piątek, 20 marca 2009

Pokój kawą malowany



Ponieważ pokój Nurki cały czas "sie robi" chciałam "przedstawić" pokoik mojej starszej córki. Brak samochodu i jak to zazwyczaj u mnie środków finansowych (też trzasnęły rury i trzeba było pruć ściany) zmusił mnie do wysiłku intelektualnego. Po poprzednim malowaniu zostało mi trochę białej farby, ale dziecko o białym pokoju słyszeć nie chciało! Jej marzeniem było posiadać pokój w podobnym stylu jak warszawska słoniarnia:)!!! Ponieważ w słoniarni bywam dosyć regularnie, ale pamięci fotograficznej,aż tak dobrej nie posiadam,trzeba było wymyślić coś w tym stylu, aczkolwiek nie do końca podobne. Miłość do zwierząt jest u nas rodzinna, ale żeby tak od razu do słoniarni się wyprowadzać!
No więc, z przeprowadzonej sondy wynikało, iż mają przeważać motywy stepowe z dodatkiem afrykańskiej sawanny :) Patrząc się na białą farbę doszłam do wniosku, że postawiła przede mną nie lada wyzwanie!
Zaczęłam się rozglądać czym by ową farbę zabarwić i nagle mnie olśniło. Ponieważ kawę lubię tylko zwykłą, fusiastą w najpodlejszym gatunku, a w pracy dostawałam regularnie kawę rozpuszczalną posiadałam jej całkiem spory zapas! Z pewną dozą nieśmiałości:) i pełna obaw wymieszałam pierwszą szklankę bardzo mocnej kawy z niewielką ilością farby! Eureka !!!!
Wszystko się pięknie wymieszało, nic się nie zważyło, więc można było przystąpić do dzieła!
Mieszałam farbkę z kawą w różnych proporcjach, tak żeby uzyskać kolory o innej tonacji. Jedynie ściana z łapkami powstała później z "normalnej" farby.

Kawa została wykorzystana w nieco odmienny, od ogólnie przyjętego sposób, ale zapach był dokładnie taki sam i utrzymywał się bez mała przez pół roku, aż w końcu nastąpiło pożegnanie z afryką!

Efekty mojej ciężkiej pracy możecie podziwiać poniżej:)











22 komentarze:

BogaczKa pisze...

No czegoś takiego to jeszcze nie widziałam! Zdolna jesteś dziewczynka :-)))

Elisse pisze...

Ha, ha, ha...potrzeba matką wynalazku:)

♥♥♥ kasandra ♥♥♥ pisze...

Nie no zamurowało mnie ...
Ta żyrafa boska i te pozostałe malunki cudne

ale na to, żeby zmieszać farbę z kawą to już za żadne skarby świata bym nie wpadła

powaliłaś mnie na kolana

Pozdrawiam

magoda pisze...

Świetne!!!
Najbardziej podobają mi się roślinne freski na ścianach!
Afrykańskie rameczki są bardzo stylowe.
Elizo, potrzeba matką wynalazków musiałaś być w ciężkiej desperacji ale za to jaki efekt!
Gratulacje!!!
Pozdrawiam cieplutko, pogodzie wbrew.

llooka pisze...

Zanim nastąpiło "Pożegnanie z Afryką" nie zauważyłaś zaburzeń snu u swojej córki?;) Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Czytam , czytam i nagle wyłaniają się takie cuda. Nie lada wyzwanie to było dla Ciebie! I te freski na ścianach - gratuluję pomysłu i wykonania. Pozdrawiam cieplutko!

Ita pisze...

Widać ,że pokój zamieszkuje miłośniczka dzikich zwierząt .
Chylę czoła za pomysł i wykonanie mają za inspirację słoniarnię .
efekt świetny .

Pozdrawiam.

Nettika pisze...

Elisse , Ty przejdziesz do historii , mówię Ci :) Pozdrawiam juz prawie wiosennie

Daisy pisze...

Jesteś niesamowita!

:-)

Elle pisze...

Fajny, "drapieżny" pokoik :)
Pozdrawiam

alewe pisze...

A Ty to zdolna besia jesteś ;).Pomysłowo i fajnie.Pozdrawiam.

amma pisze...

Miłość do zwierząt widać zdecydowanie no i rośliność egzotyczna też sie pieknie wkomponowała.Jestem pod oromnym wrażeniem pomysłowości i wykonania no i zdolnosci plastycznych.

Pozdrawiam

joanna pisze...

Super :))
Grunt to zdecydowanie ;) Twojej córki przy wyborze tematyki pokoju i Twoje przy wykonaniu :)
Wyszło ogromnie oryginalnie!
Pozdrawiam serdecznie

paula_71 pisze...

Jestem mega zaskoczona.Oczywiście pozytywnie :D nigdy bym chyba nie wpadła na pomysł mieszania farby z kawą!
Oglądając zdjęcia z pokoju Twojej córci poczułam się jak na safari!Super pomysł z żyrafą.
Pozdrawiam.

aagaa pisze...

No ale jazda.Farbe z kawą wymieszała...No niesamowita jesteś..Co ty jeszcze kobieto wymyslisz?
Fajny klimacik.Konsekwencję w urządzaniu ,jak to określiłaś ,,afrykańskiej sawanny,, widać na kazdym zdjęciu...Pozdrawiam

jagnieszka pisze...

przepiękny pokój,masz niesamowite zdolności

asia pisze...

Jestem oczarowana!!!!Masz świetne pomysły i nie boisz się ich wprowadzać w życie.Dech zapiera!!!
Pozdrawiam ciepło.
J:O)

Yrsa pisze...

Podziwiam Twoje zdolności , pięknie to zrobiłaś , rośliny , drzewo , żyrafa ... wszystko jest idealnie dopasowane . Kto by nie chciał mieszkać w takiej "słoniarni"?
Pozdrawiam ciepło i wiosennie , dziękuje za troskę - wszystko ok . Robię wianki i bardzo mi się to podoba , miałaś rację tyle się tego surowca w ogrodzie marnuje .Yrsa

An-na pisze...

Elisse, nominowałam Cię do Kreativ Blogger Award :)

Szczegóły u mnie, pozdrawiam :)

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Rewelacyjny pokoik wyczarowałaś córci za pomocą kawy z farbą, albo farby z kawą. Ależ Ty masz zdolności Kobieto! Chylę czoło!
Pozdrawiam serdecznie

tesa pisze...

zapraszam na bloga,coś udało mi sie wymodzić....pozdrawiam cieplutko...

Elisse pisze...

Cześć dziewczyny!!!Miało mnie nie być, ale jestem:( "Ormalnie" to jakiś pech zaczął mnie prześladować!:)Ale cieszę się,że a'la słoniarnia zyskała uznanie w Waszych oczach.Ha Jagódko- zgadłaś, to właśnie desperacja popycha mnie przeważnie do mniej lub bardziej twórczych działań. Llooka- mojej Magdzie to jakbyś nawet hektolitrami kawe do gardła wlewała to nic nie zaszkodzi i tak będzie spać!
An-no jestem mile zaskoczona i zaraz lecę odebrać nagrodę,
Teso- fajnie,że jednak się udało:)
Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa i wizytę:)Jesteście tofane!

olenta pisze...

czy pomysł z kawą opatentowałaś ? bo jeśli nie, to chyba skorzystam :).
a nie wiesz, czy z akrylowy Duluxem zgra się z kawą? :)))