niedziela, 27 czerwca 2010

Truskawki i stres





Troszkę mi się plany pokrzyżowały i w ostatnich dniach miałam dużo więcej pracy, niż planowałam .Wczoraj, właśnie z Dominiką rozpoczynałyśmy, pewnie ostatnie już, truskawkowe szaleństwa, kiedy zadzwonił telefon: ..Mamuś, błagam pomóż! Jesteś naszą ostatnią deską ratunku.. ! Dzwoniła Madzia, która od rana pomagała przeprowadzać się przyjacielowi. " Sie" okazało,że zapewniony transport nawalił i zostawiono biedaka ze stosem mebli na pastwę losu.Mamuś jakby do pomocy chętna, a jakże, tylko nienawykła do jazdy obcym samochodem, wyraziła pewne wątpienia .” Mamuś, Ty sobie ze wszystkim poradzisz, a przyczepa malutka jest“ O matko jedyna! Jaka przyczepa…?!!! - mamuś poczuła jak nogi jej miękną w kolanach. 

  IMG_8450-1 IMG_8577-1
   IMG_8384-1IMG_8321-1
IMG_8546-1  IMG_8369-1 IMG_8318-1IMG_8288-1

Mamuś błagam, Ty sobie ze wszystkim poradzisz, a jemu to cały czas samochód gaśnie, a tamci widzisz co mu zrobili…no widzisz?!!! Zostawili i co on ma teraz zrobić, jak do jutra musi się wyprowadzić?!!! Mamuś zwątpiła we własne siły, szczególnie mając na względzie gasnące samochody i doczepione do nich malutkie przyczepy z którymi to trzeba pokonywać ślimaki na mostach i pół Warszawy w korkach…ale cóż było robić, dziecko przyjacielskie, prawie jak własne rodzone i potraktowane w tak okrutny sposób? 
   IMG_8350-1IMG_8579-1

Nurka jedziemy- zapadła decyzja, wyszłyśmy i zaczęło do mnie docierać,że jak rozwalę nas na latarni , to właściwie zginiemy wszyscy, więc obwieściłam mężnie “…Nurka wracaj – zostaniesz z Ojcem, nie można go tak samolubnie zostawić.” Dziecko popatrzyło na mnie i rzekło ” Ale Ojca przecież nie ma” , “ Jak nie ma, jak jest ? Co Ty gadasz? ”, w odpowiedzi dotarł do mnie syk” Jesssssuuuuu, Mamo w domu go nie ma!”,” Dziecko tutaj o przyszłość chodzi! Nie może zostać na starość pozbawiony 3/4 członków rodziny!” Do moich uszu dotarło kolejne syczenie, a dziecko obwieściło: “ Chcę zginąć z Wami”

  IMG_8273-1IMG_8340-1IMG_8526-1IMG_8570-1

Przyczepa wcale mała nie była, z plandeką, zasłaniała mi całe tylne okno, samochód nie gasł, po ślimakach śmigałam płynnie, latarnie omijałam bezpiecznie,stałam w korkach, skręcałam w różne strony, a nie tylko w prawo:), zmieniałam pasy ruchu, mijałam rowerzystów i żaden nawet nie spadł, baaaa….nawet wjeżdżałam do bramy i wykonywałam skomplikowane manewry z tym doczepionym ogonem!  Wróciłyśmy do domu żywe i w komplecie - padłam później, a dzisiaj ODPOCZYWAM- bo stres miałam normalnie, jak mało kiedy:)
IMG_8532-1 IMG_8379-1
Pozdrawiam Was cieplutko i życzę słonecznej niedzieli.

41 komentarzy:

Qra Domowa pisze...

ooooooooooodważna z ciebie kobitka!!!!!!!!! A sesja z "truskawkową panienką"-fiu fiu...pogone niedzielki:}

jadwiga pisze...

No i kto mówi , że w Warszawie nie można jeździć, że taka trudna, że wcale, że nigdy, za dużo tego i owego no i kierowcy to okropni ludzie, nigdzie nie da się dojechać, bo to, tamto i owamto.
Gratulacje!
A dziecko w truskawkach piękne, kapelutek dopasowany i truskawki super,
pozdrowienia
www.okiemjadwigi.pl

Apuni pisze...

Historyjkę przeczytałam z zapartym tchem. Naprawdę umiesz budować napięcie. Gratuluję odwagi.
.....a zdjęcia przepiękne.

folkmyself pisze...

Dzielna z ciebie kobita no i prawdziwa "Matka Polka". Jestem pełna podziwu że się odważyłaś!
Sesja bajeczna!
P.S. tak swoją drogą jakby przyszło ci do głowy kolejny basen kopać albo kamienie przerzucać mam nadzieję że wzięłaś numer do tego miłego młodego człowieka którego przeprowadzałaś!

