poniedziałek, 4 maja 2009

Majowe lenistwo i pamiętnik Adamka





Zaglądając na Wasze blogi widziałam, że wszyscy mieli bardzo pracowite majowe, wolne dni... A ja , przyznam uczciwie, że się nie przepracowałam, choć miałam zrobić masę rzeczy. Takie były założenia, wyszło inaczej.
Generalnie jestem osobą która nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu nawet paru minut, tym bardziej mnie to zdziwiło......no cóż, może właśnie takie lenistwo było mi potrzebne?

W większości przeleżałam na hamaku, od czasu do czasu pstrykając jakieś zdjęcia, nie bardzo mogąc się pogodzić z faktem,że nic nie robię:)



Z PAMIĘTNIKA ADAMKA

Chciałem, żeby mama wcześniej coś o mnie wstawiła na swój blog, ale mówi,że nie może być tylko o mnie, bo nudno będzie i ludzie przestaną mamę odwiedzać! Też coś!!! Przecież jestem taki piękny i sama się mną cały czas zachwyca... Ostatnio był u nas malutki chłopczyk i tata powiedział, że biednemu dziecku zostanie trauma z dzieciństwa, bo widział kobietę co ma zajęcze dziecko! Dowcipniś się znalazł! Sam mnie głaszcze i mówi, że mam taaakie cudne uszy, a z mamy to się cały czas nabija!

Najlepiej lubię jednak być w domku z mamusią, ona mówi, że jestem strasznym tchórzem, bo w ogrodzie wszystkiego się boję, nawet jak przeleci ptaszek, to od razu się wyrywam i nawet mamusia nie może mnie utrzymać


Na jedzonko mamusia zabiera mnie na słoneczko, bo twierdzi, że potrzebuję witaminki D, żebym krzywych skoków nie miał, tylko ładne, proste nóżki. Z mamą to ja się nie boję i jestem szczęśliwy!

...zaczynamy od mleczka z pipetki...

Później są moje ulubione mleczyki... i znowu mleczko! Ale dzięki temu, aż nie uwierzycie- kostka masła odeszła już w zapomnienie!
Ważę już 379 gram!!!


Kiedyś mieściłem się u mamy w jednej dłoni, teraz i dwie przestają wystarczać!!!


Jestem bardzo czysty i zawsze się bardzo dokładnie myję- nawet mama nie musi mnie już doczyszczać:)

Po jedzeniu zawsze daję buziaki mamusi...

A później mamy czas na zabawę i mama daje mi skubać moje ulubione suwaczki, które szarpię z całych sił! Mama mówi,że jestem nałogowcem, bo mogę je gryźć przez godzinę nawet!

....Później zaczynam gryźć pierścionki...

Wczoraj to ja dopiero miałem przygodę!!! Zapoznali mnie z wielkim włochaczem i powiedzieli, że może Buba będzie moją zastępczą mamą, pyrkała mnie nosem i chyba się zbytnio nie polubiliśmy, a ja nic z tego nie rozumiałem, bo po co mi taka włochata mama, jak mam swoją łysą!

Jestem bardzo szczęśliwym zającem, kocham nad życie swoją mamusię i jak tylko będzie można, to znowu poproszę, żeby umieściła mój pamiętnik, no i może jeszcze parę fotek....bo jestem taki śliczny!
Wszystkich, śledzących mój dziwny, zajęczy los,
SERDECZNIE POZDRAWIAM!

29 komentarzy:

Agata's Gallery pisze...

Wspaniały pamiętnik i muszę przyznać,że czytałam go z uśmiechem na twarzy:) Uwielbiam patrzeć jak to uszate mleństwo rośnie i jak się nim opiekujesz.
Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy przygód małego uszatka.
Pozdrawiam

Nettika pisze...

o matko , rozbroiłaś mnie ... czytałam z rozdziawioną buzią śmiejąc sie do komputera jak nie przymierzając ... do sera .. A POZA TYM I JAK ZWYKLE PIEKNIE U CIEBIE . pozdrawiam goraco

Daisy pisze...

