)
Pozdrawiam!

Dendrobium pisze...

Elizko, o, jak długo kazałaś na siebie i te śliczne zdjęcia czekać. Warto jednak było zaglądać tu. Domek ślicznie przystroiłaś. Wypadu do Magody zazdroszczę cichutko. Z niecierpliwością będę czekała na kolejny wpis.
Pozdrawiam ciepło i życzę radosnych, zdrowych i rodzinnych Świąt:)

Grasza44 pisze...

Elisse - Ciebie można czytać i czytać - trochę Ci zazdroszczę tej wspaniałej wizyty u Jagody i Maćka - Bieszczady zwłaszcza zimą są niesamowite. Elizze - strasznie mnie zbulwersowała sprawa niestosownych zachowań czytelników bloga (oczywiście niektórych) - jestem co prawda od niedawna blogowiczką, ale nie spotkałam się jeszcze z takim bezsensownym krytykanctwem. Wiem, że takie przypadki się zdarzają, bo czytałam u niektórych koleżanek, że muszą się bronić przed przykrymi dla nich wpisami. Masz rację, że blokujesz wpisy komentarzy - szkoda zdrowia na czytanie bredni i przeżywanie przykrości, którą ktoś człowiekowi zrobi bezzasadnie. Elizze życzę Ci Zdrowych i Wesołych świąt oraz spokoju i radości w Nowym Roku. Przesyłam moc serdeczności i uścisków.

alexls pisze...

Pachnace piernikiem i swierkowa galazka zyczenia Wesolych Swiat oraz szczesliwego Nowego Roku!

Ola - alexls

...ania z jezior.. pisze...

Elizko, przeczytałam cały post, ale bez zbędnego komentarza, przejdę do życzeń!
Jesteś cudną osóbką i niechaj cudne osoby towarzyszą Ci podczas codziennej drogi życia! A Święta niechaj będą piękne i magiczne! Serdeczności przesyłam i mnóstwo uścisków!

ivon777 pisze...

Droga Eliz- to jest przepiękny post..będę jeszcze do niego wracać nie raz...
Tymczasem życzę Wam - Niechaj każda chwila Świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem,
Życzę Wam , by Noc Sylwestrowa była niezapomniana, a kolejne dni
Nowego Roku przyniosły radość i szczęście, by mijały w zdrowiu i
dostatku . Niechaj zegary Nowego Roku zwolnią i podarują Wam więcej
spokoju oraz czasu na spełnianie marzeń i realizację planów.
Wszystkiego - co najlepsze !
Życzę WAM Najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia.
serdecznie pozdrawiam
Iwona

malina52 pisze...

Ja także cieszę się z powrotu, bo już się niepokoiłam. Dużo dobrego życzę na święta; zdrowia przede wszystkim - nie tylko dla Ciebie, dla Twoich bliskich też.

Anonimowy pisze...

Elizko.....zdrowych spokojnych świąt, miłości przy stole, radości pod choinką, przy pustym miejscu cieni tych którzy już odeszli i aby nikt nie musiał się dzisiaj spieszyć :) tego z całego serca życzy Tobie i Twoim bliskim Gaba B.z rodziną

Ata pisze...

Dobrze, że wróciłas na blogowe łono.
Przynajmniej mam gdzie przychodzić i zgrzytać zębami z zazdrości ;-D

Anonimowy pisze...

Witam Panią. Nie mogłam się doczekać aż zobaczę jak wygląda Pani piękny dom na święta. Liczyłam na Pani pomysłowość i nie zawiodłam się! Jest bajecznie, sielsko i ta czerwona kratka ahhh uwielbiam podglądać Pani prace. Mam pomysł na bloga, ale jeszcze chwilka minie zanim zaopatrzę się we własny pstrykasz, co by tylko 'kopulujących mrówek' nie umieszczać:) Życzę zdrowia i spełnienia marzeń.
Magda

artambrozja pisze...

Elizo, natrafiłam na tą wojnę blogową - nie wiem dlaczego dowalanie sprawia agrafkom radość ....
strasznie to przykre ..
a co do Twoich dekoracji sa śliczne i zasłonki również :)))
buziaki :**

iwona D.G.mdc pisze...

w tym domu są cieplutkie klimaty!bardzo mi się podoba brawo za pomysły!

Anek73 pisze...

Życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba,

zadumy nad płomieniem świecy...

filiżanki dobrej, pachnącej kawy,

piękna poezji, muzyki...

Radosnych świąt zimowych,

odpoczynku i zwolnienia oddechu...

nabrania dystansu do tego co wokół,

Chwil roziskrzonych kolędą,

śmiechem i wspomnieniami...

Wesołych Świąt !

http://anek73.blox.pl

charuzianka pisze...

Bardzo trudny temat-ludzka zawiść.Kiedyś budziła moją złość,teraz tylko współczucie,bo wiem ,że na jej dnie leży poczucie własnej nieudolnośći,często lęki i obawy,a agresja,chęć by komuś dokopać trochę je zmniejsza i powoduję,że zjadliwiec choć przez chwilę czuje się lepiej.Chciałby tak jak inni(którym pewnie zazdrości),ale nie potrafi,więc poprzez krytykę pomniejszy trochę utalentowanego.Nie ma na to rady.ja cały czas uczę się "rozumieć"to i współczuję takim ludziom,bo złość wraca do nich zwielokrotniona.
A Ty jesteś obdarzoną wieloma talentami ,mądrą ,szczęśliwą kobietą i z całego serca życzę aby tak już pozostało.
Ewa

Jolanna pisze...

Elizo - jesteś wspaniała i niczym się nie przejmuj.
Piękny jest Twój blogowy świat i nikt go nie zniszczy głupimi uwagami.
Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Nie ma co pozwalać aby zła energia zawistnych czy też zgorzkniałych ludzi wpływała na nasze emocje. Słusznie zrobiłaś wprowadzając moderację - to Twoje miejsce i nikt nie ma prawa w nim bruździć...
Uwielbiam sobie do ciebie zaglądać, czytać i oglądać tworzone przez ciebie klimaty. Od niedawna mieszkam w nowym domu i wciąż go tworzę i wciąż się nim cieszę.
Pozdrawiam ciepło i wszystkiego najlepszego na nowy nadchodzący rok :)

Anonimowy pisze...

Czytam ten blog od niedawna i zawsze po skończeniu jestem naładowana pozytywną energią . Dobrze,że są tacy ludzie,którzy chcą dobrze żyć i dzielić się tą chęcią z innymi.

Anonimowy pisze...

Czytam ten blog od niedawna i zawsze po skończeniu jestem naładowana pozytywną energią . Dobrze,że są tacy ludzie,którzy chcą dobrze żyć i dzielić się tą chęcią z innymi.

Anonimowy pisze...

DielidosorGette [url=http://willietse.evilhtml.com/blog/reviews-men-enjoy-payday-loans-online-same-day]Payday loans online[/url] Chele Payday loans online uncoroBuh http://forumas.astaza.lt/topic.php?id=90333 No fax payday loan providers do not ask for any that rapid any situation of being are not alone. If you miss the due date, you run the experts online were worried about range from $10 to $40 per $100? Rates lower mindful throughout selecting catch applicant will only realize when repay the financial loan?
http://www.cnung.com/Shownews.asp?id=165
http://www.gadsanandres.gob.ec/libro-de-visitas.html
http://podcast.ic.sunysb.edu/weblog/egl304/Elegy/?permalink=ElegyonDivergingPaths.html&page=comments