sobota, 3 lipca 2010

Wakacyjne klimaty w górnej łazience


Łazienka powstała 12 lat temu, wtedy modne były wzorzyste, błyszczące kafelki z dopasowanymi do nich dekorami. Dziwny ze mnie jest typ i zawsze muszę zrobić inaczej, więc wymodziłam sobie szachownicę z nieszlifowanego gresu,w naturalnych kolorach, z zatopionymi maleńkimi ziarnkami piasku, która miejscami z podłogi wchodzi na ściany. Miałam widzieć z wanny gałęzie brzóz i księżyc musiał być w oknie pomiędzy godziną 21-24, czyli ewentualną kąpielą, miało być widno, słonecznie i tak, żebym czuła się jak na wakacjach:) I przede wszystkim miało być ponadczasowo, czyli tak,żeby za 20 lat nie trzeba  skuwać terakoty, bo wiadomo by było z jakiego okresu pochodzi:) .. Nie mam już na to ani siły, ani ochoty…

       IMG_9099-1   IMG_9155-1 
      IMG_9135-2  IMG_9112-2  
Zamiast mydelniczek- muszle - tutaj jest miejsce na ich niezliczone ilości pieczołowicie przeze mnie zbieranych, na płaskie kamyczki z plaż Bałtyku i piasek z ruchomych wydm:) Wszędzie są muszle i muszelki, kamyki , szkiełka i świece. W żaglowcu od Nurki mieszkają kuleczki kąpielowe,w słojach stoją muszle, a wazony zajęte są przez piasek …po jasną cholerę taszczyłam jeszcze piasek na pamiątkę, nie mam pojęcia, ale 10 lat temu wydawał mi się taki ładny i drobniutki…

        IMG_9111-1IMG_9139-1

Muszli tez posiadam ogromne ilości, bo każda była piękna i niepowtarzalna  więc nie mogłam się oprzeć i wróciłam z wakacji z czterema koszami.. Nie wiem , czy wy tez tak macie, ale u mnie to chyba jakaś choroba…ze zdjęciami też tak mam…pstrykam bez końca, dzisiaj – to już nie problem, ale kiedyś, jak jeszcze trzeba było wywoływać…o mamuniu! Oddawałam film, a tam na 36 klatkach same szczyty gór, na drugim filmie same zachody słońca…każdy był piękny, a na zdjęciach…wszystkie wyglądały tak samo.

       IMG_9119-2  IMG_9124-2

Wanna jest schowana we wnęce pod skosem, więc cały środek pozostaje pusty, przez co łazienka jest przestronna. Plastikowe listwy zostały absolutnie wykluczone, więc Misiek trochę się wściekał, bo musiał szlifować wszystkie narożniki i widoczne miejsca na łączeniach, fugi są kremowe, silikonowe i do dziś nie zmieniły swojego wyglądu, wystarczy raz w miesiącu umyć je szczoteczką do zębów i patyczkami higienicznymi. Każdy kafelek pieczołowicie oklejałam izolacją, bo niestety do gresu przyklejał się okrutnie…ale warto było:) Tynk na ścianach przypomina piasek na wydmach lub jak kto woli-  w zależności od wyobraźni - fale :)
IMG_9120-1IMG_9144-1IMG_9133-1IMG_9161-1
Za kafelkami porobione są skrytki,bo na wierzchu nie wszystko może stać, bo szpeci-  nie widać ich bo nie chciałam dorabiać uchwytów. Ta moja estetyka wychodzi mi czasami bokiem…,że o bluzgającym Miśku, który musi ukrywać każdy najmniejszy kabelek i rurę w ścianie nie wspomnę…Teraz mamy problem z basenem, nie można uruchomić pomp i filtrów, bo stoją w wodzie, niestety poziom utrzymuje się bardzo wysoko …cały czas wysłuchuję”…No, ci co mają paskudne , szpetne domki i skrzynki na wierzchu obok basenów, ze schowanymi pompami - ci się kąpią, ale Ptyś….nie!  Bo musiało, być schowane pod ziemią, bo to paskudnie wygląda przecież!…” No nie da się ukryć,że paskudnie jak stoi taka maszyneria:(  Na szczęście problem jak na razie jest tylko w tym roku i mam nadzieję, że długo się nie powtórzy, bo inaczej trzeba będzie lepiej zaizolować wymurowaną na pompy piwniczkę.
Od dwóch lat Misiek przechodzi fazę solarną…sam chce robić do ogrzewania basenu…jestem jak najbardziej na tak, ale najchętniej pod ziemią, a tak się nie da:))) Z wielkim bólem, ale wyraziłam zgodę nawet na giętą , estetyczną rurę, która to stanowiłaby rodzaj balustrady…też się nie da,bo za mało wody się w tym zmieści, a basen za duży. To muszą  być paskudne, szpetne, czarne panele i do tego ustawione pod kątem! …no to ja dziękuję, piankę wolę sobie kupić i pływać jak płetwonurek! Dlaczego jeśli coś jest użyteczne, nie może być jednocześnie ładne?! Zdecydowanie projektantom brak wyobraźni!
A na koniec najlepsze! Jak widzicie jestem z Wami, znaczy się mam internet. Ale nie jest tak pięknie jakby się wydawało, otóż przez cały salon , kuchnię, hol, garderobę, aż do biura, biegnie wielki , długi , szary, nowy kabel ! Biegnie sobie ten potykacz pośrodku, wyłapując psie kudły, a ja nawet nie pisnę, że szpetnie i że może by tak go w ścianach i pod listwami umieścić, najwyraźniej moja miłość wielka, do Miśka, który biedny po nocach ostatnio wraca, jest jednak silniejsza od poczucia estetyki:)))
***
Jeszcze tylko z Heleną muszę coś zrobić , bo akwarium , które stoi przy wannie jest prostokątne, a półka półokrągła … no i teraz nie pasuje …Żółwica w łazienkowych planach nie była brana pod uwagę, ale niestety codzienne czyszczenie filtra i częste wymienianie wody, spowodowały jej migrację, bliżej akwenu wodnego tj. wanny. Muszę jej fundnąć jakieś narożne , ładne akwarium, bo sama Helena, do letnich klimatów jak najbardziej pasuje:)
Czuję się jak na wakacjach, znaczy się cel, został osiągnięty, a wieczorne koncerty żab przy świetle księżyca, rekompensują poniekąd wyjazdowe braki.

