sobota, 27 czerwca 2009

Vinga

VINGA vel Viking- kot, który miał być dziewczynką. Urodzony w kwietniu 1994 roku - odszedł 26.06.2009r

On wróci.

O kocie, który odszedł na zawsze.

Zapłacz,

kiedy odejdzie,

jeśli Cię serce zaboli,

że to o wiele za wcześnie,

choć może i z Bożej woli.


Zapłacz,

bo dla płaczących

Niebo bywa łaskawsze,

Lecz niech uwierzą wierzący,

że on nie odszedł na zawsze.


Zapłacz

kiedy odejdzie,

uroń łzę jedną i drugą,

i – przestań

nim słońce wzejdzie,

bo on nie odszedł na długo.

Potem

rozglądnij się wkoło,

ale nie w górę,

patrz nisko

i – może wystarczy zawołać,

on może już być tu blisko.

A jeśli ktoś mi zarzuci,

że świat widzę w krzywym lusterku,

to ja powtórzę:

on wróci.

Choć może w innym futerku.


(...) W Raju z pewnością nie zaznasz biedy
święci są dobrzy i czuli,
Lecz - masz tam kogoś, kto jak my kiedyś

tak cię do serca przytuli?

Jeżeli nie masz, to poproś Pana
niech cię odeśle z powrotem
po to byś znowu z nami i dla nas
tu najszczęśliwszym był kotem.(...)


fragmenty wierszy: Franciszka Klimka

32 komentarze:

Atelier Konstancja pisze...

To przykry moment. U mnie zawsze jest duż zierzaków raczej przygarniętych. Jesli jedno z nich odchodzi zawsze mówimy że wiedziało ze czeka już nan nas bardziej potzrebujący zwierzak i zrobiło miejsce. Mój kot Antoni okazał się Antoniną.

renata pisze...

o moj Boze.jak moja Maryna,ktora w marcu odeszla.tyle,ze ona 18 lat miala.ale wiem,ze milosci do stworzen nie mierzy sie latami,tylko sercem.zal kota bardzo,kazdego stworzenia zal.
pozdrawiam,
una invitada

alizee pisze...

Piękne wiersze....
Tak szkoda, że odszedł...

Pozdrawiam serdecznie

Konwaliowa Bombonierka pisze...

No to poleciało.....


Masa łez poleciała....
Przykro mi...
Tak bardzo mi przykro:(((((


Mam identycznego czarnulka, kotkę...
i na samą myśl ,że i ona kiedyś mnie zostawi i odejdzie w siną dal.. ryczę jak bóbr...
Serio.. nie widzę tego... Nie jestem sobie w stanie wyobrazić,że może mojej Metki kiedyś zabraknąć :((((
ide wydmuchać nos:(

nie potrafię się żegnać:(

Ukochiwania:*

An-na pisze...

Wiersze Klimka trafiają w sedno. Ot.

Penelopa pisze...

:(

AGUTEK pisze...

['] na pewno trafił do Kociego Raju za Tęczowym Mostem.

3maj się, Elizo.

aagaa pisze...

Bardzo mi przykro..
Trzymaj się Elizo..
Pozdrawiam i całuję

Lena pisze...

Smutno...
Przesylam Ci moc usciskow, trzymaj sie cieplo.

Daisy pisze...

Oj, Elisse... :-(

ushii pisze...

:((
Kiedyś się spotkacie po drugiej stronie tęczy...
ściskam Cię wirtualnie

Magda pisze...

Elisse, szczerze Ci współczuję, nasze zwierzęta dają nam tyle bezwarunkowej miłosci, a potem odchodzą i tak bardzo nam ich brakuje...

paula_71 pisze...

Elisse,bardzo mi przykro...
Trzymaj się dzielnie.
Ściskam mocniutko.

Bag Lady pisze...

Moja siostra ma kotke ze schroniska, nie jest juz mloda... Rozumiem bol.
Pozdrawiam serdecznie!

Ita pisze...