Elisse, dziel wpisy - osobno ogród, osobno Adamek. Bo ogród też zasługuje na 'ochy' i 'achy', tymczasem trudno się skupić - ja tam od razu przewinęłam do Adamka, ale potem lojalnie wróciłam i obejrzałam ogród :-)

Tak jak Agata i Nettika - siedzę teraz uśmiechnięta i rozbrojona zupełnie!

violcio11 pisze...

Swietny pamietnik, nie da sie inaczej. Trzeba usmiechac sie czytajac.
Ogrod PRZEPIEKNY!!! Po prostu CUDO! Zaprasza do lenistwa.

BogaczKa pisze...

Otoczenie domu - powalająco piękne!!! Tylko pozazdrościć...

elka pisze...

Ja zaczne od ogrodu jest normalnie jakby to powiedziec cudny i bajeczny.
Wyobrażam sobie jednocześnie ile pracy musiałas w niego włożyć by teraz wyglądał tak a nie inaczej i wzbudzał powszechnę achy i echy.

Króliczek równie słodki ,to sądząc po jego wadze kawał chłopa będzie.

tesa pisze...

ach Eliss z jakiej Ty bajki jesteś?nie można sie nadziwić taki piękny ogród...nic dziwnego że Adamek tak szybko rośnie...pozdrawiam jak zwykle zapatrzona i ochająca........

aagaa pisze...

Pamiętnik Adamka,jak zwykle rozbrajający.A Adamek już jaki duży.Dobrze mu u Ciebie.
Zresztą w takim pięknym domu i ogrodzie to mnie też by było dobrze.Ogrodu zazdroszczę bardzo....Co prawda mam kawałek ogródka ale tak byle jak w nim...Przepiękne zdjęcia.Pozdrawiam

AgaB pisze...

To już prawdziwy chłop na schwał!!
A ogród jak marzenie...sen mój :)

alizee pisze...

Nie dziwię się Twojemu lenistwu, w takim pięknym ogrodzie też bym się poleniła :-)))))) W końcu należy Ci się, ostatnio miałaś trochę stresu i pracy przy tym słodkim futrzaczku. Ale jest coraz ładniejszy, zachwycający. Nawet nie przypuszczałam, że zające mają takie inteligentne oczy.
Za to ma wyjątkową mamusię :-))
Pozdrawiam Cię serdecznie

grażka pisze...

Zakochałam się w twoim ogrodzie !!
Cudnie jest i przepiękne zdjęcia,
Gratuluję

Elle pisze...

Czyta się Ciebie z uśmiechem od ucha do ucha :)))) Fantastycznie :)
A ogród to masz po prostu bajowy Elisse :)))
Pozdrawiam serdecznie :)

Iwona pisze...

Cudowny ogrod, oaza spokoju i wyraz Twojej nieokielznanej kreatywnosci polaczonej z doskonalym smakiem i wyczuciem proporcji. Ach i och. Adasowy pamietnik slodziutki jak on sam. Czy mozliwe jest sie znudzic tym pyszczkiem? Pytanie czysto retoryczne, a zatem oczekujac na kolejne fotki, serdecznie pozdrawiam!

martar pisze...

uwielbiam pamietnik Adamka i zawsze z wielkim tchem czekam na wpisy malego bohatera ,,,
piekny ogród:)))
pozdrawiam

Mia pisze...

Znów dostarczyłaś mi wesołych chwil :) Adamek jest śliczny, pod taką opieką wyrośnie na niezwykłego zająca. A ogród - marzenie
!

Yrsa pisze...

Pięknie u Ciebie , ogród jak marzenie . Przygody Adamka świetnie się czyta - chociaż na chwilę mogę poczuć się dzieckiem . Pozdrawiam -Yrsa

somka pisze...

ależ piękny ten Twój ogród , nie dziwie się wcale że ogarnęło Cie słodkie lenistwo......
a historia zająca koniecznie musi mieć ciąg dalszy na blogu, nie rób mu tego i nie odmawiaj mu krótkiej notki :)

Ata pisze...

Pięknie piszesz pamiętnik Adamka! Proszę częściej :-))
I należą Ci się ogromne gratulacje, za niełatwą sztukę bycia zajęczą mamą zastępczą ;-)

joanna pisze...