        IMG_9149-1 IMG_9165-1

Pozdrawiam cieplutko.

28 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Elisse :), jak dobrze, że już wróciłaś . Robiłam teraz łazienkę syna, nie uległam naciskom i brak w niej dekorów, właśnie z tego samego powodu, jaki podałaś. Po dekorach właśnie określa się wiek łazienki :)
Uzyskałaś przemiły, wakacyjny klimat. Czy to papirus się zieleni ?
pozdrawiam serdecznie, tula

Mira pisze...

Elisse kochana, jeszcze dobrze nie doczytałam Twojego postu a już mnie Muza w nim siedząca dopadła i zainspirowała :))) Toż tych niebieskich kamyczków mam pełna michę tylko ich nijak w niej nie widać. A właśnie dziś w "Józku" na wyprzedaży kupiłam szklany świecznik, oczywiście niepotrzebny mi zupełnie, ale ... ładny był, żal zostawić. I teraz kamyczki + świecznik + łazienka = coś bardzo ładnego. Dziękuję Ci bardzo, bo to dzięki Tobie i dzięki temu, że otworzyłaś szeroko drzwi swojej pięknej łazienki. Pozdrawiam i pędzę realizować wizję. ;))))

Elisse pisze...

Witaj Tula, witaj Mira:)))Też się cieszę i wiecie co odkryłam...wygrałam candy u Ushii:))))))))))To Ci dopiero niespodzianka, aż uśmiech mi nie schodzi z pyszczyska:)
Tula, to chyba nie jest papirus i szczerze mówiąc nie wiem jak się ten kwiatek nazywa. Nurka kiedyś znalazła go w doniczce w środku lasu:))) i przyniosła do domu:)
Miro- jak się cieszę,że do czegoś się przydałam:)))))pokaż koniecznie swiecznik na blogu!
buziaki dziewczyny

My Country Dream Home pisze...

Super metamorfoza!
Bardzo przyjemnie jest czytac Twojego bloga ze szklanka ice team w reku :)
Zapraszam na mojego bloga i prosze o inspiracje :)
http://mydreamcountryhome.blogspot.com/

MamaKini pisze...

Kurcze nawet papier toaletowy w Twojej łazience zachwyca !

Dag-eSz pisze...

