niedziela, 24 maja 2009

Myszką trąci

...Ze starej płyty wraca muzyka,
Wibruje w smykach, jak w oczach łzy.
A świat się kręci , jak stara płyta,
Kreśli w pamięci, obraz tych dni.
Ze starej płyty, melodia płynie,
jak w niemym kinie, ktoś na pianinie gra,
Utopmy troski, w czerwonym winie
Bo raz się żyje i kocha raz...

Stałam się w końcu szczęśliwą posiadaczką gramofonu rodziców, mojego teścia, który pochodzi jeszcze z okresu międzywojennego i co najważniejsze gra! Wydobywa z siebie tak urocze dźwięki, iż człowiek ma wrażenie jakby się przeniósł całe lata wstecz.
Dlaczego "w końcu", ano dlatego, że mój teść uważa , iż przyjemności trzeba mi serwować w małych dawkach, bo później nie będzie miał mi co dawać. I chyba słusznie, bo ten gramofon śnił mi się od paru lat, wiedziałam, że go dostanę, cały czas pozostawało tylko pytanie "kiedy"?
Jak wreszcie trafił w moje ręce, moje szczęście było wprost niewyobrażalne:)

Oprócz gramofonu, jest jeszcze cała kolekcja przeróżnych płyt!
Wszystko zaraz trafiło do kącika pamiątek:)
Skrzynie pełne skarbów:)
Są wypełnione co prawda nie srebrnymi monetami, ale takimi sprzed denominacji, które przez lata zbierał mój Ojciec i już w chwili obecnej są warte dużo więcej.

Część koronek jest bardzo stara

Moje lalusie: Jasiek i Małgosia

Weekend był niestety raczej dosyć pochmurny i deszczowy,

chociaż w tej chwili zaczyna wyglądać nieśmiało słońce, więc pora ruszyć malować skrzynię po prababci!

W ogrodzie bzy jeszcze cały czas kwitną, a już zaczęły rozwijać się pąki powojników.


wajgela , pięknie obsypana pachnącymi kwiatkami.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!

23 komentarze:

alizee pisze...

Ojooooojoooj..... a ktoś tu mi pisał, że ja skarby taaakie posiadam!!!!!
Gramofon boski, zazdraszczam okrutnie, bo mnie sprzed nosa stary patefon rodzinka zgarnęła. U mojego ojca są gdzieś płyty "syreny" i jak widzę mogłybyśmy klawy duecik stworzyć :-))))
Maszyny też zazdroszczę jak licho, bo też moje ciotki zabrały i poszła gdzieś w czorty (po babci była).
Pozdrawiam serdecznie

Agata's Gallery pisze...

Tak patrzę się na ten gramofon i jest on taaaki piękny oglądałamm zdjęcia w powiększeniu,a w dodatku wczoraj miałam okazję podziwiać możliwości podobnego 'cuda' i ten dźwięk, jakbym przeniosła się w inną epokę a co bylo najbardziej zaskakujące, wszystko się działo na targu czyli rozmowy,krzyki i wszystkie inne odglosy w momencie jak Pan uruchomil dla mnie ten gramofon to wszyscy wokół zaniemówili z wrażenia....ale niestety cena mnie troszeczkę odstraszyła dlatego będę musiała jeszcze poczekać:)
Pozdrawiam i życzę dużo pozytywnej energii na nadchodzący tydzień

Elle pisze...

Aj! Jawnie zazdroszczę Ci tych skarbów! niesamowite przedmioty i do tego z długą z historią!
Śliczny kącik pamiątek :)
Pozdrawiam :) Miłej niedzieli :)

Yrsa pisze...

Moja babcia miała podobną maszynę , ale to był Singer jeszcze na czółenko- bardzo stary, zachowała się tylko podstawa na , której zrobiono nowy blat .
Gramofon cudo , teść musiał o niego bardzo dbać , bo jeszcze gra. Moich lalek już nie ma na tym świecie / tak to jest gdy ma się młodsze rodzeństwo / a Twoje są bardzo sympatyczne . Twój ogród nawet w czasie pochmurnych dni wygląda wspaniale - pozdrawiam też Ci życzę miłej niedzieli -Yrsa

...ania z jezior.. pisze...

Elizo - jakie cuda!! Począwszy od maszyny do szycia i słoja z koronkami, po gramofon - och jak mi się marzy dom na wzgórzu z gramofonem z duszą... i tańcach do rana w takt granej muzyki : )
A ja mam tyle płyt w domu... szkoda, że u mnie w rodzinie nikt nie ma takiego gramofonu :(
Będę musiała sama sobie kiedyś w końcu sprawić takie cudo.. a Tobie życzę pięknych wieczorów z muzyką sprzed lat :)

kass pisze...

Piekne stare cudeńka...też mam starego Singera, troche podniszczony ale działa...ale gramofonu nie mam, a szkoda.
Pozdrowienia niedzielne!

Mia pisze...

