sobota, 9 maja 2009

Dzień Zwycięstwa


Pamiętam ten wiersz jeszcze ze szkoły podstawowej, jak stałam z bukietem białego bzu w ręku i z wielkim przejęciem recytowałam go na apelu. To tylko tak dla przypomnienia i dla potomnych:) żeby wiedzieli czego się uczyliśmy w szkole . Absolutnie nie chce wywoływać jakiejś zażartej debaty publicznej:)



....Dzień Zwycięstwa,
maj zielony, białe kwitną bzy,
dziadek usiadł zamyślony,
wspomniał wojny dni.

Jak z radziecką armią sławną,
w bój na wroga szedł,
działo to się tak niedawno,
a zda się, że wiek.

Jak miał Miszę towarzysza,
co w okopach padł,
można było z takim Miszą,
przewędrować świat.

Dzień Zwycięstwa, maj zielony,
białe kwitną bzy,
dziadek siedzi zamyślony,
wspomniał wojny dni....



Wiersz pisałam z pamięci, więc być może coś pokręciłam, autora niestety nie pamiętam.
Czy ktoś może jeszcze zna inne wiersze kultywujące przyjaźń polsko - radziecką?
Jeśli tak, będę wdzięczna...uwielbiam takie perełki...



Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłego weekendu:D

23 komentarze:

alizee pisze...

U mnie kochana, to możesz tylko debatę bzową wywołać, że nie wspomnę o sosence z poprzedniego wątku.
Moje bzy dogorywają w wazonie niestety, a te, co na krzach stoją zbyt daleko by tak je ciachnąć i po całym domostwie porozstawiać.
Też uwielbiam zapach bzu, następny po nim to jaśmin.
U Ciebie jak zawsze bajkowo-ogrodowo i pięknie nie tylko w nim, a tym bardziej teraz gdy lato za progiem (to tak może bardziej do poprzedniego postu).
A te zwycięskie defilady sama dobrze pamiętam.... no cóż, łezka się w oku kręci, bardziej dlatego że człek już nieco w latach przybiera, bo do samych akademii nie miałam wielkiego serca i nie mam do dziś.
Pozdrawiam serdecznie i również życzę miłego weekendu.

Daisy pisze...

Jasny Dzień Zwycięstwa
Kwitnie biały bez
Grzmią saluty i sztandary chylą się
Wielka radość
Ale oczy pełne łez...
Dzień Zwycięstwa, Dzień Zwycięstwa, Dzień Zwycięstwa

To z jednej pieśni patriotycznej, śpiewałam w chórze, ale tylko tyle pamiętam :-) A Twój wiersz pamiętam z innym ostatnim wersem: 'wspomnij z nim i ty...'

Nettika pisze...

Jesteście niesamowite , że takie wiersze z pamieci piszecie ..chyba juz taka wiekowa jestem , ze ich nie pamietam ... A bzy uwielbiam a zaraz potem jasminy jak Alizee i dzisiaj tak patrzylam i nie znalazlam ani jednego ogrodu , w ktorym bzu by nie bylo ...tylko moj swieci pustkami ...pytalam sie tylu ogrodnikow i nic ... Pozdrawiam slonecznie

...ania z jezior.. pisze...

Elizo! Jakie piękne bzy!!! Czytałam Twojego bloga, spoglądałam na zdjęcia i zrodziła się we mnie ogromna tęsknota za ogrodami...
..Dlaczego ja nie pamiętam wszystkich wierszy, które kiedyś z taką rozkoszą uczyłam się na pamięc..
Pozdrawiam serdecznie.. niestety z deszczem za oknem - ale wiosną w sercu : )

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

No tak... Dziś już nikt nie robi akademii. A warto pamiętać , że w tym dniu skończyło się piekło II wojny światowej.
Ach te bzy...
Serdeczności

Yrsa pisze...

Elisse, piękny ogród .Masz własne brzozy i stawek wspaniałe miejsce do życia i wypoczynku .
Podrawiam serdecznie - życzę Ci miłej niedzieli -Yrsa

P.S
Dzień Zwycięstwa
pamiętam bo w ten dzień zakładałam mundurek harcerski i jechaliśmy całą drużyną na apel , który odbywał się na Placu Wolności w Poznaniu . Tego święta nie obchodzi się już od prawie dwudziestu lat , a data nadal się kojarzy .

Mili pisze...

Elisse wiersz jak najbardziej pamiętam - ech jak to było dawno temu...
Ależ bzowo zrobiło sie na blogach - aż zatęskniłam za tym cudnym zapachem.
Jakoś wyjątkowo w tym roku w mojej okolicy niestey bzów brak. A jak już są - to takie obgryzione. Kiedyś miałam śliczny widok z okna na krzaki bzu - mnóstwo ich tam było. No i okoł 3 tyg temu wycieli. Za to w moim ogórdku rosnie maleńkie drzewko ale tylko ma 2 gałązki -rok temu nie miało wcale - wiec nie mam sumienia ściąć. niech sobie rośnie ... może za kilka lat ...
Ale za to jutro wybieram się na konwalie :) a może i znajde bzy- któ wie.
Pozdrawiam serdecznie z Domilkowego Domku i dizękuję za odwiedziny :-)

♥♥♥ kasandra ♥♥♥ pisze...