Ja kumkania żab wysłuchuję przed każdym zaśnięciem ;) jak się mieszka przy samiusiej rzece ;)
Gres nie jest czymś co lubię, ale podoba mi się klimat jaki wyczarowałas dodatkami! z racji tej iż nie mam jeszcze swego "domu" to i łazienki też nie, do teściowej kompletnie się nie wtrącam... ale w marzeniach coś tam jest ;) i zawsze chciałam aby moja łazienka "przyszłości" nawiązywała właśnie do morza :) aby pełno w niej było turkusów i piaskowych kolorów, i morskie kliamty - muszelki, kamyczki :)))
Swoją drogą u mnie też zapodam coś morskiego, jak "to" zrobię ;) Buziaki :*

Florentyna pisze...

Piękna łazienka. Lubię takie morskie klimaty.
I fajnie, że już jesteś:-)

Kaprys pisze...

Kochana klimaty łazienkowe sprzyjające relaksowi, aż się nie chciałoby wychodzić z takiej łazienki ;-)
Aranżacje bardzo mi się podobają !!!
Pozdrawiam Aga

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Zaczariowałaś mnie. Chociaż akurat moje marzenia co do łazienki, którą mam nadzieję w najbliższym czasie będziemy remontować, są w kierunku pomarańczowych odcieni i orientalnych klimatów, to Twoja łazienka bardzo mi się podoba. Jest "relaksowna", a to chyba w łazience najwazniejsze, tak myślę.

Atena pisze...

Pieknie wymyslilas sobie ta lazienke, klimat nadmorski bardzo letni.
Jesli chodzi o muszelki,kamyki czy piasek to tez ZAWSZE zworze je z plaz. A noz przydadza sie.
Pozdrawiam weekendowo.

Aszka9 pisze...

Z ciekawością czytam wszystko o łazienkach bo w końcu będę miała robioną u góry.I właśnie płytki spędzają mi "sen" z oczu.Bo też nie chcę robić modnej teraz tylko maja być ponadczasowe.Twój wpis utwierdziła mnie .A muszelki mam przewidziane i też zbierane

blog niedzielny pisze...

a ja mydelniczke muszle tez mam :) :) no na szczescie mamy juz aparaty cyfrowe wiec jak sie niepodoba to bez zalu mozna usunac i robic nastepne i to zupelnie za darmo :)

Magda pisze...

świetny klimat łazienki :) muszelki, piasek, żaglowiec, ahhh. Chyba ciężko wychodzi się po długiej kąpieli z tak klimatycznej łazienki?? ;) Pozdrawiam

dnosfera pisze...

Witaj :) Łazienka jest bardzo ładna chociaż ja gustuje w bardziej cieplejszych kolorach :)

pozdrawiam

Jaga pisze...

Elisse konsekwentnie utrzymałaś klimat morskiej plaży.
Mój Pan M.również wścieka się przy realizacji moich pomysłów hi hi.
Ale powaliłaś mnie tymi patyczkami i wacikami!!rety to prawie jak Kopciuszek taka mrówcza praca.
W kuchni zrobiłam sobie szarą terakotę i jasno szare fugi,majster chciał położyć ciemne,,no bo brudzą się,ale ja uparłam się .Teraz raz w tygodniu szczoteczką i na kolanach czyszczę.Mam za swój upór,,ale za to ładnie jest hi hi

Elisse pisze...

Muszle idealnie pasują do łazienki i widzę,że ich amatorów jest całkiem sporo:)))
Wbrew pozorom kolorystyka łazienki utrzymana jest w dosyc ciepłych barwach, tylko jaśniutkich:)
Pozdrawiam Was serdecznie życząc słonecznej niedzieli

Anonimowy pisze...

No i pokazałaś nam kolejne piękne pomieszczenie Waszego magicznego domku.Dziękuję i mała prosba...jakbyś kiedyś mogła tak troszkę z szerszej perspektywy?
pozdrawiam serdecznie
Zuza

Qra Domowa pisze...

Zgadzam się z tobą,że warto robic łazienki ponadczasowe... pomiętam,jak jakieś 2 lata temu załowałam,że jednak zrobiłam znów taką"nudną" klasyczną łazienkę w delikatnych odcieniach beżu i piasku plażowego.Wiec zmieniłam kolor rolet,ręczników.dywaniki,doniczki..na kolor zdecydowany...miesiąc temu znów wróciłam do jasnych dodatków.....i tak przy neutralnej łazience bardzo łatwo w szybki sposób zmienic jej klimat.a wiadomo,kobieta zmienną jest.Aaaaaa,mieszkam niedaleko morza,więc dlaczego nie mam takich pięknych kompozycji piaskowo-muszelkowych jak TY?..uwielbiam nasz bałtycki piasek-jest wyjątkowy.A wygranej u Uli szczerze Ci zazdroszczę!!Powodzenia..super,że masz już internet

julia pisze...