Zaczarowany ogród :) Piękny! Ogromny! Taras, meble, hamak, oczko - wszystko do pozazdroszczenia ;) Nie dziwię się, że TAM chciałaś mieszkać mimo tylu przeszkód :)
A odpoczynek, jak najbardziej zasłużony ;)) Należał się :)

Chyba założę fanklub Adamka ;)

Uściski i głaski dla wszystkich

Zielicha pisze...

Przecudny ogród masz. Po roślinach widać, że ma już kilkanaście lat. Jest piękny do tego te zdjęcia. Super! Normalnie siedzę i wzdycham! Adamek świetnie rośnie i z wielką przyjemnością czytam "Dziennik Adamka" :D
Pozdrawiam

bankierrr pisze...

Kochany Adamku!
Brdzo cieszę się, ż poznałem Cię wirtualnie ;)
Fajny z Ciebie koleś :)
Czy jesz trawkę? Polecam - mnie smakuje taka szeroka, mocno zielona. I patyczki - świeże, najlepiej z topoli ;)
Nie dziw się, że pies je takie przysmaki, ale w nich wyczuwam witaminki :)
Poproś Mamę niech założy Ci bloga ;)) Ale ja wiem, że ona nie ma czasu...
Zbliża się pora mojego wieczornego spacerku, lecę, papapa!
Bankiś

AGUTEK pisze...

Elisse, jesteś wspaniałym człowiekiem. Uratowałaś to maleństwo i dałaś mu życie. Za króliczkami przepadam! Są rozkoszne. :) Parę dni temu musiałam rozstać się z 7mioletnią króliczką... Choroba nie pozwoliła dłużej jej żyć.

Wyściskaj ode mnie Adamka i opiekuj się nim, odwdzięczy się dozgonną miłością.

Pozdrawiam!

labarnerie pisze...

Masz przepiękny ogród, tylko pozazdrościć mogę :) a Adamek rośnie jak na drożdżach, pozdrawiam.

artdeco pisze...

czeka na Ciebie niespodzianka na moim blogu, pozdrawiam goraco :)

Lagata pisze...

Gorące pozdrowienia dla Adamka i jego Mamusi :)

Magoda pisze...

Dołączam się do fan klubu Adamka!
Elizo, mam coraz mniej czasu na buszowanie po blogach i komentarze ale wizyta u Ciebie to przyjemność, której nie mogę sobie odmówić!
Pozdrawiam najserdeczniej!!!!!

Pasjonatka pisze...

Piękny Twój ogród, tak odsłaniasz go po kawałeczku rozbudzając ciekawość :) Chciałabym kiedyś przeczytać dalszą historie adaptacji Twojego domu i tworzenia tak pięknego miejsca. Adamek to ósmy cud świata! Uściski, P.

Elisse pisze...

Dzięki Wam wszystkim za miłe słowa i odwiedziny.Witam nowych gości:) Zgadzam się zupełnie,że Adamek jest najpiękniejszym stworzeniem zajęczym pod słońcem, a do tego naprawdę bardzo mnie kocha i to widać. Wszędzie czytałam,że zająca nie da się oswoić, ale mam nadzieję,że jednak z nim będzie inaczej!
Paulinko, Daisy- zrobię specjalny post o powstaniu ogrodu, bo dostaję tyle maili z pytaniami,że nie daję rady na każdy osobno odpowiadać..Ogród tak jak i dom rodził się w wielkich bólach, a głównym utrudnieniem był wstręt jaki odczuwałam grzebiąc w ziemi brrr...!
Jagódko- jest mi szalenie miło! wiem,że nie masz czasu i tym bardziej to doceniam:)
Artdeco- dzięki za przemiłą niespodziankę:)
Bankierze:)-to fakt,że czasu malutko i nie da rady stworzyć Adamkowego bloga, ale będą w dalszym ciągu pamiętniki:)
Dzięki jeszcze raz wszystkim za odwiedziny, a Adamek całuje wszystkich jego fanów!Zajęcze serce bardzo potrzebuje, dużo miłości i zainteresowania, więc tym bardziej dziękujemy:)

cicha pisze...

Niezwykła atmosfera panuje u Ciebie w ogrodzie...chce się aż przysiąść pod jabłonką....lub położyć na iście bialutkim hamaku...
Sielanka.......................