Anna pisze...

Juz wcześniej chciałam napisać REWELACJA!!!!!!! Twoje córki sa tak fotogeniczne . Kocham taka formę fotografowania. Temat truskawkowy to całkowita romantyka!!!!
Pozdrawiam
Ania

kaja pisze...

Wy to jesteście takie szalone Baby!!!!Suuuuuuuuuuuper!!Zazdroszczę Ci tych cór!!!!Właśnie takie miałam marzenia o macierzyństwie,a tu lipa...w piłkę muszę grać!!!Pozdrawiam wszystkie piekne modelki!
Pozdrawiam!

Anna pisze...

sesja professional :))
a jako kierowca podziwiam manewry, wiem że jak jest potrzeba to człek na koniec świata pojedzie i sobie poradzi :))

Imoen pisze...

Twoje historie zawsze czyta się z zapartym them i uśmiechem. A truskawkowa sesyjka świetna!

Pozdrawiam.

Sensuelart pisze...

Prawdziwa profeska! :)
A córa na zdjęciu sama jest jak jedna, wielka, pyszna truskawka. :))
Szkoda, że sezon już dobiega końca. Objadłam się jednak tyle, ile mój żołądek był w stanie zmieścić. :)

ALEXA pisze...

Jesteś niesamowita :)))
Już ja sobie wyobrażam siebie w takiej sytuacji...
Pewnie fotel byłby pode mną mokry z nerwów i przerażenia ;)
Dominika jest cudowną modelką!
Sesja bombowa! :)

asieja pisze...

piękne obrazki!

kass pisze...

Jesteś dzielną dziewczyną, nawet przyczepa Ci nie straszna:) podziwiam za odwagę i powiem tylko że obśmiałam się do łez:) co by ten biedny Misiek bez Ciebie zrobił?
Całusy dla 4/4 Rodzinki z okładem zwierzęcym!

kass pisze...

Kurcze zapomnialam...Nurka wyrasta na piękną kobietę!

Ola_83 pisze...

Ale świetna sesja:) miłe wspomnienia u mnie przywołuje:) pozdrawiam i życzę słonecznej niedzieli!

Ata pisze...

Nurka ostra facetka! Jak jej mama ;-0
Z przyczepą nie jeździłam - jeszcze. I pewnie też bym miała stresa jak stąd od nieba!

Annasza pisze...

Cudownie się czyta twoje opowieści, stresu wprawdzie nie zazdraszczam, ale te słowa dziecka, że "mamuś, ty sobie ze wszystkim poradzisz", potrafią dodać skrzydeł, prawda? :))) Wtedy żadne przeszkody już nam nie straszne ;)) A sesja foto - woooooooooow, CUDNA, jestem pod ogromnym wrażeniem i mam pewność, że takich zdjęć nie da się zobaczyć w niejednym profesjonalnym czasopiśmie, po prostu Truskawkowy Majstersztyk :)))

Monique pisze...

Aaa ...to teraz pewnie nakreca "Konwoj 2". Pamietasz ten film o facetach jezdzacych wielkimi truckami po prostych drogacg stanowych w Ameryce? To Pikuś :) 2-ka bedzie o babcie jezdzacej po warszawskich drogach w godzinach szczytu z przyczepa :)
Kobieto jesteś niezniszczalna :) Powinnas dostać kupon do SPA w podzięce :)
A Nurka wyglada jak Ania z zielonego Wzgorza :) Świetne zdjecia :)

paula_71 pisze...

Bardzo udana sesja,taka letnia,sloneczna i baaardzo truskawkowa :)

Pozdrawiam słonecznie.

Elle pisze...

Sesja zdjęciowa piękna :) apetyczna wręcz :) Dominika spisała się jako modelka :)

a te Twoje przygody... hihihi

Pozdrawiam cieplutko :)

Violetka pisze...

Jaka przepiękna sesja!!!!! Prześliczne zdjęcia!!! Gratuluję...uwielbiam takie dopracowanie w kazdym szczególe :) Już się nie moge doczekąc kiedy moja Mimi tak pordośnie, że będę mogła takie piękne sesje robić :) A historia....no nic tylko pgratulować :) :) :)

5.monika pisze...

Truskawkowa modelka i sesja - SUPER !!!
Jakby tego było mało znowu się ubawiłam:)))
Miłego popołudnia:)

Atena pisze...

Ale mialyscie przygode, a Ty jestes strasznie odwazna gratuluje.
Sesja piekna.
Pozdrawiam Was

dnosfera pisze...