Tego dnia urodził się mój tata, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego ale on jest żołnierzem zawodowym, teraz niestety już na emeryturze.
Tak ciekawie się złożyło - żołnierz urodzony w Dzień Zwycięstwa.

kocia77 pisze...

az mi sie lza w oku zakrecila, pamietam ten sam wiersz i zawsze mi jakos sie w maju przypomina a moj dziadek walczyl wlasnie w tej wojnie po stronie Miszy towarzysza ;-))) pewnie jestes moj rocznik hihi, fajnie ...

Jednoskrzydła pisze...

Kocham bzy. Kocham jaśmin. Te zapachy chciałabym mieć cały rok...

Elle pisze...

Ja też pamiętam akademie ze szkolnych lat :) nie tylko z tej okazji :)
Do Jo-hannah z Wrzosowej Polany: mylisz się!!! W szkołach nadal robi się akademie.. Bardzo, bardzo często.. z przeróżnych okazji!! Patriotycznych, religijnych, literackich, wszelakich...
Pozdrawiam :)

violcio11 pisze...

No coz, takie wiersze to byla rowniez moja rzeczywistosc. Tego nie zapomnimy tak szybko. Jestem caly czas pod wrazeniem poprzedniego postu. Piekne zdjecia.
Tez mam taka cukierniczke jak Ty i do tego dzbanuszek do smietanki :-)).
Pozdrawiam i zycze milej niedzieli

K*** pisze...

Piękny, gęsty bez. Wspaniały! Nie znamy się, choć ja już kilkakrotnie odwiedzałam twój blog. Dziś postanowiłam, w wolnej chwili, ujawnić się, wyjść z zakątka cichego obserwatora. Masz wspaniały blog, pokazujesz piękne rzeczy i stajesz się inspiracją dla wielu osób. Pozdrawiam.

An-na pisze...

A ja ten wierszyk przywołuję sobie, ilekroć słyszę jakieś wspomnienia o Dniu Zwycięstwa :)

Zielicha pisze...

Przepiękne bzy. Z poprzedniego postu też przecudne. Piękne masz zakątki w tym swoim ogrodzie, brzozy już takie wybujałe, chylą czoło. Wierszyków niestety nie pamiętam, uleciały...
Pozdrawiam Cię serdecznie

Kasia pisze...

Też pamiętam ten wiersz. Innych niestety nie.

inka pisze...

DZIEŃ ZWYCIĘSTWA - O NIM MARZYŁ KAŻDY Z NAS,
BYŁ DALEKI,JAK ODLEGŁEJ GWIAZDY BLASK.
NASZE DROGI SKRYWAŁ WTEDY WOJNY PYŁ,
PRZYBLIŻALIŚMY TEN DZIEŃ ZE WSZYSTKICH SIŁ.

DZIEŃ ZWYCIĘSTWA !

podobnie jak Yrsa witałam ten dzień w mundurku z pieśnią na ustach,cieszę się że przywołałaś ten nastrój tamtych lat,który mimo paradoksów i propagandy wspominamy jak widzę dość miło!
a na blogu spędziłam uroczy poranek-pięknie tu u Ciebie :))

Anonimowy pisze...

O, Rany! Ilerazy ktos wypowie "bzy", albo ja to zrobię, tez ten wierszyk mi sie przypomina!! Uwielbiam bzy, czego nie moge powiedziec o wierszyku~~~
Z tego co ja pamiętam, to zamiast "wspomniał wojny dni" to jest(było) "wspomniał dawne dni".
Ale to chyba itak nie wiele zmienia ;-)
pozdrawiam
gibbon.bloog.pl

Anonimowy pisze...

Witam.
O jakim dniu zwycięstwa piszecie?

kocia77 myślę, że towarzysz misza nie walczył jednak po stronie Twojego dziadka.

Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Ja sobie przypominam, że w drugiej zwrotce było "Jak z radziecką armią bratnią...", na końcu podobnie jak Daisy twierdzę, że było "Wspomnij z nim i ty". Reszta się zgadza. Pozdrawiam!!!

Anonimowy pisze...

Wiersz z Pierwszej Czytanki (kolejna po Elementarzu)tylko małe nieścisłości - ..."można było z takim Miszą zawojować świat". Ponadto ostatni wers w oryginale tak jak już poprawiano - ..."wspomnij z nim i ty".
Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

Witam,
i znów nastał Dzień Zwycięstwa.
Również pamiętam ten wierszyk, który recytowałam na akademiach szkolnych. Do dziś w moich myślach pozostają te słowa. Odległe, a jednak zapamiętane do dnia dzisiejszego. To wszystko dla mnie obrazuje się jako coś nierealnego, odległego, takiego z kolorowego doskonałego obrazka.
Tak widocznie musi już pozostać.
To tak jak z tym niebem nad Rosją...

Anonimowy pisze...

Dzień zwycięstwa, maj zielony, cień rzucają bzy. Idzie dziadek nawalony, napij się i ty!