Witam. Zawsze przeglądam Twój blog bo tak fajnie sie go czyta przy cudnej muzyczce, ale nigdy nie zostawiałam komentarzy. Musze to zmienic .
Nie moge sie napatrzec na piekne zdjecia i wystrój domu .Łazienka bardzo mi sie podoba. Mam morze 15 km od domu a nie mam takich ładnych muszelek- chyba dzis wyrusze na plaze. Pozdrawiam

Yrsa pisze...

Też jestem zdania ,że podstawa powinna być klasyczna , wręcz prosta , na niej można budować elementy dekoracyjne i co najlepsze w tym wszystkim , ciągle je zmieniać bez ruszania podstawy.
Taka sama zasada obowiązuje w modzie , na bazie małej czarnej , można zrobić wszystko .
Dobrze ,że internet działa / z tym kablem to pewnie coś wymyślisz /lubię oglądać Twoje zdjęcia .
Też mi się marzy akwarium , ale nie pomyślałam ,że może stać w łazience , estetycznie i praktycznie bo blisko źródła wody .Piękna łazienka i w mojej ulubionej kolorystyce , a pomysł na półkę do papieru na 6.
Pozdrawiam Yrsa
P.S. dekoracje bardzo mi się podobają , a w pomysłach na wianki jesteś niedoścignioną mistrzynią

Anonimowy pisze...

No , to jak jedna Julia się odważyła, to i ja dopiszę się do kompletu! Cudny masz dom, też tak jak moja poprzedniczka śledzę każdy Twój post i też nigdy nie zostawiam komentarzy, a jestem zawsze pod wielkim wrażeniem tego co robisz i pokazujesz. We wszystkim jest mnóstwo ciepła i serca, zaglądając do ciebie , nabieram przekonania, że też chcę tak żyć, otoczona miłością i pięknem.
Pozdrawiam , też Julia

Elamika pisze...

W takiej łazience mogłabym zamieszkać. Jest bardzo ładna i klimatyczna jak cały Twój dom.
Podoba mi się zwłaszcza wianek z muszli, piękne zestawienia. Wszytsko idealnie zgrane.

Sarenzir pisze...

Łazieneczka bardzo sympatyczna :) Nie wpadłabym na to, żeby żółwia trzymać w łazience, ale też ja wychowana jestem na blokowych łazienkach, małych i ciemnych.. przestronna łazienka z oknem to moje marzenie :) Rozumiem Twoje problemy estetyczne, ja walczę zwykle z Tatusiem, który estetycznie widzi inaczej ,a że jest głównym wykonawcą ... to wiele już łez przelałam.. bo się okazało że coś nie tak.. Akurat panele słoneczne mi się podobają, ja lubię trochę takich fabrycznych klimatów, ale to fakt , nie pasują wszędzie swoim wyglądem.. a może je na dachu zainstalować ? Kłopotliwe ale na dachu się na nie nie patrzy ;)

pokahontas pisze...

Przepięknie u ciebie, strasznie się cieszę,że tu trafiłam.
Pozdrawiam serdecznie

Elisse pisze...

Witam nowych gości i wszystkim dziękuję za odwiedziny:))
Panele słoneczne na dachu nie wchodzą w grę z racji zbyt dużej odległości basenu od domu:(
Życzę miłego wieczoru i dobrej nocki:)))

OLQA pisze...

sam fakt ,że łazienka posiada ROZMIAR i OKNO doprowadza mnie do obłędu:) a jeszcze ten wysmakowany wystrój- niestety na moich 2m kwadratowych jedyną muszlą musi być... wiadomo jaka, ale cudnie chociaż popatrzeć:)

Wika pisze...

No tak z tymi muszelkami też mam problem zbieram ich zawsze bezliku,i kamyczki tez są takie piekne :)

pozdrawiam

Aga robie-bo-lubie pisze...

Łazienka faktycznie ponadczasowa. Ja też lubię takie. Mam białe kafelki, które poasują zawsze ;-) Co do muszelek, to nad Śródziemnym są podobne jak w Bałtyku, tylko dużo większe. Ja przywiozłam ich cały karton po mandarynkach. Ledwo mogłam udźwignąć... Teraz leżą na strychu ;-)))) Ale może cosik z nich skomponuję ;-)