Witaj :D

To duży stres był jak widzę.
Czasami takie momenty pozwalają uodpornić się na takie rzeczy i później to już tylko łatwiej jest.

Wiec może to i dobrze...

pozdrawiam :)

llooka pisze...

A Nurka zimną krew zachowała:)Gratuluję bezkolizyjnego śmigania z przyczepką. Odpoczynek się Wam należy jak nic. Piękna sesja! U mnie w podobnym deseniu:)
Całusy ślę!

aagaa pisze...

Odważna z Ciebie kobitka, Elizuś!!!

A zdjęcia....Normalnie REWELACJA!!!!!!
Buziaki

MariaPar pisze...

Jak z bajki o Czerwonym Kapturku ! Pozdrawiam serdecznie

lambi pisze...

Haha...ja wiedziałam, że dasz radę! Ale rozumiem, że adrenalina Cię trochę w ryzach trzymała i teraz odsapnąć musisz :)
Twoje sesje plenerowe są piękne, Dominika to urodzona aktorka!
Ściskam Was wszystkich mocno:)

Viola pisze...

''truskawkowa dziewczyna z truskawkami;-)''
piękne
...........
nie miałam doczepionej przyczepy
pozdrawiam

savannah pisze...

Odwazna jestes trzeba przyznac, ale przeciez do odwaznych swiat...
A sesja zdjeciowa z motywem truskawkowym udala sie fenomenalnie, jak widac Twoje rodzone juz przyzwyczajone do roli modelki :)
pozdrawiam

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Nadrobiłam oglądactwo u Ciebie. Robiłam album dla pani syna na koniec III kl. i utknęłam na kilka dni. Nadrobiłam jednak już i bardzo się ciesze, że jednak potrafiłaś i pomogłaś. Twoje sesje fotograficzne są przepiękne. Ech... ku wspomnieniom wywołaj kilka z tych cudnych kompozycji i pozostaw dla potomności.

Ika pisze...

Urocze:).Pozdrawiam najcieplej!
Ika

Aga robie-bo-lubie pisze...

Sesja zdjęciowa super! Trochę jak z innej epoki.
Co, kobieta nie potrafi?! Jak właśnie POTRAFI!

Grasza44 pisze...

Elisse - jesteś niesamowita a jako mama - super! Przypomniały mi się słowa piosenki Połomskiego:"Bo z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się..."
Sesja zdjęciowa udała się na medal - urocza ta Twoja córcia a kapelusik ma przebojowy. Pozdrawiam Was moje panie bardzo serdecznie.

Yrsa pisze...

Sesje zdjęciowe "Nimfa" i "Truskawkowa Panienka "- piękne zdjęcia , a strach ma zawsze wielkie oczy .
Wyjątkowy nastrój na Twoim blogu ,zawsze mnie wycisza i dobrze nastraja , na moje stresy dobrze działają Twoje posty i zdjęcia .Wyobrażam sobie jak za 50 lub 100 lat Twoje praprawnuki oglądają albumy z rodzinnymi fotografiami , to będą piękne , sentymentalne chwile.Pozdrawiam Yrsa

Green Canoe pisze...

Elizko - sesja świetna, Nurka to bardzo ładna dziewczynka:) A z tym jeżdżeniem to mnie powaliłaś. No ale kto by miała nie pojechać, jak nie TY, no kto????? Buziaki wielkie od nas:)

AgaB pisze...

I ty piszesz, że się stresujesz..co ja mam powiedzieć po obejrzeniu tych zdjęć - JA NIE MOGĘ JEŚĆ TRUSKAWEK!! Mam absolutny zakaz :( a kocham je i żarłam je kiedyś kilogramami :(

Sarenzir pisze...

No matko stres rzeczywiście! Nie jeździłaś wcześniej z przyczepą ? Podziwiam bardzo ! Ja nie miałam jeszcze okazji manewrów z "ogonem", ale pamiętam jak się z małego autka przesiadłam na kombi ;) Też nie lubię jeździć cudzymi autami. Najważniejsze wszystko się udało :) No i sesja truskawkowa - cudna!

fredka pisze...

Piękna sesja fotograficzna!!
Modelka CUDNA:)
Pozdrawiam , odważna kobieto:)))

alizee pisze...

Nie no... przecież nie mogłaś sobie nie poradzić....

Sesyjka cudna :))

Pozdrawiam serdecznie

Kasia pisze...

O kurka, masz odwagę Kobieto :)
Dominika cudna truskawkowa panienka :)

Trzpiot pisze...

No widzisz :-) dzieci nie mają złudzeń co do naszych możliwości, czasem to bezgraniczne zaufania dostarcza nam stresu ale i tak dajemy radę :-))))