Tak mi przykro ....wiersz oddaje chyba wszystkie Twoje emocje ....jest piękny .
Trzymaj się cieplutko .
Pozdrawiam serdecznie .

Dag-eSz pisze...

Mi również jest przykro :( zwłaszcza, że niedawno... eh Elise, ściskam bardzo mocno, wiersza nie znałam - jest piękny, trzymaj się :*

Zielicha pisze...

Ojej! Nie zaglądałam z dwa dni a tu takie przykrości. Tak niedawno pożegnałaś Sagę, a teraz Vinga. Przykro mi bardzo. Powiem Ci może to głupie, ale wiersz ma trochę prawdy. Kiedyś miałam Migdała miał 9 lat i odszedł. Teraz mam Migdasia rocznego, a dostał takie imię, bo charakterem, zachowaniem i swoimi dziwactwami przypomina tamtego Migdała. Z mężem uważamy, że wrócił do nas. Czekamy teraz na Tygrysia. Na pewno wróci Vinga do Ciebie, będzie miała inne futerko, ale będziesz wiedziała że to twój kot wrócił.
Pozdrawiam serdecznie i trzymaj się.

Sarenzir pisze...

Tak mi przykro [*] trzymajcie sie cieplutko

kass pisze...

Smutne są te momenty kiedy nasze ukochane zwierzaki, nasi współtowarzysze zycia odchodzą, niestety krócej zyja od nas....pięknie napisałaś, pozdrawiam i współczuję.

Ata pisze...

Bardzo mi przykro...
Wiem, co czujesz :-(((
To przecież członek Rodziny :-(((

Ata pisze...

Bardzo mi przykro...
Wiem, co czujesz :-(((
To przecież członek Rodziny :-(((

Netikka pisze...

Przytulam ...

Mia pisze...

I mnie smutno z powodu Twojego kotka...
Współczuję Ci

llooka pisze...

Gdy otacza cię dużo kochanych stworzeń czujesz się szczęśliwa, tyle miłości... ale to też powód do częstszych smutków, gdy odchodzą...

Elisse pisze...

Dziękuję za słowa wsparcia i za zrozumienie. Niestety jakos nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić i normalnie funkcjonować. Nawet praca non stop nie pomaga. Muszę wyjechać na parę dni i spróbować od nowa naładować akumulatory,żeby móc znowu normalnie funkcjonować.
Do zobaczenia.

memulka pisze...

bardzo mi przykro, to tak bardzo boli, gdy odchodzi ktoś bliski
trzymaj się.....

kaprysia pisze...

Oh, znalazłam wreszcie trochę czasu by zajrzeć do Ciebie, a tu taki wielki smutek...Pozdrawiam Cię najserdeczniej i bardzo wsółczuję

joanna pisze...

Mam nadzieję, że powracasz do siebie...Ciężko rozstawać się z kimś bliskim, mimo że wiedziało się o tym już wcześniej.

Trzymaj się mocno! Odpoczywaj, nabieraj sił.

Ściskam Cię...

savannah pisze...

Cudowny kot i wspanialy wiersz...szkoda, ale powtarzam za slowami wiersza "swieci sa dobrzy i czuli".
Wszystkiego dobrego zycze

anne pisze...

przyjmij, proszę wyrazy szczerego współczucia....

mój kolorowy świat pisze...

Przykre bardzo...

Wiem jak człowiek czuje sie po stracie futrzaka, bo sama straciłam juz nie jednego :( Nie dawno odszedł nam Świnek morski, kochalismy go tak bardzo, że nie umialam sobie poradzic po jego śmierci...

Wierzę, ze zwierzaczki wracają do nas i czekam na nasza Kociczkę i Pana Świnka :)

ma.ol.su pisze...

Elisse, to Żeromski kiedyś napisał, że najlepszą rzeczą, w którą Stwórca nas wyposażył jest umiejętność zapominania: pamiętać będziesz swojego kota zawsze, ale ten ból po jego stracie, ten ból okropny, z czasem zapomnisz!