A gdzieś one myszką trącą! Chyba, że w dobrym znaczeniu, bo są piękne! Moja mama ma identyczną maszynę, nawet też ma kosz z zasuszonymi polnymi kwiatami. Ja także mam gramowfon, ale taką walizkową wersję :) Śmieszny jest bardzo :)Słój też bardzo ładny, ja takich szukam i szukam i znaleźć nie mogę :)
Pozdrowienia !

elka pisze...

O gramofonie nic nie napisze bo narazie jestem cały czas w szoku ,oglądając go .Powiem tylko słówko o Jasiu i Małgosi są ,sa no właśnie jacy ,jak z bajki .,Śliczne laleczki ,a teścia chętnie pożyczę .

sylwia15a pisze...

Gramofon !!!! cuuuudowny!!! Ogród także.U mnie powojniki już prawie przekwitły:(((

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Ale masz skarby! Ho, ho.... Az mi słów brak żeby wyrazić zachwyt więc pomilczę...
Pozdrawiam serdecznie

llooka pisze...

Czy taki gramofon odtwarza zwykłe płyty analogowe, czy też muszą być specjalne? Wyczekane smakuje słodziej! Ja jestem posiadaczką magnetofonu szpulowego;) Może go kiedyś ujawnię... Elizo maluj skrzynię i koniecznie nam ją pokarz!

iwjardim pisze...

Uwielbiam starocie , Twoje są piękne , mam pytanie czy te koronki są na orginalnych szpulach , czy też przewinęłaś ?
POzdrawiam cieplutko

violcio11 pisze...

Gramofon!!!! O matko!!!! Od lat "choruje" na taki! Jest dla mnie niestety nieosiagalny. Te, ktore widzialam na targach staroci kosztowaly majatek!
Sliczne zdjecia.

An-na pisze...

A mój Singer z XIX wieku stoi sprawny i nieużywany. Ty to jednak pracowita jesteś, Elisse, bo ja - tylko zapracowana ;)

Kolekcja godna prawdziwej zbieraczki, piękna :)

aagaa pisze...

Ale cuda pokazujesz.To,że gramofon działa to niesamowite.Teść musiał faktycznie dbac o niego,skoro jest w tak dobrym stanie.
Maszyna też piękna.Moja babcia ma podobną ale jeszcze na niej szyje.Obiecała,że mi ją da.
Urocze zdjęcia ogrodu i kwiatów..
Pozdrawiam serdecznie

Nettika pisze...

Twój dom jest jak sezam ...takie skarby mieści ! Maszyna - marzenie moje i sentyment bo pamietam jak Babcia właśnie na takim singerze szyła ... gramofon i lalki też należą do grona skarbów , do których będę wzdychać !!! A koronki też trzymam w słoju :)) Pozdrawiam cieplutko

Niezapominajka pisze...

Ale cudenka!!!
Tez marzy mi sie o gramofonie,odiedziczylam sporo plyt,ale nie mam ich na czym odtwarzac..
Koroneczki,maszyna,piekne!
Mialam szczescie odziedziczyc taka maszyne i przytaszczylam ja az tu na polnoc.
Dziwnie pomyslec ile te starocie widzialy..Za ta maszyna pracowicie szyla moja prababcia, ktorej ja niestety nigdy nie spotkalam..Maszyna ta przezyla dwie wojny,byla nawet zakopywana w ziemi,zeby ja uchowac przed okupantami.
Koncze wspomnienia bo ogrodek wzywa ;) Mam wolne,a wiec zadzieram kiece i lece!
Zycze wspanialego poniedzialku!

Ata pisze...

Skarby wspaniałe! Aż oczu nie można od nich oderwać!
Takiego Singera miała moja Babcia. Szkoda, że ktoś go od niej "wycyganił" :-(
A ogród? Bajka!!
Powiedz mi proszę, jak się nazywa ten krzew na pierwszym zdjęciu (biało zielone listki i różowe kwiatki). Też go mam, ale nie pamiętam kompletnie jak mu na imię ;-)

amma pisze...

Taki wyczekany smakuje zdecydowanie lepiej. Już widzę jak skakałaś. Jesteś tak uroczo sentymentalna, że taki kącik pamiątek to pewnie wyjątkowe miejsce w Twoim domu.

Pozdrawiam.

anne pisze...

nigdy nie zmienię zdania, że Twój ogród należy do najpiękniejszych jakie widziałam :)))

kącik z rodzinnymi pamiątkami wspaniały!! nie wiem czym bardziej się zachwycać... koronkami, maszyną, gramofonem....
pozdrawiam serdecznie :)))

somka pisze...

Przeurocze skarby, a najbardziej zwala mnie z nóg bomboniera pełna drewnianych szpuli z koronkami - taka kolekcja to moje marzenie :)

Elisse pisze...

Ata, krzew na pierwszym palnie to waigela:)llooka. gramofon niestety analogowych nie odtwarza, do niego są takie specjalne płyty- bardzo kruche i łamliwe.
Ivjardim- koronki , przewijałam na szpule po nitkach. niestety oryginalnych nie posiadam:( Dzięki Wam wszystkim za przemiłe odwiedziny.

Ata pisze...

Dziękuję za odpowiedź :-)
W międzyczasie przypomniałam sobie i nawet dokupiłam drugą, tylko że z normalnymi, zielonymi listkami :-)